Nowy sposób na fotoradary, korki i inne utrudnienia na drogach? Zespół AutoMapy przekonuje do nowego rozwiązania nazwanego AutoRadar. Ma ostrzegać o różnych zagrożeniach na drogach. I to zagrożeniach, o których informacje są odświeżane na bieżąco. Poinformuje gdzie należy zwolnić, by uniknąć mandatu. Ostrzeże przed korkiem i wypadkiem. A nawet przed przejazdem kolejowym. A jednocześnie przyda się do ostrzegania innych kierowców: każdy może wysyłać powiadomienia. A wszystko bez dodatkowych opłat nie licząc kosztów połączenia sprzętu z internetem. Darmowa aplikacja ma być dostępna dla użytkowników urządzeń z trzema systemami operacyjnymi: Android, iOS oraz Windows Phone. Urządzeń? Przede wszystkim tabletów i smartfonów.

Skąd dane o utrudnieniach?Oto pierwsze istotne pytanie. Twórcy przekonują, że za jakość i ilość dostępnych danych odpowiada społeczność AutoMapy a także serwisów takich jak Miplo i Targeo. Czyli AutoRadar zawiera tę samą bazę danych co popularna AutoMapa. Do grona źródeł informacji trzeba też doliczyć samych użytkowników AutoRadaru. Oczywiście im większe grono użytkowników, tym łatwiej zweryfikować co się dzieje na drogach. I odpowiednio rośnie przydatność systemu w podróży.

Jak to działa?Pomysł jest bardzo oryginalny. Nie ma żadnej tradycyjnej mapy z siatką dróg ani trybu nawigacji. Jest za to lokalizowanie pozycji i kierunku jazdy. Na tej podstawie możemy zobaczyć na ekranie najbliższe fotoradary (ze wskazaniem po której stronie znajdują się względem naszego kierunku jazdy) i inne zagrożenia. I nie tylko. Dowiemy się również o dozwolonej prędkości w danym miejscu i naszej prędkości z jaką zbliżamy się do wskazywanego miejsca. I nie przeoczymy fotoradaru lub jakiegokolwiek utrudnienia: alarm dźwiękowy jest na wypadek nie tylko gapiostwa.

W trakcie jazdy każdy użytkownik może samodzielnie zgłaszać obiekty jakie spotkał podczas podróży. Katalog jest dość obszerny: radar odcinkowy, kontrola ITD, korek, wypadek i zagrożenie, fotoradar stacjonarny i przenośny, kontrola drogowa i patrol (radiowóz). Co ważne, można nawet wskazać stronę po której znajduje się zagrożenie. To powinno wyeliminować problem z ostrzeganiem na drogach wielopasmowych.

Konkurencja dla Yanosika?Zależy jak na to spojrzeć. Jeśli Yanosik ma służyć głównie do wzajemnego ostrzegania, to AutoRadar jest dla niego konkurencją. W przypadku, gdy Yanosik wykorzystywany jest do nawigacji to AutoRadar, póki co nie jest alternatywą. Podobnie jest w przypadku Waze a także innych programów nawigacyjnych z funkcjonalnością CB.

AutoRadar może być za to bezpośrednim konkurentem dla systemu Coyote. A w szczególności dla aplikacji Coyote, która jest już dostępna za granicą. Na polski debiut trzeba będzie jeszcze poczekać. Niemniej jedno nie ulega wątpliwości już teraz: kierowcy mają coraz większy wybór aplikacji, które mogą przydać się w drodze i przynajmniej częściowo zastąpić poczciwe CB.