• 421 KM mocy i 900 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Oto co potrafi nowy silnik V8 TDI
  • Ośmiocylindrowy diesel to motor o pojemności 4,0 l. Volkswagen zapewnia, że silnik spełnia normę emisji Euro 6d-TEMP.
  • Najmocniejszy Touareg potrzebuje 4,9 s na sprint od 0 do 100 km/h. Prędkość maksymalna to 250 km/h

Diesel do piachu? Nic z tych rzeczy. Tak łatwo nie rezygnują z niego Francuzi w nowych maluchach (nowy Peugeot 208 i Renault Clio). Nie odpuszcza także Volkswagen, który w Genewie będzie świętować m.in. premierę najmocniejszego Touarega. Pod maskę reprezentacyjnego SUV-a trafi bowiem spora maszyna: ośmiocylindrowy diesel spełniający normę emisji spalin Euro-6d-Temp.

Już samo V8 to niezłe wyzwanie w dobie powtarzanych jak mantra haseł „2 litry”, „elektryk”, „hybryda”, „ekologia”, „smog” i całej histerii wokół diesla. W Volkswagenie najwyraźniej uznano, że mimo całego smrodu związanego z oszustwami nic nie stoi na przeszkodzie, by robić swoje i pokazać światu nowego mocnego diesla. I to nie byle jakiego.

Foto: volkswagen / Auto Świat
Volkswagen Touareg V8 TDI

Nowe TDI V8 to motor o pojemności 4,0 l (ciekawe co na to w Volvo, które z uporem godnym podziwu trzyma się 2 litrów) i mocy 421 KM (od 3500 do 5000 obr/min.). Do tego imponujące 900 Nm maksymalnego momentu obrotowego (od 1000 do 3250 obr / min.), co z pewnością przyciągnie uwagę poszukujących prawdziwego woła roboczego zdolnego pociągnąć łódź wielkości domku letniskowego. Nie sposób pominąć jeszcze jednego – sprintu do 100 km/h. Touareg V8 TDI zawstydzi niejedno GTI – Volkswagen obiecuje bowiem 4,9 s od 0 do 100 km/h. Leon Cupra R czy Civic Type R będą się wlec gdzieś za tylnym zderzakiem.

Choć najmocniejszy Touraeg nie będzie tak biednie wyposażony jak przed laty Passat W8 (dopłata m.in. za radio z CD), to jednak nie zabraknie opcjonalnych dodatków. Do wyboru będzie kilka pakietów wystroju wnętrza i nadwozia (będzie także R-Line). Na liście opcji znajdzie się także deska rozdzielcza, czyli innymi słowy Innovision cockpit (dwa ekrany – 12” i 15”) w którym nie ma tradycyjnych przełączników czy elementów sterujących. Nie trzeba będzie za to dopłacać do 19 calowych felg, świateł LED, skórzanej tapicerki (typ Vienna), zaawansowanej nawigacji Discover Pro czy pneumatycznego zawieszenia albo tzw. komfortowych foteli.

Na pełną specyfikację trzeba będzie poczekać do salonu samochodowego w Genewie. Wówczas będzie też okazja bliżej poznać najmocniejszego Touarega.