Włosi przywrócili legendarną markę aut. Itala dostała drugie życie dzięki... Chinom

Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
Po 91 latach nieobecności na rynku Itala wraca do gry. Tym razem pod włoską nazwą kryje się jednak samochód o wyraźnie azjatyckich korzeniach — Itala 35 bazuje na konstrukcji chińskiego GAC-a. Kto wpadł na ten szalony pomysł i ile chce za to pieniędzy?
Włoska marka Itala zmartwychwstała dzięki włosko-chińskiej współpracy
Włoska marka Itala zmartwychwstała dzięki włosko-chińskiej współpracyDR Automobiles

Itala — co to za marka i do kogo teraz należy?

Fabbrica Automobili Itala zakończyła działalność w 1935 r., a dziś znów otwiera salony. To efekt programu Historic Italian Brands (HIB), który ma przywrócić do życia znane włoskie marki i wprowadzić je do seryjnej produkcji. Takie powroty nie zdarzają się wybitnie często, ale sam pomysł nie jest nowy. Kojarzycie historię "niemieckiego" Borgwarda i "hiszpańskiego" Ebro? Tutaj mamy ten sam scenariusz — biznesmeni próbują grać na nostalgii, wykorzystując do tego chińskie produkty.
Pierwszym modelem wskrzeszonej włoskiej marki będzie Itala 35, czyli... GAC Emzoom z delikatnie zmienionym frontem i nowymi emblematami. Kompaktowy SUV został pokazany podczas oficjalnego debiutu w Museo Nazionale dell’Automobile w Turynie. Za projekt odpowiada Massimo Di Risio, założyciel Grupy DR Automobiles (tej, która zmienia znaczki w chińskich SUV-ach i sprzedaje je w Europie), ale w przedsięwzięcie zaangażowana jest też inna historyczna marka — O.S.C.A. Produkcja (a właściwie montaż) będzie odbywać się w nowym zakładzie Fabbrica Italia w regionie Molise.

Itala 35 — co to za SUV?

Nazwa pierwszego modelu wskrzeszonej marki nawiązuje do historycznego auta Itala 35/45 HP, którym książę Scipione Borghese zwyciężył w legendarnym rajdzie Pekin-Paryż w 1907 r. Nowa Itala 35 nie ma nic wspólnego ze sportem. To zwykły crossover o długości 4,41 m, szerokości 1,85 m i wysokości 1,60 m. Ma rozstaw osi wynoszący 2,65 m i bagażnik o pojemności od 341 do 1271 l.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak wygląda ten włosko-chiński SUV? Z przodu mamy duży grill z chromowanymi wstawkami i wąskimi reflektorami LED. Są też spojlery i panoramiczny dach, a do tego dwukolorowe nadwozie z... elementami z włókna węglowego. We wnętrzu włoski sznyt wprowadza alcantara, która nie występuje w pierwowzorze. Mamy też skórzaną tapicerkę wykonaną z materiałów włoskiego pochodzenia. Do tego klasyka, czyli dwa cyfrowe ekrany (7-calowy zestaw wskaźników i multimedia z wyświetlaczem o 10,25-calowej przekątnej) oraz ambientowe oświetlenie.

Jak dużo Włosi zmienili w chińskim SUV-ie?

Producent podkreśla, że stawia na szeroki zakres personalizacji — klienci będą przebierać w kolorowych tapicerkach i materiałach wykończeniowych, a do tego będą mogli zamówić wyjątkowe folie naklejane na karoserię. Czy oprócz tego mamy coś jeszcze, co odróżnia Italę 35 od GAC-a Emzooma z 1,5-litrowym, turbodoładowanym silnikiem 1.5 T-GDI (170 KM, 270 Nm)?
Odpowiedź na to pytanie wydawała mi się oczywista, ale włoska firma mnie zaskoczyła. W komunikacie skierowanym do mediów pojawił się wątek mówiący o dość istotnej ingerencji w zachowanie samochodu. Zespół pod kierownictwem Roberto Fedeliego (znany z marek takich jak Ferrari, Maserati czy Alfa Romeo) przestroił ponoć zawieszenie, układ hamulcowy i elektronikę odpowiadającą za charakterystykę napędu.
Sprzedaż modelu Itala 35 ruszy we wrześniu 2026 r., a ceny startują od 35000 euro (około 148,8 tys. zł). W Polsce GAC Emzoom, na którym bazuje Itala 35, kosztuje... 124,9 tys. zł. Czy znajdą się chętni na alcantarę i europejskie strojenie za blisko 24000 zł? Będziemy mieli szansę się o tym przekonać, bo Grupa DR Automobiles zamierza oferować ten samochód (i kolejne modele Itali) również poza Włochami.
Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu