Arkady Paweł Fiedler przemierzył samochodem Europę, Azję i Afrykę. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie sam pojazd, którym tego dokonał. Podróżnik zrobił to za kierownicą rodzimego klasyka – Fiata 126p. Tym razem głośno zrobiło się także o Maluchu Fiedlera, ale nie o egzemplarzu wyprawowym, a starszym modelu, który od lat jest w rękach rodziny, a dokładnie wuja Fiedlera.

Mowa o wyciągniętym spod drzewa Fiacie 126p z 1989 r. Auto w przeciwieństwie do zielonego Malucha Arkadego ma na liczniku zaledwie 55 tys. km i tyle najprawdopodobniej przejechało. Niestety, mimo tak niewielkiego przebiegu jest w dość kiepskim stanie technicznym, jednak już niebawem ma wrócić do starej, dobrej formy.

Pomóc w tym mają nie bogaci sponsorzy, ani włoski koncern motoryzacyjny, a uczniowie mikołowskiego Zespołu Szkół Technicznych z klasy specjalizującej się w mechanice samochodowej.

Na pomysł akcji wpadł jeden z nauczycieli Wojciech Baranowicz. Uczniowie pod jego okiem mają odrestaurować od podstaw wspomnianego Fiata. Blachy mają zostaną wypiaskowane, naprawione, zabezpieczone i pomalowane, a silnik złożony od nowa. Co ciekawe, nie do końca wiadomo, czy ten właśnie samochód w ogóle wyruszy na jakąkolwiek wyprawę, ale na pewno trafi do muzeum przygotowywanego przez podróżnika.

Jak dowiedzieliśmy się od Wojciecha Baranowicza, który koordynuje renowacją Malucha, w całej akcji chodzi jednak nie o samego Fiata, ale o zwrócenie uwagi na to, że w kraju zaczyna brakować nam specjalistów, a w szczególności lakierników i blacharzy. Coraz mniej uczniów interesuje się tą specjalizacją i coraz mniej szkół prowadzi taki kierunek. Co ciekawe, w samej szkole w Mikołowie nie ma takiej specjalizacji, a chętni uczą się lakierowania i naprawy elementów blacharskich na dodatkowych kołach zainteresowań.

To nie pierwszy projekt uczniów Zespołu Szkół Technicznych w Mikołowie. Aktualnie grupa młodych pasjonatów pod okiem nauczyciela restauruje już Stara 1142 z 1989 r., a wcześniej założyła koło Rally Team, w którym uczniowie mieli budować auta rajdowe. Wielkie brawa dla kreatywności Pana Wojciecha i szkoły. Już nie możemy doczekać się efektu finalnego renowacji.