Żeby nie było, jakieś sedany jeszcze w USA da się kupić, ale akurat wycofanie auta tak amerykańskiego, jak Lincoln Continental, musiało odbić się szerokim echem wśród fanów i w mediach.

Oto 30 października, po 80 latach produkcji (z drobnymi przerwami), z taśmy zjechał ostatni Continental. A ponieważ Lincoln nie ma już ofercie ani modelu MKS, ani nawet nawet małego MKZ-a, zaś Ford – właściciel Lincolna – zawiesił wytwarzanie Fusiona, to nagle okazało się, że Ford Motor Company został bez sedana w swoim portfolio. A sedan, to przynajmniej swego czasu, nadwozie tak amerykańskie (Lincoln Town Car!), jak hamburger ociekający tłustym serem, zagryziony frytkami smażonymi na starym oleju i zapity colą o obniżonej zawartości cukru.

A już zupełnie na serio – pewne jest na razie to, że nazwa Continental chwilowo zniknie z oferty, ale znając realia, obstawiamy, że oznaczenie tak rozpoznawalne i zasłużone dla amerykańskiej motoryzacji jednak za jakiś czas powróci. Czy pod postacią jakiegoś SUV-a? Zapewne, wszak to jest to, co chwilowo Lincolnowi sprzedaje się najlepiej!