• Pierwsze samochody hybrydowe trafią do salonów już w lipcu. Elektryczna odmiana pojawi się zaś we wrześniu.
  • Elektryk zyskał większe akumulatory. Powiększono je o 36 proc. Zasięg wzrósł do 294 km.
  • Niestety nie wszystkie opcje będą dostępne od razu w Polsce. Na nowy system multimedialny BlueLink przyjdzie poczekać do przyszłego roku

Hyundai Ioniq, czyli koreańska odpowiedź na jeden z bestselerów z Japonii -Toyotę Prius, to również wyjątkowy powód do dumy koncernu z Korei. Hyundai szczególnie podkreśla, że Ioniq to pierwszy na świecie samochód z trzema zeletryfikowanymi napędami (hybryda, hybryda plug-in oraz elektryk). Ale czy zasłużył on już na miano bestselera? Od chwili premiery w 2016 roku Ioniq znalazł aż (lub tylko) 60 tys. nabywców.

Po kilku latach pora nie tylko na lifting, ale również na pierwszą poważną modernizację. To dobra okazja na odrobinę złośliwości wobec konkurencji. Hyundai skorzystał ze sposobności, by podkreślić, że gdy kieruje do sprzedaży zmodernizowany model, to konkurencja wciąż jest w przysłowiowym lesie, czyli dopiero wprowadza albo co gorsza wciąż jedynie snuje plany związane z elektrykami.

Hyundai Ioniq - Polska poczeka dłużej niż Francja czy Niemcy

Odświeżenie modelu Ioniq (a także debiut nowej odmiany KIA eSoul) zasługuje na uwagę także ze szczególnych względów. Ioniq oraz eSoul są pierwszymi modelami koncernu, które trafiają do Europy z systemami multimedialnymi i usługami online, znanymi od dawna na innych rynkach (przede wszystkim USA). To nic innego, jak Hyundai Blue Link oraz KIA UVO, czyli w dużym uproszczeniu zdalne sterowanie autem nie tylko poprzez aplikację, ale także elementy kontroli inteligentnego domu od Amazon czy Google (niestety Europa otrzyma na początek skromniejszą wersję niż dostępna w USA). W sumie lepiej późno niż wcale, ale i tak Europa musi znać swoje miejsce w szeregu. Ameryka ma bowiem priorytet. Znamienne, że polscy klienci na nowe multimedia poczekają do przyszłego roku. Jako pierwsi otrzymają je w tym roku klienci m.in. we Francji czy w Niemczech.

Jak na modernizację przystało, nie obeszło się bez zmian w kosmetyce nadwozia i kabiny. Najłatwiej rozpoznać przeprojektowane zderzaki z nowymi wzorami maskownic, reflektorów oraz świateł do jazdy dziennej. Bardziej wprawne oko dostrzeże nowe wzory felg. W środku króluje duży ekran o przekątnej 10,25” (możliwość podziału wyświetlacza na dwie strefy – zapewne jak w eSoul pasażer zyska swoje sterowanie) wraz ze zmodyfikowanym panelem do sterowania klimatyzacją oraz dodatkową listwą dekoracyjną. O wzorach tapicerki i kolorystyce nawet nie ma co szczegółowo wspominać. Podobnie o Android Auto czy Apple CarPlay, którego użytkownikom Hyundaiów wciąż mogą zazdrościć nabywcy m.in. większości nowych Toyot.

Hyundai Ioniq – więcej energii, mocy i zasięgu

Ioniq doczekał się też sporych zmian w technice. Niestety właściwie tylko w jednej odmianie. Elektryczna wersja zyskała znacznie większe baterie (zamiast 28 kWh zastosowano 38,3 kWh) i nieco więcej mocy (136 KM zamiast 120 KM) oraz silniejszą ładowarkę (7,2 kW zamiast 6,6 kW). Zasięg wzrósł z ok. 250 km do 294 km. Hyundai chwali się, że na ładowanie do 80 proc. stanu baterii potrzeba będzie niespełna godziny (54 minuty) o ile skorzystamy ze stacji 100 kW.

W hybrydowych wersjach wszystko zaś po staremu. No, prawie po staremu. To oznacza układ z silnikiem benzynowym 1.6 GDI o mocy 105 KM i silnikiem elektrycznym o mocy zależnej od wersji (43 KM w zwykłej i 60,5 KM w plug-in). W odmianie ładowanej z gniazdka możemy liczyć na zasięg do 52 km w trybie wyłącznie elektrycznym. Nowością jest możliwość sterowania odzyskiwaniem energii przy użyciu łopatki (działa także automatycznie zależnie od danych o nachyleniu drogi) przy kierownicy oraz tryb żeglowania z funkcją informowania kierowcy o konieczności hamowania (przyda się, by zawczasu poinformować o zmianie kierunku jazdy).

Bez względu na wersję napędową będzie można liczyć na spory pakiet systemów wspomagających kierowcę, czyli zestaw Hyundai SmartSense. W pakiecie m.in. ostrzeganie przed kolizją czołową, wykrywanie rowerzystów, asystent utrzymania pasa ruchu, inteligentny tempomat, monitorowanie ruchu poprzecznego czy ostrzeganie o ograniczeniach prędkości (dane z nawigacji oraz kamery).

Hyundai obiecuje, że na zmodernizowany model Ioniq nie trzeba będzie długo czekać. Pierwsze samochody hybrydowe trafią do salonów już w lipcu. Elektryczna odmiana pojawi się zaś we wrześniu.