Na rynku wtórnym panuje spore ożywienie, zwłaszcza niedrogie auta często zmieniają właściciela. Ale uwaga: poza formalnościami związanymi ze zgłoszeniem nabycia (zarejestrowaniem) używanego pojazdu należy pamiętać jeszcze o jednej ważnej sprawie – to przedłużenie polisy OC. Polisa wznawia się automatycznie bowiem jedynie wtedy, gdy dany pojazd cały czas jest własnością tej samej osoby/firmy – gdy zostanie sprzedany, to o wznowienie OC musi już zadbać nowy właściciel. Jeśli tego nie zrobi, zostanie powiadomiony przez UFG o nałożeniu tzw. opłaty karnej – stawka zależy od wysokości pensji minimalnej w danym roku kalendarzowym oraz od tego, jak długo wynosiła przerwa w OC.

W tym roku (czyli w 2021 r.) maksymalny mandat w przypadku samochodu osobowego to 5,6 tys. zł, w przyszłym będzie to o 400 zł więcej. Warto też przypomnieć, że za 1-3 dni bez OC zapłacimy karę w wysokości 20 proc. pełnej opłaty karnej (zatem w 2022 r. będzie to 1200 zł), zaś przerwa od 4 do 14 dni oznacza obowiązek uiszczenia 50 proc. pełnej opłaty (w 2022 r. – 3 tys. zł). W przypadku przerwy wynoszącej 15 dni lub więcej zawsze musisz spodziewać się maksymalnej opłaty.

Pamiętaj: w przypadku samochodów ciężarowych, ciągników samochodowych i autobusów maksymalna opłata karna wynosi trzykrotność pensji minimalnej – dziś to 8,4 tys. zł, od przyszłego roku stawka wzrośnie do 9 tys. zł. Są sytuacje, w których UFG może odstąpić od nałożenia opłaty, ale dotyczą one np. osób znajdujących się w tzw. trudnej sytuacji życiowej (bezrobotni, osoby przewlekle chore etc).

Najciekawsze jest jednak to, że niemały odsetek osób przyłapanych na jeździe bez OC robi to świadomie. Delikwenci nie płacą składki i liczą na to, że jakoś się uda i nikt przerwy w OC nie wyłapie. Nic z tego – UFG ma swoje metody do walki z takimi praktykami, w związku z czym opłaty karne sypią się gęsto.