• Mercedes SL z serii R232 jest dostępny w konfiguracji foteli 2+2. Z tyłu można przewieźć osoby o wzroście do 1,5 m
  • W przeciwieństwie do innych firm Mercedes nie rezygnuje ze skórzanej tapicerki. Dla SL zarezerwowano pakiet z różnymi skórami Nappa
  • Dach (trójwarstwowa konstrukcja z tkaniny) można automatycznie złożyć lub rozłożyć w trakcie jazdy z prędkością do 60 km/h. Cały cykl trwa nie dłużej niż 15 s
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Pora pochwalić się mechaniką, a nie elektroniką. Mercedes uznał, że premiera Mercedesa-AMG SL 43 to dobra okazja, by szczycić się kunsztem inżynierii i więcej uwago poświęcić mechanice niż elektronice, łączności z internetem i niekończącej się dyskusji o stylizacji. Można bić brawo, ale nie tracić czujności. Wystarczy zajrzeć pod maskę, by przekonać się, że o pewnym elemencie celowo nie wspominano nadzwyczaj wylewnie. Jakim? Silniku.

Mercedes-AMG SL: było 7,2 litra, zostały dwa litry i cztery cylindry

Wiekowemu miłośnikowi SL zapewne trudno będzie przyjąć, że w odmianie sygnowanej AMG znajdziemy jedynie 2-litrowy silnik z rodziny M139. Ostatni tak mały motor montowano w 190 SL w latach 50. Mercedes przez lata rozpieścił klientów dużą pojemnością. Zależnie od generacji minimum stanowiły okolice trzech litrów, a na drugim końcu skali było nawet 12-cylindrowe 7,2 l (SL 72 AMG). Z pewnością sprzedawcy w salonach Mercedesa będą mieli ułatwione zadanie, by przekonać klientów do wydania większej kwoty. W końcu w gamie wciąż jest 4-litrowe V8.

Oczywiście sam Mercedes nie kryje, że SL 43 to bazowy model w gamie. Wabikiem ma być technologia rodem z Formuły 1, a ściślej znana od kilku lat turbosprężarka zintegrowana z niewielkim silnikiem elektrycznym (instalacja 48V) opracowana wspólnie z nie byle kim: Garret Motion. To dzięki niej można liczyć na dobre osiągi i doskonałą reakcję silnika na każde naciśnięcie pedału gazu. Dla kierowcy oznacza to tyle, że cała konstrukcja budzi się szybciej (gwoli ścisłości na odpowiednie ciśnienie doładowania można liczyć także po zdjęciu nogi z pedału gazu) do życia niż konwencjonalne turbo tak spragnione odpowiedniego strumienia spalin. Na papierze oznacza to zatem 4,9 s sprintu od 0 do 100 km/h i imponujące, choć nieco nierealistyczne przy obecnym taryfikatorze mandatów 275 km/h prędkości maksymalnej. A to wszystko z dwóch litrów i 381 KM mocy oraz 480 Nm momentu obrotowemu.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo:

Mercedes-AMG SL 43 - 9 biegów to początek

Mercedes sporo uwagi poświęcił innym elementom konstrukcji. W SL-u 43 znajdziemy zatem 9-stopniową skrzynię AMG Speedshift MCT 9G z wielotarczowym sprzęgłem typu mokrego (rozwiązanie znane z innych mocnych modeli) i nowo skalibrowanym oprogramowaniem, by skrócić czas zmiany biegów i szybkich wielokrotnych redukcji. Nie zapomniano o lżejszym podwoziu (aluminium i kompozyty), wysokiej sztywności nadwozia (magnez, różne rodzaje kompozytów i stali, by zyskać nawet o 50 proc. wyższą sztywność poprzeczną), kompozytowych hamulcach czy wielowahaczowym zawieszeniu przednim i tylnym (będzie co wymieniać w serwisie, gdyż zastosowano po pięć wahaczy na koło) z kutymi elementami (drążki, zwrotnice i wsporniki) i sprężynami poddanymi specjalnemu hartowaniu.

Naturalnie nie wszystko w standardzie. Na czymś trzeba zarobić ekstra. Na liście opcji pojawiło się nowe zawieszenie adaptacyjne z regulowaną siłą tłumienia i kilkoma fabrycznie zaprogramowanymi trybami pracy. Za dopłatą można także zamówić aktywną tylną oś skrętną HAL o charakterystyce pracy zależnej od prędkości (koła skręcają w przeciwnym kierunku do 100 km/h a powyżej już w tym samym kierunku). Pytanie ilu chętnych znajdzie się na obfite doposażenie podstawowego SL. Może jednak V8 nie jest takie złe? Pozostaje poczekać na cennik, konfigurator i jakże ważny w obecnych czasach termin dostępności samochodu.