- Samochód ma oryginalny układ napędowy i status zabytku
- Przebieg od ukończenia przebudowy wynosi zaledwie 1112 km
- Porównywalne, ale oryginalne i nieprzerobione Pullmany można mieć za 250-300 tys. euro
Przeróbka tej 6,24-metrowej limuzyny kosztowała podobno aż 3 miliony euro! W 2007 r. ktoś z dużą ilością wolnej gotówki i fantazją zlecił w Mercedes-Benz Classic Center odrestaurowanie i zmodyfikowanie Mercedesa 600 Pullman W100 z wykorzystaniem części z Maybacha 62. Postanowił więc połączyć dwa z najbardziej luksusowych aut produkowanych przez koncern Daimlera w jedną całość. Czy spójną? Widać, że bardzo pragnął, by projekt był udany, ale efekt końcowy chyba nie przyniósł spodziewanej satysfakcji: unikatowa limuzyna z przebiegiem zaledwie 1112 kilometrów jest aktualnie na sprzedaż w Holandii za 2 150 000 euro.
Przeczytaj też:
- Tu możesz kupić nowy numer Auto Świata bez wychodzenia z domu
- Więcej o Mercedesie 600 Pullman
- Test Mercedesa-Maybacha S600
Tajemniczy zleceniodawca przeróbki poświęcił na ten cel jednego z zaledwie 304 wyprodukowanych 4-drzwiowych Mercedesów 600 Pullman i podszedł do sprawy poważnie. Zwrócił się ze swoim pomysłem do najlepszych i najdroższych specjalistów od klasycznych Mercedesów, którzy wspólnie z inżynierami z działu badawczo-rozwojowego Daimlera pracowali nad projektem aż 7 lat! Wyzwaniem było przerobienie auta w taki sposób by mógł zachować status zabytku. Z tego względu auto wciąż ma oryginalny układ napędowy z 6,3-litrowym V8 o mocy 250 KM oraz 4-stopniowym automatem. Z zewnątrz odstępstwami od oryginału są tylko perłowy lakier pochodzący ze współczesnej palety Mercedesa oraz szklany dach.
W środku jednak ten Mercedes 600 Pullman został zmodernizowany i wyposażony w elementy z Maybacha 62. Obszerne fotele są elektrycznie sterowane, podgrzewane i wentylowane. Między szoferką a tylną częścią kabiny znalazły się wysuwane ścianka i duży ekran. Są tez dwa dodatkowe, raczej mało wygodne siedzenia ustawione tyłem do kierunku jazdy. Wszystkie szyby można zasłonić firankami – prawdopodobnie są sterowane elektrycznie, ale sprzedawca tego nie precyzuje. Tak samo nie wiemy czy okna i klapa bagażnika są otwierane i zamykane słynnym układem pneumatycznym z epoki. A może wykorzystano go też przy mechanizmach firanek?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Mercedes 600 Pullman restomod – wszelkie luksusy
Sufit ozdobiono kryształami Swarovskiego i charakterystycznym zestawem trzech analogowych zegarów. Ponadto na pokładzie są system nagłośnienia przestrzennego marki Alpine, składane stoliki, lodówka i zestaw srebrnych kieliszków oraz kubków – czyli wszystko to co niezbędne w nowoczesnej, superluksusowej limuzynie. Kokpit zachował oryginalny kształt w górnej części, natomiast w niższych partiach pojawiły się ekran dotykowy i przyciski do sterowania nowoczesnymi udogodnieniami.
Sądząc po zdjęciach całość została wykonana z najwyższą precyzją i dbałością o szczegóły. Do samochodu jest dołączona obszerna dokumentacja prac i opinia rzeczoznawcy. Ponieważ jednak projekt był realizowany w latach 2007-2014 część wyposażenia, jak na przykład ekrany dotykowe, zdążyła się już zestarzeć. Dziś lepszej rozrywki w drodze dostarczy nawet prosty tablet z dostępem do sieci i aplikacja Netflixa. Niezbyt estetycznie wyglądają też rzędy plastikowych przełączników, które Mercedes stosował od połowy lat 90. Perłowy kolor nadwozia również nie poprawia ponadczasowego stylu W100.
Mercedes 600 Pullman restomod – co chciał osiągnąć właściciel tego pojazdu?
Można przypuszczać, że wiele osób w gronie znajomych właściciela tego auta kupowało w połowie lat dwutysięcznych Maybachy. Postanowił więc się wyróżnić (w końcu Mercedesami W100 podróżowali monarchowie, dyktatorzy, gwiazdy kina i też... papież), ale nie chciał rezygnować z komfortu nowoczesnej kabiny. Realizacja projektu trwała jednak na tyle długo, że Maybach 62 w międzyczasie stracił na świeżości i atrakcyjności. Niski przebieg tego samochodu wskazuje też na to, że właściciel wolał korzystać z innych pojazdów w swoim garażu.
Tajemniczy zleceniodawca na pewno jest dziś w Mercedes-Benz Classic Center mile wspominanym „mecenasem”, ale interes zrobił raczej marny. Nie wiemy w jakim stanie znajdował się ten W100 Pullman przed przeróbką, ale o ile nie był to zdekompletowany wrak, jego renowacja byłaby nie tylko znacznie tańsza, lecz prawdopodobnie też bardziej opłacalna z punktu widzenia zwrotu z inwestycji. Oryginalnego i nierestaurowanego Mercedesa 600 Pullman można kupić za 250 000 - 300 000 euro. Szanse że ktoś zapłaci 2 150 000 euro za przerobionego? Obstawiamy, że są one bliskie zera. Przy aktualnych trendach prędzej znaleźliby się chętni na przeróbkę takiego klasyka z napędem elektrycznym, ale oryginalnym wnętrzem.
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner
Auto Leitner