Jak poprawnie eksploatować auto w niskich temperaturach

Podziel się
Toyota Avensis OKAZJA ! 1.6 VVTI+GAZ KLIMA !
Wyposażenie: M, h, M,
318 d, M-PAK, Serw.Bezw.(A294203)
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
118 i,F-ra Vat 23%,Automat(J023928)
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
ONE 1.6i, F-ra Vat 23% (T240286)
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
kanał RSS

Odpalamy i jedziemy pr zy -20°C  ale nie od razu. Zmarznięte i oblodzone auto trzeba przygotować do jazdy, co wpływa korzystnie na bezpieczeństwo i chroni nas przed niespodziewanymi wydatkami na naprawy czy mandaty

Uruchamiając samochód stojący na 20-stopniowym mrozie, można sporo popsuć, ale też ryzyko usterek da się ograniczyć do minimum.

Odśnieżając mamy spore pole do popisu. Przestrzegamy przed polewaniem szyby gorącą wodą. Może pęknąć, a jeśli nawet nie, narażamy ją na szok termiczny i powodujemy, że mikrozarysowania i wgłębienia spowodowane  zużyciem powiększają się. Jeśli używamy skrobaczki bez wsparcia odmrażacza, róbmy to ostrożnie – rysy na szkle są właściwie nieusuwalne.

Nie włączajmy wycieraczek, nie mając pewności, że nie są przymarznięte. Jeśli je włączymy, może dojść do oderwania kawałka gumy i przynajmniej raz metalowy stelaż przerysuje szkło.  Jeśli używamy odmrażacza w spreju, pamiętajmy, aby wcześniej usunąć luźny śnieg szczotką. W przeciwnym wypadku odmrażacz wsiąknie w śnieg i całe opakowanie nie wystarczy nawet na jeden raz.

Uruchamiając za pomocą kabli samochód, w którym wyładował się akumulator, narażamy baterię na wyjątkowy stres. W każdym razie nie należy  tego powtarzać często – lepiej jak najszybciej usunąć przyczynę braku prądu. Problem w tym, że pusty akumulator narażony na błyskawiczne ładowanie, niszczy się. Optymalnie byłoby powoli ładować go przez kilkanaście godzin, choć na to – z oczywistych względów – nie zawsze mamy czas.

>>> 7 zimowych porad przed wyruszeniem w drogę

Pożyczanie prądu za pomocą kabli to jednak i tak bezpieczniejsze rozwiązanie niż wspomaganie się tzw. samostartem w spreju. Faktycznie – wtryśnięcie odrobiny takiego preparatu do wlotu powietrza silnika wspomaga zapłon, jednak jeśli dojdzie do małego wybuchu w układzie dolotowym, uszkodzi się umieszczona tam elektronika. Chyba że mamy stary samochód z silnikiem gaźnikowym. Wówczas  ryzyko uszkodzenia czegokolwiek jest minimalne.

Jadąc lepiej unikać przeciążeń silnika, przynajmniej przez kilka-kilkanaście minut od startu. Oszczędzamy w ten sposób nie tylko silnik, lecz także skrzynię biegów. Ona też jest smarowana olejem, który na mrozie robi się gęsty i rozgrzewa bardzo powoli. 

Dodaj komentarz

Komentarze