• Ceny dobrze zachowanych egzemplarzy BMW E30 z roku na rok rosną
  • Niektóre wersje są szczególnie poszukiwane przez kolekcjonerów
  • Oferowane za szokującą dla wielu cenę aut to wyjątkowo rzadki i poszukiwany model

Sprzedawca musi mieć nie lada poczucie humoru, albo mocną wiarę w to, że paski w TVP nie kłamią i Polacy cierpią z powodu nadmiaru gotówki – bo jak inaczej tłumaczyć to, że ogłoszenie o BMW M3 Cabrio za jedyne 496 tys. zł trafiło na facebookową grupę "Klasyki na każdą kieszeń - Giełda - Części - Porady". Tak, to nie pomyłka! Auto ma kosztować niemal pół miliona złotych, a mówimy o modelu, który był produkowany między 1988 a 1991 rokiem.

BMW "trójka" generacji E30 to wciąż dosyć częsty widok na polskich drogach – przez dziesięciolecia ten model, szczególnie z kultowymi, rzędowymi „szóstkami” pod maską, był ulubionym autem początkujących gangsterów, drfiterów i miłośników mniej lub bardziej gustownego tuningu. Na rynku regularnie pojawiają się więc skrajnie zajeżdżone i poprzerabiane egzemplarze warte niewiele więcej od ceny złomu, ale z drugiej strony wartość tych, które przetrwały 30 lat bez szpecących je modyfikacji ciągle rośnie. Oczywiście, nie na tyle, żeby BMW E30 wystawione za niemal pół miliona złotych nie wzbudziło u internautów potężnych emocji.

Pod ogłoszeniem niemal natychmiast pojawiły się komentarze: "Z ceną to ładnie poniosło, o 0 za dużo", "Za tyle chodzą Testarossy w oryginale...", "Kolo chyba na głowę upadł. Pół bańki za coś takiego...".

Bo na pierwszy rzut oka, ktoś kto nie jest znawcą aut marki BMW może nie zauważyć, że to bardzo specyficzna wersja tego modelu. To wyjątkowo rzadka wersja z miękkim dachem kultowej odmiany BMW E30 M3 – czyli auto z założenia pozbawione sensu i przez to tak ciekawe.

BMW M3 to nie jest zwykłe BMW serii 3

Przypomnijmy: wersja BMW M3 to wyczynowa odmiana modelu E30, która choć na pierwszy rzut oka tylko nieznacznie różni się od zwykłej "trójki", to w rzeczywistości mocno zmodyfikowane auto, pomyślane jako homologacyjna baza do odmian używanych w sportach motorowych. Pod maski modelu E30 M3 trafiały czterocylindrowe silniki S14 (pojemność w zależności od wersji 2.3 -2.5 l), o mocach (w wersji seryjnej) od 192 do 235 KM, co w latach 80. i 90. uchodziło za wartości wyjątkowe. Samochód miał poszerzane nadwozie i wiele modyfikacji służących poprawie aerodynamiki i właściwości jezdnych. Robienie z takiej odmiany kabrioletu, który jest cięższy, ma wyższe opory i niższą sztywność nadwozia to kosztowny kaprys.

O ile E30 M3 z zamkniętym dachem powstało (w latach 1986-1991) 17184 egzemplarzy, to kabrioletów wyprodukowano tylko 786 sztuk! Jako nowe BMW E30 M3 Cabrio kosztowało ok. 90 tys. marek (marki wymieniono później na euro w stosunku 2 DM:1 Eur).

BMW E30 M3 - ceny modelu

W ostatnich latach ceny zachowanych egzemplarzy modelu BMW E30 M3, szczególnie atrakcyjnych wersji limitowanych, rosną w niesamowitym tempie. Jest ich po prostu coraz mniej, bo większość sztuk miało naprawdę niełatwe życie, kończące się najczęściej poważnymi wypadkami. Nawet jeśli auta nie zostały rozbite, to ich utrzymanie przez lata w dobrej kondycji technicznej też nie było łatwe – silniki stosowane przez M GmbH uchodzą za bardzo wymagające pod względem serwisowym, a koszty części są znacznie wyższe niż w przypadku wielkoseryjnych modeli BMW.

To sprawia, że za ładną "M-trójkę" pierwszej generacji trzeba teraz zapłacić co najmniej kilkadziesiąt tysięcy euro, a wyjątkowo poszukiwane wersje osiągają ceny przekraczające 100 tys. euro, więc cena, za którą oferowany jest ten egzemplarz, o ile jest on w dobrym stanie, mieści się w rynkowych "widełkach", bo najtańsze, nieźle zachowane egzemplarze kabrioletów wyceniane są na ok. 60 tys. euro, ale też są i takie, za które sprzedawcy oczekują ponad 100 tys. euro. W przypadku tego konkretnego egzemplarza sprzedający deklaruje przebieg wynoszący 181 000 km, oraz to, że auto zostało kompleksowo odrestaurowane mechanicznie i blacharsko, naprawy są udokumentowane fotograficznie, a wnętrze pozostało oryginalne.