Według informacji MON, w pierwszych dwóch kolumnach znajdą się pojazdy kołowe oraz zestawy niskopodwoziowe. Przejazd przez granicę zaplanowany jest około 20:00 i 20:30. Następnie pojazdy przejadą przez Szczecin, gdzie na terenie 12. Brygady Zmechanizowanej żołnierze zatankują paliwo przed dalszą drogą na poligon w Drawsku Pomorskim.

"W najbliższych dniach kolejne kolumny żołnierzy ze sprzętem wjeżdżać będą do Polski przez przejścia graniczne w Świecku i Kołbaskowie i korzystając m. in. z autostrady A2 i drogi krajowej nr 10 kierować się będą na poligony w głębi kraju. Trasy i godziny przejazdów zostały zaplanowane tak, aby w jak najmniejszym stopniu utrudniać codzienne funkcjonowanie mieszkańców. Istnieje jednak szansa, że na drogach województwa lubuskiego i zachodniopomorskiego będzie można spotkać na swojej drodze kolumny wojskowych pojazdów także w ciągu dnia" - informuje MON.

Wojskowe pojazdy na drogach, czasowe ograniczenia, specjalne znaki

W kolumnach mają jechać m. in. amerykańskie Hummery, cysterny, specjalistyczne pojazdy niskopodwoziowe i ciężarówki. Resort zauważa, że przejazd amerykańskich wojsk będzie okazją do ich sfotografowania.

Dodaje też, że w najbliższych tygodniach do Polski przybędzie łącznie kilkanaście tysięcy żołnierzy amerykańskich oraz przedstawicieli wojsk sojuszniczych, głównie niemieckich i brytyjskich. W kolumnach po kilkanaście pojazdów będą przemierzać drogi pomiędzy przejściami granicznymi i poligonami na północy i wschodzie Polski. Większość ciężkiego sprzętu bojowego przybędzie koleją. Wojska uczestniczące w Defender-Europe 20 korzystać będą również z cywilnych i wojskowych lotnisk.

Foto: GDDKiA / GDDKiA
Wojsko-znaki-drogowe

Największe manewry od 25 lat

Resort podał również, że ćwiczeniu tym, i ćwiczeniach połączonych, na przełomie kwietnia i maja weźmie łącznie udział około 37 tys. żołnierzy, z czego 20 tys. ćwiczącego personelu amerykańskiego zostanie przerzuconych bezpośrednio z USA. "Przerzut obejmuje komponenty pochodzące z wielu dywizji sił lądowych, jednostek Gwardii Narodowej oraz elementów jednostek rezerwowych US Army. W ćwiczeniu zaplanowano udział dodatkowo 9 tys. żołnierzy USA już stacjonujących w Europie i około 8 tys. żołnierzy z innych państw - w tym niemal trzy tysiące z Polski" - podało MON.

Oprócz wojsk bezpośrednio ćwiczących, do zabezpieczenia ćwiczenia Defender-Europe 20, siły zbrojne zaangażują swój potencjał logistyczny w łącznej liczbie niemal 10 tys. żołnierzy. "Polska ma bogate doświadczenie w przyjmowaniu wojsk sojuszniczych na swoim terytorium. Skala tego ćwiczenia wymaga zaangażowania zarówno organów wojskowych jak i władz lokalnych w województwach, które przyjmować będą żołnierzy i sprzęt sojuszników" - podkreśla resort.

W ocenie ministerstwa obrony, wsparcie państwa-gospodarza ma kluczowe znaczenie dla obronności kraju oraz naszej wiarygodności - jako partnera i sojusznika w NATO. Przybywające do Polski siły sojusznicze będą korzystać m.in. z infrastruktury drogowej, kolejowej, lotniczej i morskiej oraz usług w postaci np. zakwaterowania czy wyżywienia. Polskie instytucje i jednostki wojskowe odpowiadać będą za zabezpieczenie transportu i ruchu wojsk, zapewnienie środków materiałowych (np. paliwo) i technicznych, a także zabezpieczenie medyczne, łączność, ochronę wojsk, obsługę prawną i działalności w wielu innych obszarach.

Foto: GDDKiA
Przejazd kolumny wojskowej

Ćwiczenie Defender-Europe 20 jest największym od 25 lat przerzutem wojsk amerykańskich ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Głównym założeniem ćwiczenia jest sprawdzenie zdolności amerykańskiej dywizji pancernej do przemieszczenia personelu i sprzętu z kontynentu amerykańskiego do Europy oraz sprawdzenie możliwości państw-gospodarzy do ich przyjęcia.

Zorganizowanie ćwiczenia Defender-Europe 20 - zdaniem resortu - pokazuje "determinację Stanów Zjednoczonych Ameryki do obrony europejskich sojuszników i partnerów". "Powierzenie Polsce roli jednego z państw gospodarzy, to również wyraz zaufania strony amerykańskiej do Polski jako sojusznika. Jednocześnie jest to dowód na rolę jaką Polska odgrywa w międzynarodowym systemie budowy i umacniania bezpieczeństwa – tak w ujęciu globalnym jak i regionalnym" - ocenił MON.

Resort w komunikacie podkreślił też, że "podobnie jak wiele innych ćwiczeń z udziałem sojuszników z NATO, Defender-Europe 20 jest ćwiczeniem defensywnym i nie jest wymierzone przeciwko komukolwiek".