Tak to można podróżować! Najnowsze dzieło firmy Dembell nie bez powodu zostało ochrzczone mianem “lądowego jachtu”. W istocie to ten sam, abstrakcyjny wręcz poziom luksusu, tyle że przeniesiony na trzyosiowe podwozie Mercedesa Actrosa. Za jego sterami nie może zasiąść zatem zwykły śmiertelnik z prawem jazdy kat. B. Ale... warto zrobić dodatkowe uprawnienia.

Dembell Land Yacht – mobilne studio

Takich kamperów nie spotyka się zbyt często na klasycznych kempingach, bo to auto z gatunku tych najdroższych, największych i niemal w pełni samowystarczalnych (ma panele fotowoltaiczne i zbiornik na czystą wodę o pojemności aż 1000 l!). W gruncie rzeczy to mały apartament osadzony na podwoziu potężnej ciężarówki.

Dzięki trzem modułom rozsuwanym na boki nie brakuje w nim przestrzeni. Podłoga jest płaska od początku do końca strefy mieszkalnej, dzięki czemu w każdym miejscu od sufitu dzielą ją 2 m. Prywatność zapewniają półprzezroczyste szklane drzwi oddzielające pomieszczenia. Na koniec świata można zabrać ze sobą nawet swój ulubiony samochód – pod warunkiem, że nie przekracza długością 4,5 m.

Za projekt wnętrza odpowiedzialna jest włoska firma Galeazzi e Minotti, która na co dzień urządza kajuty luksusowych superjachtów Azimut. Wyposażenie jest więc na najwyższym poziomie – to designerski majstersztyk i przykład kamperowego high-techu.

Dżentelmen w trasie

Dembell reklamuje swoje dzieło sloganem “Dżentelmen w trasie”. Jeśli wyznacznikiem bycia dżentelmenem są dziś rzeczy, którymi się otacza, to hasło pasuje idealnie. Na pokładzie (to słowo niezwykle pasuje w tym kontekście) znalazły się m.in. 55-calowy telewizor (nie musimy chyba dodawać, że ultrapłaski), system nagłośnienia kinowego Bose, oświetlenie ambientowe, klimatyzacja, rozkładane krzesła w stylu reżyserskim, łóżko o wymiarach 200 cm x 200 cm i skórzana sofa.

Równie ciekawie prezentuje się armatura i wyposażenie kuchni. W części łazienkowej można skorzystać z ceramicznej toalety i ceramicznej umywalki, a ściany wyłożono prawdziwym kamieniem – tutaj nikt nie walczył o zachowanie niskiej masy, bo prowadzenie tego auta i tak wymaga kat. C. Kuchnię urządzono w całości sprzętami firmy Miele, takimi jak 224-litrowa lodówka, płyta indukcyjna, piekarnik, mikrofalówka, a nawet zmywarka.

Publiczny debiut tego nieprzyzwoicie luksusowego kampera odbędzie się już na początku najbliższego weekendu podczas największych targów karawaningowych – Caravan Salon w Düsseldorfie. Wtedy też zostanie opublikowany cennik, ale w kuluarach już mówi się o ponad 2 mln dol. (ok. 7,8 mln zł). Cóż, tym kamperem pojedzie w trasę tylko naprawdę majętny dżentelmen.