• Inżynierowie SRT tworzą od kilku dekad supermocne wersje samochodów marek wywodzących się z koncernu Chryslera
  • Choć dawny Chrysler przez ostatnich 25 lat klikukrotnie zmienił strukturę właścicielską, SRT przetrwało
  • Inżynierowie rozwiązanego działu SRT będą tworzyć nadal sportowe modele w ramach globalnej organizacji

Jeep Grand Cherokee Trackhawk, Dodge Durango SRT Hellcat czy Ram 1500 TRX - to najnowsze modele spod znaku SRT (Street and Racing Technology). Wszystko jednak zaczęło się w 1989 r. od pierwszego Dodge'a Vipera. Wtedy powstał Team Viper, który ostatecznie stał się SRT w 2004 r. W historii SRT były słynne modele, takie jak kolejne generacje Viperów, Chargerów, Challengerów, Dodge Magnum, Chryslery 300, Jeepy Grand Cherokee, a nawet Jeep Wrangler. W 2012 r. SRT stało się osobną marką.

SRT przetrwało kolejne zmiany właścicielskie. Aż do teraz – w ramach koncernowej restrukturyzacji dział SRT ma zniknąć, co musiało wzburzyć fanów Dodge'a Chargera Hellcata i spółki. Jednak z informacji uzyskanych przez MotorTrend wynika, że owszem, SRT jako osobny dział przestaje istnieć, lecz zespół inżynierski pozostaje i będzie także w przyszłości tworzyć modele SRT. Krótko mówiąc, że to tylko zmiana w strukturze nowego motoryzacyjnego giganta.

SRT - wkrótce modele elektryczne?

Tak się zapewne stanie, ale trzeba pamiętać, że Stellantis to kilkanaście samochodowych marek – od Abartha przez Citroëna i Fiata po Jeepa i Rama. Inżynierowie z zespołu SRT zostaną wcieleni do globalnej organizacji rozwoju produktu, gdzie z jednej strony będą mogli się podzielić swoimi kompetencjami zdobytymi w pracy nad amerykańskimi mocarzami, a z drugiej będą czerpać z doświadczeń europejskich marek w sporcie wyczynowym.

Trzeba się także liczyć z tym, że 700-konne silniki benzynowe nie przetrwają i w dalszej perspektywie coraz surowsze normy emisji spalin w końcu je zabiją albo zredukują do roli zabawek dla najbogatszych. Stellantis nie zamierza jednak rezygnować ze sportowych, a nawet wyczynowych modeli w szczególności produkowanych pod marką Dodge – tyle że będą one musiały być napędzane silnikami elektrycznymi.