Trzecia edycja programu "Mój Prąd" może okazać się rewolucyjna dla rozbudowy infrastruktury przydomowych stacji ładowania samochodów elektrycznych. Choć jeszcze do końca nie wiadomo, jaki będzie ostateczny kształt najnowszej odsłony programu, to już na stronach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej widnieją wzmianki o pomyśle rozszerzenia dopłat na przydomowe stacje ładowania aut elektrycznych, tzw. Wallboxy.

Jak czytamy w komunikacie: "Trwają jeszcze prace koncepcyjne Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz NFOŚiGW nad poziomem dofinansowania oraz zakresem rzeczowym inwestycji dofinansowywanych w ramach nowej odsłony programu wraz z uwzględnieniem możliwości rozszerzenia dotychczasowego zakresu programu o następujące elementy: punkty ładowania (ładowarki) do samochodów elektrycznych, inteligentne system zarządzania energią w domu oraz magazyny ciepła/chłodu".

Jak czytamy dalej, dofinansowanie z programu "Mój Prądu 3.0" ma trafić głównie do osób fizycznych wytwarzających energię elektryczną na własne potrzeby. Według zapewnień NFOŚiGW osoby te będą mogły skorzystać z dofinansowania, nie tylko na zakup i montaż instalacji fotowoltaicznej, ale także dodatkowe elementy służące własnej konsumpcji wytworzonej energii elektrycznej, w co idealnie wpisują się przydomowe stacje ładowania aut elektrycznych.

Oczywiście, szczegółów jeszcze nie znamy, ale logicznym korkiem wydaje się wsparcie budowy infrastruktury stacji ładowania, tym bardziej, że byłyby to stacje z dostępem do "czystej" energii. W samym programie tkwi ogromny potencjał, bo do tej pory z dofinansowania skorzystało już ok. 150 tys. gospodarstw domowych, a z roku na rok ta liczba szybko rośnie.

Szczegóły trzeciej edycji programu "Mój Prąd", wraz z przewidywanym budżetem, mamy poznać wkrótce, ale już wiadomo, że nabór planowany jest od 1 lipca do 20 grudnia 2021 r. (z możliwością przedłużenia) lub do wyczerpania alokacji środków.