Podczas trzeciej edycji imprezy (odbyła się w dniach 1-4 lipca) zaprezentowano najlepsze samochody produkowane w regionie Emilia-Romania. Cztery dni festiwalu były także okazją do rozmów, spotkań, seminariów i… celebrowania lokalnej kuchni uznawanej przez wielu za najlepszą w całych Włoszech.

Tegoroczna, trzecia edycja festiwalu, po raz drugi obywającego się w formule hybrydowej, była nie lada gratką dla wszystkich pasjonatów dwóch i czterech kółek oraz fanów nowych technologii. Historyczne place Modeny tworzyły tło dla ekspozycji supersamochodów włoskich marek. Na obszernym Piazza Roma swoje stoiska miały Ferrari, Maserati i Lamborghini. Marka z rumakiem na masce prezentowała modele Roma, SF90 Spider i Portofino M.

Maserati chwaliło się trzema pojazdami: Ghibli Trofeo, Quattroporte Trofeo i najnowszym z kolekcji, czyli MC20.

Lamborghini jako jedyne prezentowało SUV-a – był to model Urus, a towarzyszył mu Aventador SVJ Coupé i jego mniejszy brat Huracan Evo Coupé.

Na Piazza Grande, tuż obok krzywej wieży, w samym centrum Modeny eksponowane były modele, które wyszły spod ręki Horacio Paganiego. Z niedaleko położonej manufaktury przywieziono 5 samochodów: Pagani Zonda C12, Imola, Roadster BC i dwie wersje modelu Huayra – BC i Tricolore.

Motor Valley Fest – samochody, kultura, ludzie

W innych miejscach miasta też się wiele działo. Na jednym z mniejszych placyków odbywała się prezentacja aut wykorzystywanych przez włoską policję, wśród których był pościgowy Lamborghini Huracan LP 610-4. Auto było doposażone w policyjny system „Scout Street”, na który składał się system kamer z możliwością identyfikacji pojazdów i ich właścicieli poprzez szybki dostęp do baz danych. Auto miało także oprogramowanie pozwalające na współpracę z innymi służbami podczas walki z klęskami żywiołowymi. Na wyposażeniu był defibrylator, a także specjalna chłodziarka, by auto mogło być wykorzystywane do transportu organów do przeszczepów.

We wnętrzach kościoła Chiesa del Voto odbywała się wystawa, podczas której pokazywano wybrane, charakterystyczne elementy samochodów czołowych marek motoryzacyjnych, tak jak prezentuje się rzeźby i inne dzieła sztuki. Natomiast w dawnej Manifattura Tabacchi, czyli fabryce papierosów, pokazywano 30 nieopublikowanych prac Alessandro Rasponiego: portretów i obrazów samochodów wykonanych przez słynnego artystę.

Motor Valley Fest – wyścigi na kilku torach

W centrum Modeny przygotowano tymczasowy uliczny tor wyścigowy Motor Valley Arena, który był wykorzystywany w sobotę i niedzielę. Pierwszy dzień weekendu był zarezerwowany dla marki z Maranello. Kierowcy wyścigowych Ferrari współzawodniczyli, pokonując kilka okrążeń toru na czas. Walka była zacięta; zdarzało się, że auta traciły elementy karoserii, „muskając” ustawione na torze szykany. Wisienką na torcie był pokaz czerwonego bolidu Ferrari, który jeszcze w 2017 r. startował w wyścigach Formuły 1. Wtedy, za jego kierownicą zasiadali Sebastian Vettel i Kimi Raikkonen. Podczas imprezy oddano go w ręce Oliviera Beretty, który 10 razy wystartował w serii F1 w sezonie 1994.

Po raz pierwszy w historii festiwal odbywał się także aż na czterech regionalnych torach wyścigowych, takich jak Riccardo Paletti w Varano, Autodromo w Modenie, Autodromo Internazionale Enzo e Dino Ferrari nieopodal miasta Imola i Misano World Circuit Marco Simoncelli położonym w miasteczku Misano Adriatico. Na torze Autodromo – po wcześniejszym uzgodnieniu – można było testować specjalnie przygotowane modele Ferrari. Oddane do dyspozycji Ferrari 488 Challenge osiągało moc 670 KM i przyspieszało do 100 km/h w zaledwie 2,3 s. Drugi z pojazdów – Ferrari 458 Challenge osiągał moc 570 KM, będąc jednocześnie autem nieco „wolniejszym”, gdyż 100 km/h osiągał po 2,6 s. Jazda na torze wymagała sprawności i refleksu, gdyż – prócz osiągów – wyzwaniem były zmieniające się naciski na poszczególne osie. Oś przednia mogła być obciążona, przenosząc 23 proc. masy auta przy przyspieszaniu lub 63 proc. przy silnym hamowaniu.

Motor Valley Fest – zrównoważony rozwój

Oprócz aut supersportowych i motocykli poświęcono sporo uwagi zrównoważonemu rozwojowi, technologii oraz nauce. Prezentowano, na przykład, elektryczne motocykle. Podczas gdy w przypadku e-samochodów prędkość maksymalna jest zwykle fabrycznie ograniczana, tak w przypadku jednośladu firmy Energica nie zdecydowano się na radykalne ograniczenia; licznik zatrzymywał się dopiero przy prędkości 240 km/h.

Fabryki z Motor Valley coraz poważniej podchodzą też do konieczności redukcji emisji dwutlenku węgla i zwiększania udziału energii odnawialnej w procesie produkcyjnym. Przed głównym wejściem do hal Lamborghini ustawiony był licznik pokazujący (w czasie rzeczywistym) efekt pracy paneli fotowoltaicznych, którymi pokryte są fasady budynków zakładu.

Motor Valley Fest – Dolina Motoryzacyjna

Położony w północnych Włoszech włoski region Emilia-Romania jest nazywany kolebką motoryzacji, a także Doliną Motoryzacyjną – „Motor Valley” z powodu ogromnego wkładu w rozwój branży. To właśnie tutaj – zaledwie kilka kilometrów od zabytkowych miast sztuki: Modeny, Bolonii i Parmy – znajdują się fabryki najbardziej ekskluzywnych sportowych marek samochodowych na świecie, których miłośnikom motoryzacji nie trzeba przedstawiać. Ferrari, Lamborghini, Maserati, Dallara, Pagani czy Ducati – te samochody i motocykle są produkowane przez największych włoskich producentów w regionie Emilia-Romania. Z wyżej wymienionych ani Maserati, ani Lamborghini nie mają własnych torów pozwalających na przetestowanie wyprodukowanego pojazdu. Samochody zaopatrzone w tymczasowe tablice rejestracyjne wyjeżdżają na ulice miasta i otaczające je trasy szybkiego ruchu i podczas ok. 40 km testu dokonuje się ostatecznej weryfikacji wyprodukowanego pojazdu. Efektem ubocznym takiej procedury jest to, że prawdopodobieństwo „upolowania” w ruchu ulicznym jeżdżącego superauta w rejonie Modeny jest niezwykle wysokie.

W regionie Emilia-Romania znajdują się także liczne muzea motoryzacyjne należące do słynnych fabryk oraz prywatne kolekcje zabytkowych samochodów i motocykli, jak kolekcja Panini, na którą składają się głównie historyczne pojazdy Maserati oraz kolekcja Stanguellini znajdująca się niemal w centrum miasta. Największą popularnością od lat cieszą się: Muzeum Ferrari w Maranello, Muzeum Casa Enzo Ferrari w Modenie, a także Muzeum Ducati w Bolonii. Muzeum Ferrari w Maranello przyciąga tak duże grupy odwiedzających, że na otaczających je ulicach powstały wypożyczalnie modeli Ferrari. Po zakończonej wizycie i statycznym zapoznaniu się z ofertą marki można skorzystać z możliwości jazd testowych. Wszystko jest świetnie zorganizowane; do wyboru jest kilka modeli, a oszałamiające wrażenia są gwarantowane. Fabryki w rejonie mają swoje wydzielone części ekspozycyjno – muzealne. Na szczególną uwagę zasługują te, które są aneksem dla fabryki Lamborghini i manufaktury Pagani.

Jak się można domyślać, podczas Motor Valley Fest przysmaki oraz wina produkowane w regionie Emilia-Romania były mocno eksponowane. Wystarczy wspomnieć olej balsamiczny, ser parmezan w swojej najoryginalniejszej odmianie Parmigiano Reggiano, szynkę parmeńską czy wino musujące Lambrusco. Nieprzypadkowo ambasadorem wydarzenia był Massimo Bottura, powszechnie uznawany za najlepszego szefa kuchni na świecie. To on podczas uroczystości otwierającej festiwal na Piazza Roma odsłonił Maserati Levante pomalowane wielokolorowym grafitti, mającym obrazować wielokulturowość społeczeństwa i promować tolerancję. Bottura także udostępnił swoją rezydencję – tam jest jego utytułowana restauracja – do prezentacji projektu restomod, który bazuje na modelu Maserati MV 3200 GTC. Panele z włókna węglowego przytwierdzone do historycznej karoserii wskazywały kierunek przyszłych modyfikacji. Tam też pokazano, jak z odpadków powstających w procesie produkcyjnym, na przykład skrawków skóry pozostających po procesie produkcji siedzeń, są wytwarzane kolekcjonerskie upominki.

Festiwal Motor Valley Fest to doskonały pretekst, by spędzić kolejne wakacje w regionie Emilia-Romania. To propozycja dla miłośników czterech kółek i nie tylko. Obok pięknych plaż, zapierających dech w piersi widoków i doskonałej kuchni, odkryjemy tam to, co najpiękniejsze we włoskiej motoryzacji.

Krzysztof Kowalski, autor bloga podróżniczego justKowalski.pl