Do zdarzenia doszło przed południem na łódzkim odcinku autostrady A1, w rejonie miejscowości Kargał Las niedaleko Piotrkowa Trybunalskiego. Z ustaleń wynika, że kierowca ciężarowego Mercedesa przewożącego samochody na lawecie zjechał na pas awaryjny i zatrzymał pojazd. Od tego zaczęły się problemy i utrudnienia, które później przerodziły się w wypadek.
Jak doszło do wypadku ciężarówek na A1?
Największy problem polegał na tym, że zestaw nie znajdował się w całości poza jezdnią — część pojazdu zajmowała prawy pas ruchu, stwarzając poważne zagrożenie dla innych. Niedługo później w tył stojącej lawety uderzyła Scania, a siła zderzenia była tak duża, że uszkodzeniu uległy nie tylko obie ciężarówki, ale też przewożony na lawecie samochód, który został wręcz wystrzelony na jezdnię. Rozrzucone elementy pojazdów oraz znajdujące się na drodze części ładunku dodatkowo utrudniły prowadzenie akcji ratunkowej i późniejsze usuwanie skutków kolizji.
Według informacji przekazanych przez służby 36-letni kierowca Scanii został przetransportowany do szpitala. Na szczęście obrażenia nie były poważne i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Przeczytaj także: Bus przeleciał przez barierę na A1. 67 kierowców ominęło wypadek
Jak długo trwało sprzątanie po wypadku?
Po wypadku ruch w kierunku Gdańska został całkowicie wstrzymany. Na miejscu pracowali policjanci, strażacy oraz służby drogowe. Ich zadaniem było zabezpieczenie miejsca zdarzenia, udzielenie pomocy poszkodowanemu kierowcy oraz przygotowanie terenu do usunięcia wraków. Dużym wyzwaniem okazało się podniesienie i odholowanie uszkodzonych ciężarówek. Tego typu operacje wymagają wykorzystania specjalistycznego sprzętu, a każda czynność musi być przeprowadzona w sposób bezpieczny.
Lewy pas ruchu udało się udostępnić kierowcom dopiero po godzinie 14. Pełną przejezdność autostrada odzyskała dopiero przed godziną 19. Oznacza to, że utrudnienia trwały przez znaczną część dnia, powodując tworzenie się wielokilometrowych zatorów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Spektakularny wypadek polskiej ciężarówki na A2 w Niemczech
Co przepisy mówią o postoju na autostradzie?
Okoliczności zdarzenia przypominają o jednej z najważniejszych zasad bezpieczeństwa obowiązujących na autostradach. Zatrzymanie pojazdu na takiej drodze może nastąpić wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, takich jak awaria lub nagłe zagrożenie.
Jeżeli kierowca musi zatrzymać pojazd na pasie awaryjnym, powinien niezwłocznie włączyć światła awaryjne oraz zadbać o prawidłowe oznakowanie miejsca postoju. Kluczowe znaczenie ma ustawienie trójkąta ostrzegawczego w odległości co najmniej 100 m za pojazdem. Dzięki temu inni kierowcy mają więcej czasu na dostrzeżenie przeszkody i podjęcie odpowiedniej reakcji.
Na autostradach pojazdy poruszają się z wysokimi prędkościami, dlatego nawet pozornie niewielki błąd może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji. W omawianym przypadku nieprawidłowe zatrzymanie lawety stworzyło niebezpieczną sytuację, jednak bezpośrednią przyczyną zderzenia było niezachowanie należytej ostrożności przez kierowcę Scanii.