W ostatnich latach segment typowo miejskich modeli samochodów praktycznie zniknął albo jego ostatni przedstawiciele stali się przesadnie drodzy w zakupie. Jest to przede wszystkim spowodowane rosnącymi kosztami produkcji oraz restrykcyjnymi wymogami dotyczącymi emisji spalin i bezpieczeństwa. Nie bez znaczenia jest też moda na miejskie SUV-y niż klasyczne hatchbacki. Widać jednak, że coś zaczyna się zmieniać: kolejny duży producent zamierza odwrócić ten trend.
Znowu będziemy jeździć małymi samochodami?
Nowy model, zapowiedziany przez Stellantis, powstanie z myślą o europejskich kierowcach i będzie produkowany w Europie. Koncern informuje, że projekt już przyciągnął uwagę Komisji Europejskiej, która dostrzega w nim szansę na rozwój lokalnego wzornictwa, tworzenie miejsc pracy oraz popularyzację samochodów elektrycznych w codziennym użytkowaniu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Sprzedaż miejskich hatchbacków znowu ma być opłacalna dla producentów, jednak będą one elektrykami. Ma w tym pomóc Unia Europejska, która będzie faworyzować małe i bezemisyjne samochody produkowane lokalnie. Zapowiedziano, że do 2035 r. ich producenci będą mogli korzystać ze specjalnych udogodnień, aby wprowadzali na rynek jak najwięcej takich elektryków.
Mały, nowoczesny i niedrogi elektryk ma szansę na sukces
Antonio Filosa, dyrektor generalny Stellantis, podkreśla: "E-Car to koncepcja, która w naturalny sposób wpisuje się w sukces małych samochodów, głęboko zakorzeniony w naszym europejskim DNA Stellantis. Nasi klienci oczekują powrotu małych, stylowych pojazdów, z dumą produkowanych w Europie, które będą jednocześnie przystępne cenowo i przyjazne dla środowiska".
Rozpoczęcie jego produkcji planowane jest już na 2028 r. E-Car ma powstawać we Włoszech, w Pomigliano d'Arco pod Neapolem. W tej samej fabryce, która produkowała popularną Pandę, a obecnie wytwarza spalinową Pandinę.
Elektryczne auta miejskie Stellantis mają wyróżniać się nowoczesnym designem oraz zaawansowanymi technologiami BEV, które będą opracowane we współpracy z wybranymi partnerami. Celem jest nie tylko przyspieszenie wejścia na rynek, ale również możliwość zaoferowania jak najatrakcyjniejszej ceny.
Stylowy Fiat 500e jest mały, ale drogiArchiwum / Auto Świat
Coraz więcej miejskich samochodów
Nie tylko Stellantis ponownie wykazuje zainteresowanie segmentem niewielkich aut miejskich. Renault jest już znacznie dalej w realizacji swoich planów, ponieważ w gamie tego producenta pojawiły się już elektryczne modele 5 oraz 4, które uzupełniają ofertę obok spalinowych wersji Clio i Captur. Teraz francuska marka zamierza powrócić do klasy najmniejszych pojazdów, wprowadzając na rynek nowe Twingo. W Polsce samochód pojawi się nieco później — na początku 2027 r.
Swoje plany dotyczące małego samochodu elektrycznego ogłosił także Volkswagen. Koncepcyjny model Every1 został przedstawiony jako zapowiedź przystępnego cenowo auta na prąd, którego cena ma nie przekroczyć 20 tys. euro. Produkcyjna odmiana tego pojazdu również powinna trafić do sprzedaży w przyszłym roku.