Przygotowało ją sportowe ramię Toyoty, firma TRD, którą możemy potraktować jak AMG Mercedesa lub Dział M firmy BMW. No i tak – TRD dołożyło Yarisowi duże koła, dyfuzor, nowe zderzaki ze sporymi wlotami powietrza i pomalowało szyby na czarno. Efekt jest niezły, choć na tym się kończy. Pod maską nie ma silnika V8 ani niczego innego, co wywołałby szybsze bicie serca.