Kia Rio kontra Toyota Yaris i VW Polo: czy rynkowe nowości pokonają miejskiego Volkswagena?
rrybicki, autor: Michał Krasnodębski, Janusz Borkowski, wydanie: 43/11, 23.02.2012SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny ...
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS,
Sonda
Mimo zmieniającej się mody Volkswagen Polo ze swoim stonowanym stylem mogło liczyć na klientów ceniących dostojny urok VW. Oto jednak pojawia się pokusa, a nawet dwie: Kia wystawia do pojedynku nowiutkie Rio, a Toyota – Yarisa. Czas zacząć nową grę!
Peleton konkurentów Polo uzupełnili właśnie nowi uczestnicy. Oba premierowe samochody są i większe, i lepsze od swoich poprzedników. Mało tego, atrakcyjniej wyglądają, bo zyskały nowe nadwozia. Zwłaszcza Rio przybyło wdzięku, odkąd za jego stronę wizualną odpowiada szef designerów koncernu Kii, Peter Schreyer.
Teraz jest zupełnie niepodobne do bezbarwnego auta, które dotychczas sprzedawane było pod tą nazwą. Toyota zyskała na nowoczesności i urodzie. Otrzymała wyrazisty grill z charakterystycznym emblematem firmy. Pierwsze porównanie tej trójki, jeszcze bez pomiarów i punktów, powinno pokazać, gdzie każde auto ma swoje miejsce w szeregu.
W przypadku Yarisa Toyota zmodernizowała nie tylko przód auta, lecz także jego kokpit. Zniknął cudaczny wyświetlacz na środku, a jego miejsce zastąpiło uporządkowane instrumentarium ulokowane przed kierowcą. Powierzchnie ze sztucznego tworzywa zyskały interesujące (choć zbierające kurz) faktury. We wnętrzu Toyoty pojawiło się sporo dodatkowego miejsca zarówno z przodu, jak i z tyłu, choć trzeba przyznać, że pod tym względem VW i Kia prezentują się lepiej.
>>> Mały kontra duży: Auta klasy B przeciwko kompaktom
Kierowca Yarisa siedzi nieco zbyt daleko od urządzeń, które musi obsługiwać, a zakres regulacji kierownicy jest niewystarczający. Z tyłu Japończycy zaoszczędzili – teraz kanapy nie można już przesuwać.
Jeśli chodzi o przednią część kabiny, to najlepiej wypada Kia. Koreański samochód, również w zestawieniu z autami europejskimi, przypomina bardziej kompakt niż reprezentanta segmentu B. Odnosi się to także do szykownego i nowoczesnego kokpitu. Jest tu mniej niż dotychczas szarych i twardych plastików, za to pojawiły się miękkie tworzywa.
Widać, że Koreańczycy zrobili wielki postęp. Mimo to VW ze swoim neutralnym pod względem smaku i nieagresywnym obliczem oraz prostym w obsłudze kokpitem, a także starannym wykończeniem pozostaje interesującym typem. To prawda, że emocjonujący design zmienia optykę, ale funkcjonalność i tzw. ostatni szlif to atuty niemieckiego konkurenta. Pod względem przestronności wnętrza Polo plasuje się pomiędzy Rio a Yarisem. VW jest z tyłu ciaśniejszy od Kii.
Testowany Volkswagen był napędzany trzycylindrowym silnikiem benzynowym 1.2 o mocy 70 KM. Jednostka ta jest pełna życia i ochoczo wchodzi na obroty, musi jednak włożyć sporo wysiłku, by pokazać, na co ją stać.































