• Byton to chińska firma, którą tworzą byli pracownicy Apple (odpowiedzialni za iMac), BMW (odpowiedzialni m.in. za i8), Google, Inifiniti, Nissana, Renault-Alpine i Tesli
  • Na rynek trafią wersje z napędem na cztery koła oraz jedną oś (tylną). Zasięg do 520 km w przypadku odmiany 95 kWh i 400 km (71 kWh).
  • Szacowane ceny samochodu w Europie – od 37 500 euro. Debiut w Europie w przyszłym roku.

Oto jeden z najmłodszych rywali Tesli. Właściwie to przyszłych rywali. Chiński Byton szykuje się bowiem do rozpoczęcia produkcji swojego pierwszego elektrycznego modelu, którego przedprodukcyjną wersję pokazano podczas tegorocznej edycji wystawy CES w Las Vegas. Ma to być SUV M-Byte (w planach jest także sedan K-Byte), który z taśm produkcyjnych nowo budowanej fabryki w Nanjing powinien zjechać już za kilka miesięcy – pod koniec 2019 roku.

Nawet do 520 km zasięgu

Elektryczny SUV ma wyróżniać się nie tylko całkiem eleganckim nadwoziem czy parametrami (bateria 71 kWh i zasięg 400 km oraz wersja 95 kWh o zasięgu 520 km). Chińczycy szykują także dość odważne wnętrze, które mogliśmy zobaczyć podczas targów CES w Las Vegas. Określenie zobaczyć nie jest jednak dość precyzyjne - niestety wystawione egzemplarze były zamknięte. Pozostało zatem podziwianie kabiny, jak przed laty klocków Lego czy „resoraków” za szybą w Pewexie.

Chiński Byton M-Byte wyróżnia się przede wszystkim ogromnym zakrzywionym ekranem rozciągającym się na całej długości deski rozdzielczej. Kierowca i pasażer mają przed sobą ogromną 48-calową matrycę (nie jest to odmiana dotykowa). Na tym jednak nie koniec. Dodatkowy 7-calowy ekran wciśnięto w kierownicę (zmieszczono w niej także pełnowymiarową poduszkę) a 8-calowy tablet dodano pasażerom z tyłu. Co ciekawe w koncepcyjnym M-Byte pokazanym rok wcześniej zastosowany ekran był jeszcze większy – mierzył 49 cali.

Wielki ekran w desce rozdzielczej podzielono na trzy strefy na których można ujrzeć nie tylko dane samochodu, ale także nawigację, filmy, zdjęcia czy informacje o odtwarzanej muzyce. Byton przekonuje, że całość zaprojektowano tak, by nie rozpraszać uwagi kierowcy. Przykładem ma być system automatycznego dobierania jasności ekranu zależnie od panujących warunków oświetlenia otoczenia. Wszystko po to, by np. podczas nocnej jazdy kierowca mógł się skupić przede wszystkim na obserwacji drogi.

Auto pozna pasażerów po głosie

Byton obiecuje różne formy interakcji ludzi z samochodem. Oprócz sterowania dotykowego, gestami oraz przy użyciu tradycyjnych przycisków skorzystamy również z zaawansowanej kontroli głosowej nad którym chińska firma pracuje wspólnie z Amazon Alexa. Jednym z owoców współpracy ma być system rozpoznający głosy poszczególnych pasażerów, dzięki czemu łatwiej będzie sterować poszczególnymi ekranami bez narażania się na wzajemne przeszkadzanie pomiędzy siedzącymi z tyłu i z przodu. Innymi słowy pasażer z tyłu nie zmieni ustawień widocznych na wielkim przednim ekranie.

Pasażerowie w kabinie mają mieć ułatwioną wzajemną interakcję. Wszystko dzięki nietypowemu rozwiązaniu. Byton chwali się, że przednie fotele można zwrócić do siebie, by podróżującym łatwiej było ze sobą rozmawiać. Siedzenia obrócimy do wewnątrz o 12 stopni pod jednym wszakże warunkiem – tylko podczas postoju.

Amazon Alexa nie jest jedynym partnerem Chińczyków. Byton informuje, że w pracach nad nowym samochodem uczestniczą takie firmy jak japońska AIDA Engineering (produkcja) czy niemieckie KUKA (robotyka) i DURR (projekty przemysłowe). Na liście partnerów są także tak znane marki jak Bosch czy Faurecia. Na efekty ich pracy trzeba będzie poczekać co najmniej do połowy roku. Wówczas to bowiem pojawić ma się finalna produkcyjna wersja samochodu.