Volvo jest jedną z liczących się marek, która nie wykupiła stoiska we Frankfurcie nad Menem, gdyż woli skoncentrować się na promocji swoich modeli w innych regionach świata. Zdecydowanie ważniejsze dla producenta są targi w Detroit, Genewie, Szanghaju i Pekinie.

Zdaniem szefa sprzedaży Volvo, Alaina Vissera, prezentacja podczas IAA 2015 we Frankfurcie kosztowałaby miliony euro, a i tak nie dałoby się przebić konkurencji niemieckich marek jak Audi, BMW czy Mercedes-Benz.

Jednak już podczas styczniowego salonu samochodowego w Detroit już nie zabraknie Volvo. Tam premierę będzie miał ważny dla producenta sedan wyższej klasy średniej S90, który zastąpi Volvo S80. To ma być broń do walki z Audi A6, BMW 5 i Mercedesem Klasy E. Zapewne argumentem będzie nowoczesny design, najwyższa jakość i czterocylindrowe jednostki napędowe. Kilka miesięcy później do sprzedaży trafi kombi Volvo V90, które zastąpi w ofercie obecne Volvo V70.