Trwają publiczne testy jednego z najpopularniejszych programów nawigacyjnych w Polsce: AutoMapy dla systemu Windows Phone. Mogą w nich uczestniczyć nie tylko dziennikarze ale także użytkownicy, którzy zgłosili swój udział. Ze skompletowaniem grona testerów twórcy programu nie mieli żadnego problemu. Liczba zgłoszeń znacznie przekroczyła wyznaczony limit. W ciągu zaledwie czterech godzin wyczerpano bowiem pulę miejsc. Czy pierwszy sukces przełoży się na późniejsze zainteresowanie użytkowników? Bardzo możliwe i to niezależnie od tego, że docelowo program będzie dostępny w płatnej wersji w sklepie Windows Phone Store.

W pierwszych jazdach wykorzystaliśmy trzy telefony różnych generacji: Nokia Lumia 930 a także starsze modele Lumia 920 i 820. W każdym z nich bez większych problemów zainstalowaliśmy program i pobraliśmy mapę Polski. Dane najlepiej pobierać poprzez Wi-Fi, gdyż do ściągnięcia jest kilkaset MB. AutoMapa zajmuje łącznie ponad 370 MB (z czego 80 MB sama instalacja). Co ciekawe w każdym z telefonów wymaga różnej przestrzeni: 375,92 MB (Lumia 930), 377,75 MB (Lumia 920) i 379,49 MB (Lumia 820). Różnice są niewielkie, co dla przeciętnego użytkownika nie powinno mieć żadnego znaczenia.

AutoMapa Windows Phone

Kto już miał wcześniej do czynienia z AutoMapą w wersji do sprzętu Apple odkryje podobieństwa. Pod względem graficznym wersji WindowsPhone bliżej do odmiany iOS aniżeli do Androida czy Windows CE. Aplikacja jest dość przejrzysta i można opanować bardzo łatwo. Innymi słowy nauczenie się obsługi programu nie powinno nawet najbardziej opornym sprawić jakichkolwiek trudności. Z zaprogramowaniem miejsca docelowego, wyszukaniem obiektu POI czy sprawdzeniu przebiegu trasy nie ma żadnych kłopotów. Nawet z pozoru wyglądające na skomplikowane menu dodatkowych ustawień jest również przejrzyste (zapewne jednak mało który użytkownik będzie próbował zmieniać ustawienia fabryczne). AutoMapa niezmiennie zapewnia użytkownikowi ogromne możliwości konfiguracji programu. Pod tym względem ma ogromną przewagę nad większością konkurencji.

Testowa wersja została przygotowana do jazdy z systemem Traffic. To oznacza, że podróżując mamy stały dostęp do aktualnych informacji o utrudnieniach. Program sprawnie omija zablokowany most Łazienkowski w Warszawie a także inne utrudnienia na drogach, którymi podróżowaliśmy. Szybko reaguje, gdy zmieniamy kierunek jazdy i podróżujemy wbrew dotychczasowym wskazówkom. Co ważne, rzadko kiedy zachęca do zawrócenia, tylko w miarę możliwości oblicza najsensowniejszą trasę bez potrzeby wykonywania niebezpiecznych manewrów. Trudno mieć zastrzeżenia do logiki prowadzenia. Po kiepskich doświadczeniach z AutoMapą w starszych wersjach dla systemu Android, odmiana dla Windows Phone wzbudza znacznie więcej zaufania. I jak dotąd w kwestii omijania korków radzi sobie tak jak tego można oczekiwać: dobrze.

AutoMapa Windows Phone

Niezależnie od modelu telefonu program uruchamia się niemal w tym samym czasie: sprawnie i szybko. Podobnie jak przeglądanie mapy, które pod względem szybkości i płynności wypada świetnie. To dobra wiadomość szczególnie dla użytkowników starszych telefonów z Windows Phone. Niemniej jednak widać różnice w trakcie planowania tras (kiedy użytkownik ustala datę i godzinę wyjazdu). Pod tym względem najsłabszy telefon potrzebował najwięcej czasu.

AutoMapa pracuje bardzo stabilnie. W trakcie jazd tylko raz zdarzył się restart programu na najstarszym z testowych telefonów. Zaobserwowaliśmy również silne nagrzewanie się Lumii 920 i 820 w trakcie pracy nawigacji. W najsłabszym z telefonów występowały także problemy z dokładną lokalizacją (niekiedy program błędnie wskazywał pozycję na równolegle położonej drodze, co miało wpływ na trasę). Trudno jednak oczekiwać, że aplikacja w wersji beta będzie działać bez żadnych istotnych zastrzeżeń. Wszelkie uwagi należy zgłaszać, po to, by do czasu finalnej wersji można było rozwiązać zaobserwowane problemy. A póki co, jest co zgłaszać, więc na dogłębny test aplikacji trzeba będzie jeszcze poczekać.

AutoMapa Windows Phone

Pamiętajmy, że opisywana wersja to wciąż aplikacja w wersji beta, więc do czasu przygotowania finalnego produktu wiele może się jeszcze zmienić. I to nie tylko w kwestii wyglądu ale i możliwości. Jedno wszakże nie ulega wątpliwości: użytkownicy smartfonów z Windows Phone mają na co czekać.