• Toyota jest ostatnio na fali . Po nowych generacjach Corolli, Camry i RAV4 przyszła kolej na wisienkę na torcie - Suprę
  • Sportowy model budzi duże zainteresowanie, przed oficjalną premierą podczas targów NAIAS w Detroit Toyocie nie udało się uniknąć kilku przecieków
  • Pierwsze egzemplarze trafią do klientów pod koniec lata 2019 roku

Mimo wielu zapożyczonych rozwiązań mechanicznych Toyota GR Supra („GR” w nazwie od marki Gazoo Racing odpowiedzialnej za udział Toyoty w motorsporcie) nie jest wyłącznie BMW Z4 z innym znaczkiem. To widać już na pierwszy rzut oka. Niemiecki brat jest roadsterem ze składanym elektrycznie miękkim dachem. Toyota postawiła zaś na zamkniętą wersję coupe, dużo bardziej nastawioną na sport i odmiennej stylistyce. Sprawdźmy co z tego wyszło.

Gorącym zwolennikiem przywrócenia do życia Supry był sam Akio Toyoda, prawnuk założyciela koncernu Toyota. Obecny prezes jest prawdziwym pasjonatem motoryzacji, kierowcą wyścigowym i właścicielem poprzedniej generacji modelu, której produkcję zakończono w 2002 roku. Nic zatem dziwnego, ze po tylu latach zapragnął mieć nową Suprę. Przy okazji skorzystają na tym inni.

Toyota GR Supra – tradycji stało się zadość

Do współpracy nieprzypadkowo wybrano BMW. Supry zawsze były napędzane sześciocylindrowymi rzędowymi silnikami, więc jednostka niemieckiego producenta pasowała idealnie. Benzynowy motor 3.0 Turbo generuje 340 KM mocy i 500 Nm momentu obrotowego, dostępnych w bardzo szerokim zakresie 1600-4500 obr./min. Taką charakterystykę i brak tzw. turbodziury osiągnięto dzięki zastosowaniu turbosprężarki typu twin scroll z dwoma osobnymi kanałami dla cylindrów wewnętrznych i zewnętrznych.

Silnik współpracuje z ośmiobiegowym „automatem”, który można obsługiwać ręcznie łopatkami znajdującymi się na kierownicy. Charakterystyka pracy skrzyni biegów wyostrza się w trybie Sport. Jego wybór wpływa również na reakcję silnika na gaz, emitowany dźwięk oraz pracę adaptacyjnego zawieszenia, układu kierowniczego i aktywnego dyferencjału z pełną blokadą (standard na europejskich rynkach). Funkcja Launch Control ma pozwolić na katalogowe przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4,3 s.

Umieszczony z przodu silnik przesunięto do tyłu, jak tylko się dało. To dwumiejscowe auto sportowe, więc można sobie było na to pozwolić kosztem miejsca z tyłu, choć 290-litrowy bagażnik wystarczy na weekendową wycieczkę. Dzięki wielu zabiegom uzyskano równy rozkład mas pomiędzy osiami (50:50). Sztywność nadwozia jest porównywalna z ultrasportowym Lexusem LFA. Ponadto Supra ma szerszy rozstaw kół (1600 mm), krótszy rozstaw osi (2470 mm) i niżej umieszczony środek ciężkości (461 mm) niż model GT86, dzięki czemu ma świetnie czuć się podczas torowej jazdy w ciasnych zakrętach (auto testowano m.in. na Nurburgringu, a wspomniany wcześniej Akio Toyoda musiał wydać ostateczną ocenę). Dobrze się zapowiada. Już nie możemy się doczekać jazd próbnych!

Toyota GR Supra – poczujesz się jak w BMW

Na tę chwilę musiało jednak wystarczyć obejrzenie samochodu w pozycji nieruchomej, nawet bez odpalania silnika... Na żywo Supra robi dobre wrażenie. Długa, nisko poprowadzona maska, duże koła, pochylona kabina i tył uwydatniony muskularnymi błotnikami ze zintegrowanym spojlerem składają się na atrakcyjną całość. Nie zabrakło oczywiście świateł w technologii LED, dużych wlotów powietrza w przednim zderzaku czy tylnego dyfuzora przyozdobionego światłem niczym w bolidach F1 i dwiema dużymi końcówkami układu wydechowego.

Nieco gorzej jest w środku... Po prostu za dużo jest tu BMW. To oczywiście moja prywatna opinia. Choć układ deski rozdzielczej jest nieco inny niż w nowym Z4, to chyba wszystkie jej elementy, z wyjątkiem cyfrowych zegarów i wylotów powietrza, pochodzą od niemieckiego partnera (system multimedialny, ekran, przyciski i pokrętła). Świetne są za to mocno wyprofilowane i jednocześnie wygodne fotele ze zintegrowanymi zagłówkami. Ich oparcia i siedziska mogą być wykończone skórą lub antypoślizgową Alcantarą. Pozycja za kierownicą jest niska, sportowa.

Toyota GR Supra – kiedy w salonach?

Europejska premiera nowej Supry odbędzie się na początku marca podczas salonu samochodowego w Genewie. Zła informacja jest taka, że nie będzie łatwo stać się jej właścicielem, przynajmniej w tym roku. Na europejskie rynki początkowo trafi tylko 900 sztuk tego modelu – 90 z nich w ramach specjalnej inauguracyjnej edycji A90. Produkcja ruszy w czerwcu w zakładach Magna Steyr w austriackim Grazu.

Odpowiednim rywalem dla Toyoty GR Supry wydaje się być Porsche Cayman S, z tym że „japończyk” ma być znacznie tańszy. Sportowa Toyota będzie konkurować również m.in. z Audi TTS czy nowym Alpine A110. Czekamy na ceny.