Logo

Pojechaliśmy do komisu po auto dla młodej lekarki. Dużo już widzieliśmy, ale coś takiego?

Onet
Od słowa do słowa okazało się jednak, że ojciec młodej lekarki, który dla swojej córki chciałby jak najlepiej, trochę wymagań jednak ma. Samochód będzie jeździć po kiepskich drogach w rejonie, gdzie lepiej nie liczyć na PKS, a zimy wciąż bywają srogie. Ale też auto będzie kursować na trasie do Rzeszowa i dalej w stronę Warszawy – a zatem powinno być dość uniwersalne. Przydałaby się skrzynia biegów "przyjazna dla początkującego" – czyli automat. Mile widziany byłby fajny, raczej jaskrawy kolor – bo ładniej i bezpieczniej. Oczywiście wszystko jest do negocjacji, wybór ma być przede wszystkim sensowny.
Nie wiedzieliśmy, co czeka nas tego dnia. Widzieliśmy już naprawdę dużo, bo komisy odwiedzamy od kilkunastu lat. Ale żeby coś takiego?
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji