• Ponad 64 proc. wszystkich wakacyjnych wyjazdów, jakie odnotowano w statystykach popularnego ostrzegacza prowadziło do powiatów nad morzem
  • Na drugim miejscu (23 proc. wszystkich wyliczonych tras) są góry. Mazury są ostatnie wśród uwzględnionych miejsc na wakacje w kraju
  • Pamiętajmy - sytuacja na drodze zmienia się dynamicznie. Jeden wypadek może skutecznie zakorkować np. autostradę

Góry, Mazury i polskie morze. Eksperci Yanosika sprawdzili trasy powrotne z najpopularniejszych miejsc, które Polacy wybrali na tegoroczny urlop. W tym roku niepodzielnie króluje polskie wybrzeże, które najchętniej wybierano jako wakacyjny cel podróży. Przewaga nad pozostałymi regionami kraju jest miażdżąca. Ponad 64 proc. wszystkich wakacyjnych wyjazdów, jakie odnotowano w statystykach popularnego ostrzegacza, prowadziło do powiatów nad morzem. Wśród nich są m.in. powiaty gdański, gryficki, kołobrzeski, koszaliński, nowodworski czy pucki.

Na drugim miejscu (23 proc. wszystkich wyliczonych tras) są góry. Zwykle wybierano lokalizacje w powiatach cieszyńskim, nowotarskim, tatrzańskim i żywieckim. Co ciekawe, rejon Bieszczad wybierali głównie turyści z Warszawy i okolic. Trzecie miejsce w tegorocznym rankingu zajęły zaś powiaty mazurskie (łącznie 13 proc.), wśród których dominują giżycki i mrągowski.

Foto: Yanosik / Yanosik;
Gdzie Polacy najchętniej spędzają wakacje w kraju

Nietrudno zatem zgadnąć, jakie trasy będą rozważać mieszkańcy największych polskich miast, uwzględnionych w raporcie: Katowic, Krakowa, Łodzi, Poznania, Szczecina, Warszawy, Wrocławia oraz całego obszaru Trójmiasta. W galerii znajdują się mapy rekomendowanych tras. Twórcy raportu zastrzegają przy tym, że sytuacja na drogach może się dynamicznie zmieniać, co oznacza, że zalecana trasa może w ciągu kilku minut zamienić się w najgorszą z dostępnych. Wystarczy bowiem jedno nieoczekiwane zdarzenie na drodze.

„Należy pamiętać, że sytuacja na drodze zmienia się dynamicznie. Jeden wypadek może skutecznie zakorkować np. autostradę. Warto zatem korzystać z narzędzi, które wyznaczają trasę w oparciu o aktualne natężenie ruchu i prowadzą użytkowników omijając korki na trasie” – wyjaśnia Magda Zglińska z Yanosika.

Jeśli zatem w trakcie podróży np. autostradą czy drogą ekspresową, nagle okaże się, że nawigacja nakazuje pierwszy możliwy zjazd to lepiej posłuchać wskazówek. Może się bowiem okazać, że mimo nadłożenia drogi znacząco zyskamy na czasie. Nie trzeba będzie bowiem tkwić w korku na skutek wypadku czy innego poważnego utrudnienia. Stąd lepiej w trakcie podróży korzystać z dowolnej nawigacji z funkcją bieżącej aktualizacji danych o ruchu drogowym. A na wybór odpowiednich aplikacji nie można narzekać w naszym kraju.