Jak poinformował instytut Samar, w pierwszych dwudziestu dniach kwietnia w Polsce zarejestrowano 10 342 samochody. W porównaniu z analogicznym okresem sprzed roku oznacza to spadek o 69,93 proc. W tej liczbie zawiera się 8916 pojazdów osobowych oraz 1426 sztuk dostawczaków o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. W przypadku tych pierwszych spadek wyniósł 71,09 proc., a tych drugich przybyło o 59,84 proc. mniej. Wprawdzie w tym roku w analizowanym okresie było 13 roboczych dni, a zatem o dwa mniej niż przed rokiem, ale główną przyczyną spadków jest oczywiście pandemia koronawirusa i ograniczenia w mobilności.

Wśród samochodów osobowych najlepiej sprzedającą się marką jest w dalszym ciągu Toyota – w pierwszych dwudziestu dniach kwietnia zarejestrowano 1521 pojazdów japońskiego producenta, a spadek wyniósł 62,2 proc. Drugie miejsce zajęła Skoda – 1101 pojazdów i spadek o 72 proc, a trzecie Volkswagen – 717 aut i spadek o 74,8 proc.

Najmniejszy spadek rejestracji odnotowano w przypadku szóstego w rankingu Volvo – 462 auta czyli o 43,4 proc. mniej niż przed rokiem, a najwięcej straciła Mazda – 19 miejsce w zestawieniu, 101 zarejestrowanych aut i aż o 88 proc. mniej aut. Na ostatnim, 30. miejscu rankingu znalazła się Tesla, której zarejestrowano 24 sztuki. Jednak to jedyna firma, która w stosunku do analogicznego okresu zeszłego roku zanotowała wzrost rejestracji – o 118,2 proc.

W przypadku dostawczych aut o DMC do 3,5 tony najlepszym wynikiem może pochwalić się Mercedes – 218 aut i spadek o 46,6 proc., drugi był Ford – 187 pojazdów i obniżka rejestracji o 43 proc., a trzecie Renault – 170 samochodów i spadek o 64 proc.