Mandat zapłaci właściciel pojazdu, gdy nie ma winnego. Rząd wraca do pomysłu

Krzysztof Kaźmierczak
Krzysztof Kaźmierczak
Dodaj w Google
Przedstawione przez Webera zmiany zakładają, że najpierw ustalenie winnego będzie odbywało się na obecnych zasadach. Dopiero w momencie braku informacji zwrotnej od adresata, zostaną uruchomione nowe procedury administracyjne. Na czym będą polegać?

Przeczytaj też:

Twój samochód - twój mandat

W przypadku braku winnego, to właśnie właściciel sfotografowanego samochodu zapłaci karę. Oczywiście nie dojdzie do tego jeśli wskaże, kto przekroczył prędkość i w czasie postępowania nie okaże się, że wskazana osoba unika odpowiedzialności. Z ustaleń RMF FM wynika, że projekt ustawy jest od dawna gotowy i w niedługim czasie ma trafić do konsultacji społecznych oraz na posiedzenie rządu.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Szczegóły nowych przepisów będą jeszcze precyzowane i pozostają nieujawnione. Zgodnie z założeniem, projekt ustawy ma dać szansę właścicielowi ustalić, kto prowadził pojazd. Będzie to dotyczyć mandatów z fotoradarów oraz z odcinkowych pomiarów prędkości. Podobny projekt polskiego rządu został już w przeszłości zakwestionowany jako niekonstytucyjny za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego, ale wiceminister zapewnia, że ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego został wzięty pod uwagę przy opracowywaniu nowych przepisów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Krzysztof Kaźmierczak
Krzysztof Kaźmierczak

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu