• Do wydania jest niemal 13 milionów złotych. Nietrudno zgadnąć, że większą część puli zarezerwowano na zakup oznakowanych radiowozów (łącznie 12 773 705 zł)
  • Jeśli przetarg, nie zostanie anulowany to policyjną flotę wzbogaci nowa Kia Ceed kombi
  • W przypadku nieoznakowanego radiowozu hybrydowego w grę wchodzi Toyota Camry z zespołem napędowym o łącznej mocy 218 KM

Oto przetarg, którego rozstrzygnięcie śledzą w wielu komendach w kraju. Nowe radiowozy mają trafić nie tylko do dyspozycji Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, ale także komend w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Olsztynie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu. Policyjną flotę zasili 112 oznakowanych radiowozów oraz jeden model nieoznakowany. Policja w ramach opcji zastrzega także kupno dodatkowych 15 samochodów.

Do wydania jest niemal 13 milionów złotych. Nietrudno zgadnąć, że większą część puli zarezerwowano na zakup oznakowanych radiowozów (łącznie 12 773 705 zł). Policja oczekuje kompaktowych kombi (rozstaw osi m.in. 2,6 m a długość min. 4,5 m) z czterocylindrowymi silnikami (pojemność min. 1,35 l) o mocy nie niższej niż 100 kW (ok. 136 KM) i automatyczną skrzynią biegów. Za jeden nieoznakowany mocny i duży hybrydowy radiowóz (rozstaw osi 2,8 m oraz silnik min. 1,6 l o mocy min. 130 kW i elektryczny min. 60 kW) policja planuje zapłacić 155 499 zł.

Okazuje się, że policyjny przetarg nie wzbudził dużego zainteresowania wśród dostawców. Do postępowania na oznakowane kompaktowe kombi zgłosiło się dwóch oferentów. Obaj to dealerzy KIA z Warszawy i Łodzi, którzy zaproponowali auta za 11,8 mln i 11,9 mln złotych. Jednostkowa cena zakupu radiowozu wynosi zatem odpowiednio 105,5 tys. zł i 107,1 tys. zł. Co ciekawe droższa oferta zawiera gwarancję wydłużoną o dodatkowe 10 miesięcy (z 36 do 46 miesięcy). Nietrudno zgadnąć jaki model może trafić do policji – to nowa Kia Ceed.

W przypadku drugiego postępowania na nieoznakowany hybrydowy liftback lub sedan zgłosił się tylko jeden oferent. To dealer Toyoty z Ostrołęki, który zaproponował samochód w cenie 170,4 tys. zł. Choć w policyjnej informacji z otwarcia ofert nie wskazano modelu, to dość łatwo można typować proponowane auto. W gamie Toyoty może to być zatem jedynie hybrydowa Camry z zespołem napędowym o łącznej mocy 218 KM.