• Nowe M3 i M4 zadebiutują we wrześniu
  • Po raz pierwszy dostępny będzie napęd na obie osie
  • Nieco kontrowersji na pewno wzbudzi przednia część nadwozia obu aut

W M4 pojawią się, to już przesądzone. Jeśli zaś chodzi o M3, to jeszcze co poniektórzy łudzili się, że jednak ich nie będzie, ale nadzieje to raczej płonne. Ogromne „nerki”, czyli typowy dla BMW dwuczęściowy grill, w nowych M3 i M4 mają być jeszcze większe i dłuższe w pionie. BMW tłumaczy to nawiązaniem do tradycji, a fani marki łapią się za głowy. Jeśli BMW chodziło o to, by o ich samochodach zaczęto mówić jeszcze więcej niż dotychczas, to z pewnością się udało.

Cóż, naszym zdaniem o gustach się nie dyskutuje, jednak obstawiamy, że już niebawem na rynku pojawią się akcesoryjne zestawy z mniejszymi „nerkami”. Być może nawet BMW przy okazji liftingu wycofa się z tego pomysłu. Albo i nie, bo może się też przecież okazać, że sprzedaż w niektórych częściach globu będzie tak wysoka, że zmian wprowadzać nie będzie po co.

I właśnie w cieniu tej dyskusji BMW przeprowadza ostatnie torowe testy M3 (G80) i M4 (G82). Centrala bawarskiej marki chwali się, że oba auta wchodzą w ostatnią fazę prób, a poligonem doświadczalnym jest kilka słynnych europejskich torów wyścigowych (m.in. Miramas, Sachsenring i Nürburgring). „Wraz z każdym samochodem BMW M wprowadzamy na drogi technologie wyścigowe,” mówi Markus Flasch, prezes zarządu BMW M GmbH. „Nowe BMW M3 Limuzyna i nowe BMW M4 Coupé realizują tę zasadę w szczególnie intensywny sposób. Oba modele wpisują się bez wątpienia w tradycję tego najbardziej udanego samochodu turystycznego na świecie. A wyniki jazd konfiguracyjnych pokazują nam, że nowa generacja modeli po raz kolejny wyraźnie przewyższa swoich poprzedników pod względem osiągów”.

Brzmi pięknie, tyle tylko że fani BMW zdążyli już wychwycić nieco kontrowersyjne słowa jednego z kierowców testowych BMW M, który na oficjalnym filmie promocyjnym (patrz niżej) stwierdził, iż inżynierowie pracują nad tym, by wyeliminować oddziaływanie wszystkich niechcianych sił na układ kierowniczy. Złośliwi zdążyli już więc stwierdzić, że w nowych M3 i M4 elektrycznie wspomagany układ kierowniczy będzie jeszcze bardziej pozbawiony czucia niż dotąd. My jednak mamy nadzieję, że tak nie będzie i że kierowca rozwojowy miał na myśli jednak co innego. Uwaga: wygląda na to, że w tym klipie wystąpił jeszcze jeden ze starszych modeli doświadczalnych M3, wyposażony w „zwykły” front od serii 3. W ostatecznej wersji produkcyjnej sedan (M3) na 99,99 proc. dostanie przód z dużym grillem, identyczny jak w coupe (M4).

Nowe BMW M3 i M4 – pierwszy raz z napędem 4x4

Technika? Oba modele będą korzystały z nowej generacji doładowanego silnika 3.0 R6. Oprócz wersji 353 kW (480 KM) z 6-biegową skrzynią manualną oferowany jest model Competition o mocy 375 kW (510 KM) z 8-biegowa skrzynią M Steptronic z układem Drivelogic. „Dla klientów preferujących purystyczne wrażenia z jazdy i szczególnie intensywną interakcję z samochodem warianty ze skrzynią manualną stanowią wyjątkową ofertę w tym segmencie pojazdów,” wyjaśnia Dirk Häcker, kierownik działu rozwoju samochodów M i BMW Individual. „W modelach Competition nowego BMW M3 Limuzyna i nowego BMW M4 Coupé dążymy z kolei do uzyskania maksymalnej dynamiki w oddawaniu mocy i przenoszeniu napędu – początkowo z klasycznym napędem na tylne koła, a później w połączeniu z najnowszą wersją naszego napędu na wszystkie koła M xDrive”. Debiut nowych modeli planowany jest na połowę września.