Logo

Nie dało przygotować się na to, co spotkało nas w komisach w Radomiu

  • Handlarze za nic mają przepisy chroniące konsumentów i w ogłoszeniach o sprzedaży aut kłamią jak najęci. W Radomiu wielokrotnie się o tym przekonaliśmy
  • Wszystkie oglądane przez nas egzemplarze w ogłoszeniach prezentowały się niemal identycznie, za to na żywo różnice między nimi były olbrzymie
  • Nie sposób wierzyć nie tylko w pisane zapewnienia, lecz także w zdjęcia
  • Co nie znaczy, że na rynku nie ma aut w akceptowalnym stanie – są, ale nie warto korzystać z oferty pierwszej z brzegu
Materiał archiwalny
Onet
Materiał archiwalny
Radom i okolice zamierzaliśmy już zostawić w spokoju – tam już wielokrotnie byliśmy, a w Polsce są przecież i inne regiony bogate w komisy samochodowe. Chcieliśmy jednak pomóc potrzebującemu: "szukam auta z dużym bagażnikiem, aby pomieściło kilka klatek dla psów. Najchętniej van, koniecznie z automatyczną skrzynią biegów, do 40 tys. zł. Automat to warunek progowy". No to wzięliśmy się za poszukiwania, ale chyba nie byliśmy gotowi na to, co nas spotkało.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
1085
6
2
1
1
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Zobacz wszystkie artykuły

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!