Po 91 latach nieobecności na rynku Itala wraca do gry. Tym razem pod włoską nazwą kryje się jednak samochód o wyraźnie azjatyckich korzeniach — Itala 35 bazuje na konstrukcji chińskiego GAC-a. Kto wpadł na ten szalony pomysł i ile chce za to pieniędzy?
Włoska marka Itala zmartwychwstała dzięki włosko-chińskiej współpracyDR Automobiles
Itala — co to za marka i do kogo teraz należy?
Fabbrica Automobili Itala zakończyła działalność w 1935 r., a dziś znów otwiera salony. To efekt programu Historic Italian Brands (HIB), który ma przywrócić do życia znane włoskie marki i wprowadzić je do seryjnej produkcji. Takie powroty nie zdarzają się wybitnie często, ale sam pomysł nie jest nowy. Kojarzycie historię "niemieckiego" Borgwarda i "hiszpańskiego" Ebro? Tutaj mamy ten sam scenariusz — biznesmeni próbują grać na nostalgii, wykorzystując do tego chińskie produkty.
Pierwszym modelem wskrzeszonej włoskiej marki będzie Itala 35, czyli... GAC Emzoom z delikatnie zmienionym frontem i nowymi emblematami. Kompaktowy SUV został pokazany podczas oficjalnego debiutu w Museo Nazionale dell’Automobile w Turynie. Za projekt odpowiada Massimo Di Risio, założyciel Grupy DR Automobiles (tej, która zmienia znaczki w chińskich SUV-ach i sprzedaje je w Europie), ale w przedsięwzięcie zaangażowana jest też inna historyczna marka — O.S.C.A. Produkcja (a właściwie montaż) będzie odbywać się w nowym zakładzie Fabbrica Italia w regionie Molise.
GAC Emzoom, czyli baza dla nowego włosko-chińskiego SUV-a
Itala 35 — co to za SUV?
Nazwa pierwszego modelu wskrzeszonej marki nawiązuje do historycznego auta Itala 35/45 HP, którym książę Scipione Borghese zwyciężył w legendarnym rajdzie Pekin-Paryż w 1907 r. Nowa Itala 35 nie ma nic wspólnego ze sportem. To zwykły crossover o długości 4,41 m, szerokości 1,85 m i wysokości 1,60 m. Ma rozstaw osi wynoszący 2,65 m i bagażnik o pojemności od 341 do 1271 l.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak wygląda ten włosko-chiński SUV? Z przodu mamy duży grill z chromowanymi wstawkami i wąskimi reflektorami LED. Są też spojlery i panoramiczny dach, a do tego dwukolorowe nadwozie z... elementami z włókna węglowego. We wnętrzu włoski sznyt wprowadza alcantara, która nie występuje w pierwowzorze. Mamy też skórzaną tapicerkę wykonaną z materiałów włoskiego pochodzenia. Do tego klasyka, czyli dwa cyfrowe ekrany (7-calowy zestaw wskaźników i multimedia z wyświetlaczem o 10,25-calowej przekątnej) oraz ambientowe oświetlenie.
Jak dużo Włosi zmienili w chińskim SUV-ie?
Producent podkreśla, że stawia na szeroki zakres personalizacji — klienci będą przebierać w kolorowych tapicerkach i materiałach wykończeniowych, a do tego będą mogli zamówić wyjątkowe folie naklejane na karoserię. Czy oprócz tego mamy coś jeszcze, co odróżnia Italę 35 od GAC-a Emzooma z 1,5-litrowym, turbodoładowanym silnikiem 1.5 T-GDI (170 KM, 270 Nm)?
Odpowiedź na to pytanie wydawała mi się oczywista, ale włoska firma mnie zaskoczyła. W komunikacie skierowanym do mediów pojawił się wątek mówiący o dość istotnej ingerencji w zachowanie samochodu. Zespół pod kierownictwem Roberto Fedeliego (znany z marek takich jak Ferrari, Maserati czy Alfa Romeo) przestroił ponoć zawieszenie, układ hamulcowy i elektronikę odpowiadającą za charakterystykę napędu.
Sprzedaż modelu Itala 35 ruszy we wrześniu 2026 r., a ceny startują od 35000 euro (około 148,8 tys. zł). W Polsce GAC Emzoom, na którym bazuje Itala 35, kosztuje... 124,9 tys. zł. Czy znajdą się chętni na alcantarę i europejskie strojenie za blisko 24000 zł? Będziemy mieli szansę się o tym przekonać, bo Grupa DR Automobiles zamierza oferować ten samochód (i kolejne modele Itali) również poza Włochami.
DR Automobiles
DR Automobiles
DR Automobiles
DR Automobiles
DR Automobiles
DR Automobiles
DR Automobiles
DR Automobiles
DR Automobiles