Odświeżone Renault Twingo można poznać po nowych zderzakach, światłach dziennych w kształcie litery „C”, obniżonym o 1 cm zawieszeniu. Obecnie w wyposażeniu standartowym znalazły się światła ledowe. We wnętrzu znajdziemy na nowo stylizowany lewarek skrzyni biegów, poprawioną deskę rozdzielczą z większą ilością schowków, dwa porty USB oraz nowy system rozrywkowy Easy Connect z 7-calowym wyświetlaczem, który współpracuje z Apple CarPlay oraz Android Auto i oferuje poprawioną nawigację. Zwiększono również paletę kolorów oraz wyposażenie, z pomocą których można indywidualizować wygląd wnętrza nowego Twingo. Można wybrać czerwone, żółte lub czarne dodatki, które pojawiają się na desce rozdzielczej, kierownicy, lewarku zmiany biegów w ten sposób ożywiając wnętrze. Do wybranego koloru dopasowana jest stebnówka na fotelach.

Podobnie jak odchodząca generacja, twingo zachowa oryginalną konstrukcję z silnikiem umieszczonym z tyłu i napędem na tylną oś. Pojawi się słabszy wolnossący silnik o pojemności 1 litra, mocy 63 KM i 95 Nm, który trafi do podstawowej wersję. Pozostałe turbodoładowane silniki zyskają kilka koni mocy.

Wszystkie wersje będą oferowane z ręczną 5-stopniową skrzynką biegów, poza najmocniejszym TCe 95, który współpracuje z 6-stopniowym automatem. Cennik Twingo w Polsce rozpoczynał się od kwoty 33 600 zł. To o ok. 10 tys. zł mniej od Clio. Mimo tego klienci nie zabijali się za najmniejszym Renaultem.

Nie sprawdziła się konstrukcja z silnikiem umieszczonym za tylną osią. Dzięki niej można było wypracować więcej miejsca we wnętrzu, ale kosztem stabilności podczas jazdy z wysokimi prędkościami. Twingo wypada z oficjalnej oferty w Polsce. Zagorzali fani tego modelu w Polsce będą musieli od tej pory składać zamówienia specjalne.