Logo

Jeździłem nową Mazdą 6e. Bardzo ładna, ale nie z Japonii. Jaka jest chińska "szóstka"?

Nową Mazdę 6e można podsumować jednym słowem — rewolucja. Nie jest ani sedanem ani kombi, tylko liftbackiem. Jest sporo większa od poprzedniej "szóstki" i ma masywniejszą linię boczną, ponieważ akumulator trakcyjny znajduje się w podłodze samochodu (to samo można zaobserwować w Volvo ES90 czy nowym Lexusie ES). Tak, literka "e" oznacza napęd w całości elektryczny, w dodatku przenoszony wyłącznie na tylne koła.

Poznaj kontekst z AI

Jaka jest cena Mazdy 6e w Polsce?
Ile zasięgu ma Mazda 6e zimą?
Jakie są wersje napędowe Mazdy 6e?
W jakim stylu jest zaprojektowane wnętrze Mazdy 6e?

Jakby tego było mało, nowy model powstał we współpracy z chińskim koncernem Changan. Mazda tego nie ukrywa, ale też się tym jakoś nie chwali. Produkcja odbywa się w Chinach. Co ciekawe, na tamtejszym rynku nowa Mazda ma oznaczenie EZ-6 i razem ze swoimi bliźniakami, czyli Deepalem SL03 i Nevo A07, jest oferowana również jako hybryda plug-in. Niestety w Europie nie ma takiej alternatywy.

Jaka jest nowa Mazda 6e? Poziom premium, ale nie w mazdowskim stylu

Styliści Mazdy ponownie się popisali. Na żywo nowa "szóstka" robi bardzo dobre wrażenie. Wygląda dynamicznie i elegancko. Ma imitację "grilla" z oświetleniem, efektowne tylne światła, drzwi bez ramek i… wysuwane klamki, które są modne, ale również niewygodne. Auto wita kierowcę niczym piesek, tylko, zamiast machać ogonem, wysuwa i chowa spojler.

Chyba jeszcze większe wrażenie robi wnętrze Mazdy 6e. Do wyboru są dwie bogate wersje: Takumi i Takumi Plus. W tej drugiej otrzymujemy przyjemną w dotyku skórzano-zamszową tapicerkę w brązowym kolorze (zamsz znajduje się na środkowych częściach foteli i boczkach drzwi). Materiały wykończeniowe, detale, wykonanie — wszystko jest na bardzo wysokim poziomie. Pod tym względem nową "szóstkę" można śmiało zakwalifikować do segmentu premium.

Chińskich naleciałości też jest sporo — mamy obowiązkowy szklany dach, kompletne wyposażenie, niematrycowe światła LED oraz brak przycisków na desce rozdzielczej. Dosłownie zero (obowiązkowy guzik świateł awaryjnych znajduje się nad lusterkiem). To zaprzeczenie dotychczasowej filozofii Mazdy, która dotąd stawiała na sposób sterowania nierozpraszający kierowcy — przyciski i pokrętła plus niewielki wyświetlacz.

Jakie są największe minusy Mazdy 6e?

W nowej Maździe 6e centrum sterowania stanowi duży ekran dotykowy o przekątnej 14,6 cala (rozmiar jak w laptopie). Dotykowo sterujesz nawet ustawieniami lusterek bocznych (po wyborze strony przyciskami na kierownicy) oraz światłami. Horror! Dość często zmieniam samochody, ale nie pamiętam, kiedy czułem się w którymś tak zagubiony. Obsługa nie tylko wymaga przyzwyczajenia, ale w pewnych przykładach nie ma sensu. W dodatku ekran kiepsko reaguje na dotyk. Dobrze, że na kierownicy są dwie gwiazdki, czyli przyciski-skróty. Można zaprogramować np. wybór świateł i trybu jazdy.

Menu jest po polsku, jednak nie obyło się bez wpadek z tłumaczeniem. Np. "Light" to jasny, a nie światła, nie brakuje też niezrozumiałych skrótów. W testowanym egzemplarzu nie było za to nawigacji — chyba nikt jej nie aktywował — więc nie można było zaplanować trasy z myślą o przystankach na ładowanie. Dobra informacja, że mamy bezprzewodowy Apple CarPlay/Android Auto. Radio sygnowane przez Sony odbiera stacje FM, ale miewa problemy z utrzymaniem częstotliwości i wyszukiwaniem. Sterowanie głosowe nie działa najlepiej, co akurat występuje w wielu samochodach. Proste komendy można wydawać gestami, np. zrobić sobie selfie. Takie rzeczy w Maździe? Kto by pomyślał.

Jaki napęd ma Mazda 6e?

Mazda 6e jest dostępna z jednym z dwóch elektrycznych układów napędowych do wyboru:

  • Standard: moc — 258 KM, moment obrotowy — 320 Nm, akumulator — 68,8 kWh, zasięg w cyklu mieszanym — do 479 km;
  • Long Range: 245 KM, 320 Nm, 80 kWh, 552 km.

Udostępniony do testu egzemplarz otrzymał bazowy napęd i już wiem dlaczego — to po prostu lepszy wybór. Już wyjaśniam. Nie chodzi o 5,4 tys. złotych różnicy w cenie, ani o osiągi, które są zbliżone. Tym powodem jest ładowanie. Mniej pojemny akumulator (rodzaj LFP) można ładować prądem stałym (DC) o mocy do 165 kW, więc w optymalnych warunkach poziom energii wzrośnie z 10 do 80 proc. w około 24 minuty. Pojemniejszy akumulator (NMC) przyjmuje maksymalnie 90 kW, co oznacza, że naładowanie go w tym samym zakresie zajmie aż 47 minut. To którą wersję wybierasz? Nieco większy zasięg nie zrekompensuje dłuższego oczekiwania na ładowarce.

W obu przypadkach masa, jak i wymiary baterii są takie same. Masa własna samochodu bez kierowcy nie przekracza dwóch ton.

Mazda 6e Takumi Plus
Mazda 6e Takumi PlusŻródło: Auto Świat / Krzysztof Słomski

Ile energii zużywa Mazda 6e zimą?

Z pełnym akumulatorem deklarowany zasięg wynosił 380 km i jest to całkiem realny dystans, jaki można przejechać. W grudniu, tuż przed nadejściem ostrej zimy, gdy temperatura spadała niewiele poniżej zera, zużycie energii wyglądało następująco:

  • miasto: 17,5-18,5 kWh/100 km;
  • trasa ekspresowa: 20-22 kWh;
  • droga krajowa: 18,5 kWh; przy minus pięciu stopniach wzrosło do 22 kWh.

To przyzwoite wyniki. Plus, że komputer pokładowy Mazdy 6e działa po europejsku, czyli nie resetuje się po każdej podróży. Pompa ciepła to standard w tym modelu.

Jak jeździ Mazda 6e?

Fotele ze zintegrowanymi zagłówkami nadają wnętrzu nieco sportowego charakteru, jednak nawet w najniższym ustawieniu siedzisz dość wysoko. Taki już urok auta elektrycznego, które w podłodze ma akumulator. Mazda 6e to także kolejny elektryk, którego się nie włącza i nie wyłącza. Nie znajdziesz przycisku start. Auto jest gotowe do jazdy po otwarciu drzwi: wciskasz hamulec, przekręcasz manetkę na "D" i możesz ruszać. W drugą stronę wystarczy wybrać "P" i otworzyć drzwi.

Mazda 6e Takumi Plus
Mazda 6e Takumi PlusŻródło: Auto Świat / Krzysztof Słomski

To elektryk, więc przyspieszenie jest natychmiastowe. Liczbę "100" na cyfrowym prędkościomierzu możesz zobaczyć po upływie 7,6 sekundy. W zupełności wystarczy do sprawnej jazdy. Prędkość maksymalna to 175 km na godz. W Maździe 6e nie ma trybów do zmiany poziomu rekuperacji ani funkcji "one pedal".

Prowadzenie samochodu, poza wspomnianymi wcześniej problemami z obsługą podstawowych funkcji, jest bardzo przyjemne. Kabinę dobrze wyciszono, a układ kierowniczy okazuje się całkiem komunikatywny. Zawieszenie (z tyłu wielowahaczowe) nie otrzymało zbyt miękkich nastawów, a jednocześnie wystarczająco dobrze tłumi nierówności i pokonuje muldy spowalniające. Mazda podkreśla, że skalibrowała układ jezdny pod europejski rynek, ale czuć, że nie jest to jej własna konstrukcja. Układ staje się nieco nerwowy na krótkich poprzecznych nierównościach, wtedy samochód zaczyna lekko podskakiwać. O dziwo poprawnie działają systemy aktywnego bezpieczeństwa, choć są nieco nerwowi. Widok do tyłu nie jest najlepszy, ale kierowcy pomagają kamery pokazujące obraz dookoła samochodu.

Mazda 6e: ilość miejsca, bagażniki

Nowa "szóstka" ma ponad 4,9 m długości i prawie 2,9 m rozstawu osi, więc oferuje przestronne wnętrze. Dźwignia miany biegów w kolumnie kierownicy "uwolniła" dużo przestrzeni na konsoli środkowej. Mamy na niej miejsce na dwa telefony (jedno z indukcyjną ładowarką z możliwością wyłączenia) i dwa uchwyty na napoje. Pięterko niżej znajduje się jeszcze otwarta przestrzeń do wykorzystania, a pomiędzy przednimi fotelami masz do dyspozycji bardzo duży zamykany schowek.

To elektryk, więc podłoga z tyłu jest całkowicie płaska, z czego ucieszy się piąty pasażer. Miejsca na nogi jest bardzo dużo, na głowę wystarczająco.

Dostęp do bagażnika ułatwia klapa podnoszona razem z szybą (liftback). Przestrzeń załadunkowa nie jest imponująca, ale większa niż podawane przez Mazdę 336 litrów — w standardowej konfiguracji ma około 400 litrów.

Tylny napęd oznacza, że bagażniki są dwa. Pod maską, zamiast silnika znajduje się dodatkowy schowek. To świetne miejsce na przechowywanie kabli do ładowania. Zmieścisz nawet walizkę, ponieważ pojemność "frunka" przekracza 70 litrów. W komplecie dostajesz wyjmowany kosz. Na dnie znajdziesz korek spustowy, więc może to być też przestrzeń na brudy, którą łatwo umyjesz.

Ile kosztuje Mazda 6e w Polsce?

Ceny zostały rozsądnie skalkulowane. Wersja standardowa Mazdy 6e kosztuje od nieco ponad 198 tys. złotych, a Long Range — od 203 tys. 600 złotych. Topowa wersja Takumi Plus jest o 8,4 tys. droższa. Dla porównania Volkswagen ID.7 (286 KM, 77 kWh) to wydatek przynajmniej 202 tys. 690 złotych, a cennik Audi A6 e-tron (326 KM, 76 kWh) otwiera kwota 299 tys. złotych.

Nowa Mazda 6e — opinia

Chiński elektryk w szatach Mazdy to propozycja skierowana do zupełnie innego klienta niż ten, który do tej pory odwiedzał salony tej marki. Może być on zszokowany, ponieważ 6e ma niewiele wspólnego z dotychczasowymi Mazdami. To dobry elektryk o atrakcyjnej urodzie, który komfortowo jeździ, jest wygodny i świetnie wykonany. Z drugiej strony z wiadomych powodów ma wiele chińskich naleciałości, które potrafią być uciążliwe, ,a także nieco odstaje szybkością ładowania.

Być może tego nie wiesz: niedługo do oferty trafi druga Mazda z Chin — elektryczny SUV CX-6e z ogromnym, 26-calowym ekranem dotykowym. W Polsce pojawi się w połowie roku. Motoryzacyjny świat zmienia się na naszych oczach.

Mazda 6e Takumi Plus — dane techniczne

Silnikelektryczny
Moc258 KM (190 kW)
Maks. moment obr.320 Nm
Skrzynia biegówAut. 1b.
Napędna tylne koła
Przyspieszenie 0-100 km/h7,6 s
Prędkość maksymalna175 km/h
Średnie zużycie energii16,6 kWh/100 km (cykl WLTP)
Pojemność akumulatora trakcyjnego68,8 kWh
Zasięg w cyklu mieszanym479 km (dane producenta)
Czas ładowania DC 165 kW24 min (10-80 proc.)
Czas ładowania AC7,5 godz. (0-100 proc.)
Długość.szerokość/wysokość/rozstaw osi4921/1890/1491/2895 mm
Masa własna/ładowność1962 kg/425 kg
Prześwit11,4 cm
Promień skrętu5,6 m
Pojemność bagażnika336-1074 l plus 72 l (przedni)
Rozmiar opon245/45 R19
Cena testowanej wersjiod 198 200 zł, Takumi Plus: 206 600 zł
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu