Jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach, Niemcy nie mają powodów do wstydu. Mimo to podpatrzyli rozwiązanie stosowane przez swoich sąsiadów i uznali, że testowo zaczną je stosować na krętych drogach. Zadaniem nowych oznaczeń w postaci rozmieszczanych na łukach białych kółek czy elips jest poprawa bezpieczeństwa motocyklistów. Eksperci z Austrii nie mogą się nachwalić skuteczności tego rozwiązania — jest tanie i naprawdę działa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego Niemcy malują białe kółka na krętych drogach?
Jak przekazała redakcja chip.de, w 2024 r. na niemieckich drogach doszło do 4692 wypadków z udziałem motocykli (rok wcześniej: 4644). W wyniku tych zdarzeń obrażenia odniosło 3961 osób poruszających się jednośladem (w 2023 r. było to 3900 osób). Niestety, 64 z nich nie udało się uratować. W kontekście wszystkich wypadków na niemieckich drogach aż co piąta ofiara śmiertelna poruszała się motocyklem.
Zagłębiając się dalej w statystyki, dowiadujemy się, że w 55 proc. przypadków winę ponosili sami motocykliści — najczęściej z powodu nadmiernej prędkości (52,6 proc.) lub błędów przy wyprzedzaniu (13,2 proc.). Szczególnie niebezpieczne okazują się zakręty w lewo, gdzie podczas zbyt mocnego pochylenia jednośladu głowa i tułów kierującego mogą znaleźć się na przeciwnym pasie ruchu. W połączeniu z ograniczoną widocznością na łuku takie sytuacje często kończą się tragicznie. Kółka, paski i kropki wskazują motocyklistom bezpieczną linię pokonywania takiego zakrętu, co ogranicza ryzyko wypadków.
Wypadek z udziałem motocyklaPolicja
Jak kółka na drogach wpływają na bezpieczeństwo? Wyniki testów
Dodatkowe znaki poziome domalowywane przy linii oddzielającej pasy ruchu to nie aż taka nowość, jak mogłoby się wydawać. Austriaccy eksperci od bezpieczeństwa ruchu zdecydowali się na wprowadzenie tego oznakowania już w 2016 r. Od tego czasu testowali różne formy na łukach w lewo: elipsy, paski i zygzaki.
Najgorzej wypadły zygzaki, bo bali się ich inni kierowcy — błędnie zakładali, że to obszar wyłączony z ruchu. Najlepiej sprawdziły się elipsy, bo nie przypominały żadnych innych stosowanych już znaków poziomych. Niezależnie od zastosowanego wzoru znaki były podwójnie skuteczne, bo oddziaływały też na podświadomość motocyklistów. Kierowcy jednośladów automatycznie unikali najeżdżania na te malunki, unikając ryzyka związanego ze zmianą przyczepności nawierzchni.
Białe elipsy mogą stać się standardem w całej UEKFV
Według badań na ośmiu testowanych zakrętach liczba ofiar wypadków spadła aż o 42 proc. Tak zauważalna poprawa bezpieczeństwa zachęciła Niemców do przeprowadzenia podobnych testów na swoim gruncie, m.in. w powiecie Duren na trasie L218. Kamery termowizyjne pozwoliły badaczom zaobserwować, że motocykliści zaczęli wolniej pokonywać zakręty i dwukrotnie częściej wybierać bezpieczny tor jazdy. Tam też liczba wypadków spadła.
Czy białe kółka na krętych drogach trafią do Polski?
Niemcy mówią, że wprowadzenie takiego oznakowania na danym odcinku drogi kosztuje około 1000 euro (około 4280 zł) — wystarczy pokryć koszty materiałów i robocizny. To naprawdę niewielki koszt, biorąc pod uwagę, jaką skuteczność mają te znaki. Nic dziwnego, że kółka są już testowane także w Luksemburgu i Szwajcarii.
Czy trafią także do Polski? Do upowszechnienia tego rodzaju oznakowania potrzeba jeszcze czasu, bo na razie w większości państw to projekt pilotażowy. Pierwsze testy pokazują jednak ogromny wpływ na bezpieczeństwo, więc można się spodziewać, że kółka na zakrętach w końcu staną się standardem we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Nie mamy nic przeciwko!