Trzeba przyznać, że Włochom nie brakuje fantazji. Kto inny wpadłby na pomysł, żeby "uwięzić" na płycie lotniska piekielnie szybkiego, strzelającego ogniem z rur wydechowych Lamborghini Huracana Evo? Właśnie taki model stało się nowym autem prowadzącym samoloty na miejsca postoju.

Wartu tu jednak zaznaczyć, że to nie pierwsze "Lambo" na bolońskim lotnisku. Lamborghini od lat dostarcza samochody "Follow me" do tego portu lotniczego, a nowy Huracan Evoto to już siódmy kontrakt obu firm. Poprzednimi pojazdami używanymi na lotnisku były: Huracan RWD, Huracan LP 580-2 i Aventador LP700-4.

Nowy samochód będzie prowadził przylatujące i odlatujące samoloty przez najbliższe pół roku – do stycznia 2022 r.

Lotniskowe Lamborghini Huracán EVO napędzany jest wolnossącym silnikiem 5.2 V10 o mocy 640 KM. Auto ma specjalnie zaprojektowane przez Lamborghini malowanie Centro Stile. Na matowej wojskowej zieleni (Verde Turbine Matt) pojawiła się szachownica w kontrastującym kolorze Arancione Matt. Oprócz tego na samochodzie zamontowano sygnalizację świetlną i napis "Follow Me in Our Beautiful Country” (Jedź za mną w naszym pięknym kraju) oraz włoską flagę.