"Jak do tego doszło, nie wiem" — zapewne tego cytatu z muzyki disco-polo użyliby projektanci z firmy Hennessey, którzy kolejny raz prowadzili testy swojego hipersamochodu Venom F5. Mimo że nie planowali prób bicia własnego rekordu prędkości, niejako przy okazji i tak to zrobili. I chociaż uzyskany wynik 271,6 mph (437,1 km/h) nadal jest daleki od założonych 300 mph (482,8 km/h), to i tak może budzić podziw.

Hennessey jest pochodzącym z Teksasu (USA) tunerem i producentem samochodów. W ostatnich miesiącach firma skupiała się na wprowadzaniu ostatnich poprawek w modelu Venom F5. Ostatnia runda testów na pasie startowym na Florydzie, który NASA wykorzystywała do lądowania promu kosmicznego, miała na celu dokończenie kalibracji zawieszenia, hamulców, aerodynamiki i silnika. I właśnie wtedy udało się rozpędzić Venoma F5 do ponad 271 mph.

Patrząc na łatwość, z jaką Venom F5 osiągnął niemal 440 km/h, można sądzić, że hipersamochód Hennessey bez problemu rozpędziłby się jeszcze bardziej. Uwagę zwraca również niesamowita stabilność pojazdu, nawet przy maksymalnej prędkości. Oczywiście wrażenie robią także same parametry techniczne auta. Podwójnie turbodoładowany silnik V8 przy pojemności 6,6 l uzyskuje moc maksymalną 1817 KM i moment obrotowy 1617 Nm. Napęd przenoszony jest na tylne koła za pomocą 7-biegowej przekładni półautomatycznej. Hennessey Venom F5 rozpędza się od 0 do 100 km/h w niecałe 3 sekundy, a do 200 km/h w 4,7 sekundy.