Słowo „sian” w bolońskim dialekcie oznacza „błysk” lub „błyskawicę” i świetnie pasuje do pierwszego hybrydowego Lamborghini. W dodatku podkreśla korzenie marki. Co ważne dla fanów, Lamborghini nie zastosowało downsizingu i nie uśmierciło potężnego silnika wolnossącego. Trzon napędu stanowi 6,5-litrowy, wolnossący silnik V12 z Aventadora.

Limitowane Lamborghini Sian jest również najmocniejszym w historii. Moc systemowa wynosi 819 KM – 785 z nich generuje silnik spalinowy, a 34 KM – elektryczny, który zintegrowano ze skrzynią biegów. „Elektryk” zasilany energią z wydajniejszego i lżejszego superkondensatora, a nie z baterii litowo-jonowej, zapewnia natychmiastową reakcję na dodanie gazu. E-motor daje wsparcie do prędkości 130 km/h. Ponadto służy do bezemisyjnego manewrowania przy niskich prędkościach, parkowania czy cofania.

Producent chwali się, że hybrydowy system (waży tylko 34 kg) poprawia osiągi o ponad 10 proc. Te są szokujące, tak samo jak wygląd tego samochodu. W tym przypadku słowo bolid wydaje się chyba właściwsze. Sian przyspiesza od 0 do 100 km/h w mniej niż 2,8 s! Prędkość maksymalna wynosi ponad 350 km/h.

Jak wspomniałem na początku, znanych jest już 63 przyszłych właścicieli Lamborghini Sian. Każdy egzemplarz będzie unikatowy, wykańczany na życzenie klienta. Ceny nie podano.