Ferrari GTC4 Lusso to czteromiejscowy supersamochód typu Gran Turismo. W stosunku do wciąż atrakcyjnego poprzednika ma zmieniony wygląd – przede wszystkim w oczy rzucają się dwa podwójne klosze tylnych lamp, w miejsce pojedynczych.

Pod maską pracuje ta sama, choć znacznie poprawiona jednostka V12 o pojemności 6,3 litra. Teraz ma ona 690 KM mocy, dostępnych przy 8 tys. obr./min, a moment obrotowy wzrósł do 697 Nm przy 5750 obr./min, przy czym aż 80 proc. momentu dostępnych jest już przy 1750 obr./min.

Lepsze są też osiągi "rodzinnego" Ferrari – pierwszą "setkę" osiąga po zaledwie 3,4 sekundy, a 200 km/h pojawia się na liczniku po 10,5 s. Maksymalna prędkość to imponujące 335 km/h.

Ferrari GTC4 Lusso zyskało również wiele nowych rozwiązań, które czynią z niego drugie – po LaFerrari – najbardziej skomplikowane auto w gamie włoskiego producenta. Mowa tu choćby o rozbudowanym napędzie, który wykorzystuje teraz system skrętnych tylnych kół 4RM-S. A to dopiero początek.

Wiele nowości również w elegancko i nowocześnie zaaranżowanym wnętrzu, gdzie króluje 10,25-calowy ekran wielofunkcyjny. Drugi monitor znajduje się przed pasażerem i ma on przekątną 8,8-cala. Kabina Ferrari GTC4 Lusso zmieści cztery osoby i oferuje więcej miejsca niż model FF. Bagażnik tego niemal 5-metrowego kolosa ma niezłą pojemność 450 litrów, którą można zwiększyć do 800 przez złożenie oparć foteli.

Polski importer podał ceny nowego Ferrari GTC4 Lusso. Kosztuje on w Polsce od 313 612 euro, a pierwsze egzemplarze dotrą do klientów już w sierpniu tego roku.

W najbliższych dniach na łamach Onet Moto pełna relacja z pierwszych jazd Ferrari GTC4 Lusso, a tymczasem zobaczcie zdjęcia wykonane w Dolomitach na szczycie Kronplatz, leżącym na wysokości 2275 m n.p.m.