Logo

Mercedes EQS - niby fajnie, ale tak szczerze, to nie jest fajnie

Robert Rybicki
Robert Rybicki
Dodaj w Google

Żeby nie było, że nie lubię aut elektrycznych — ja je uwielbiam. Ale są lepsze i te gorsze. Wsiadając do Mercedesa EQS, spodziewałem się wszystkiego, co najlepsze. I faktycznie, materiały użyte do wykończenia wnętrza, jakość spasowania i rozwiązania "infotainment" w tym modelu są na najwyższym poziomie. Coś jednak poszło nie tak? Co? To na co w przypadku auta elektrycznego warto zwrócić uwagę — mowa o zapotrzebowaniu na energię. Tak, z premedytacją tego modelu nie parkowałem w garażu, tylko przed. Efekt? Zużycie prądu poszybowało w kosmos i z obiecanych 600 km zasięgu przy temperaturach w okolicach 0 stopni gdzieś wyparowało 300, tak 300 km! Poza tym EQS to naprawdę ciekawy samochód, ale chyba jednak nie dla mnie.

Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!