Najnowsze wydanie – klasę S Pullman – zaprezentuje podczas salonu w Genewie na początku marca 2015 r.

Najbardziej luksusowa klasa S ma 6,4 metra długości i rozstaw osi większy o ponad metr od wersji standardowej. Pod maską pracowały będą tylko silniki V12.

Wyposażenie? Kompletne – Mercedes włożył do „eski” w Pullmanie wszystko to co jest dostępne w luksusowych limuzynach i co poprawia komfort oraz maksymalnie zwiększa bezpieczeństwo.

Cena? Jeśli pytasz – to cię nie stać! Od miliona euro w górę. Maksymalnej ceny nie ma. Jeśli bowiem klient zażyczy sobie ekstradodatki, np. pozłacane klamki czy brylanty w desce rozdzielczej, cena łatwo może być podwojona czy potrojona.

Wersje Pullman oferowane były przez Mercedesa już od lat 20. i 30. XX wieku.

Np. model Nurburg – produkowany od 1928 do 1939 r. już w podstawowym wydaniu był superluksusowy, a pod maską miał – jako pierwszy Mercedes – silnik 8-cylindrowy.

Auto miało ponad 5 metrów długości, oferowano je jako kabriolet i z zamkniętym nadwoziem.

Nurburg był tak drogim samochodem, że w latach 30. sprzedawano zaledwie kilkadziesiąt sztuk rocznie.

Jeszcze droższy i bardziej prestiżowy był model 770, tzw. Grosser Mercedes. W latach 1930-43 powstało zaledwie 205 sztuk 770-tek, większość na potrzeby rządowych i partyjnych dygnitarzy, w tym kanclerza III Rzeszy – Adolfa Hitlera.

Mercedes 770 miał 5,60 m długości, pod maską pracował silnik 7655 ccm (stąd nazwa) o mocy 150 KM, a po włączeniu sprężarki – 200 KM.

Po II wojnie światowej Mercedes dość szybko opracował nowy luksusowy model – w 1953 r. zaprezentował wersję 300 nazwaną potem Adenauerem (od nazwiska kanclerza Niemiec Konrada Adenauera, który model 300 bardzo polubił i tylko nim podróżował).

Duża, licząca 5 metrów i 5 cm limuzyna oferowała bardzo luksusowe warunki podróżowania, a mocny silnik R6 o mocy 125 KM zapewniał doskonałe jak na lata 50. przyspieszenia i osiągi.

Mercedes Adenauer w latach 50. XX wieku kosztował tyle ile ładna willa w dobrej dzielnicy. Jeździli nią rządowi oficjele (w tym także w Polsce, np. Władysław Gomułka), a także szach Iranu, król Belgii, aktorzy w Hollywood…

W 1963 roku Adenauer został zastąpiony niesamowitą limuzyną 600, oznaczoną kodem W100. W wersji Pullman miała 6,24 metra długości, przedział kierowcy oddzielony był od pasażerskiego szybą, auto miało pneumatyczne zawieszenie. Wyposażenie – kompletne.

Jeden egzemplarz W100 został podarowany papieżowi. Ten model zamiast tylnej kanapy miał zamontowany wielki fotel – tron papieski.

Model 600 produkowano do 1981 roku Zbudowano zaledwie 428 egz. 600-tki Pullman.

Niestety, po zaprzestaniu produkcji W100 nie zastąpił go żaden godny następca – pojawiały się wprawdzie kolejne modele klasy S, ale były one co najmniej o jeden poziom niżej w hierarchii luksusu.

Do idei superluksusowego samochodu wrócił Mercedes w 2002 roku. Pokazał wtedy… Maybacha 57 i 62 – ten drugi w przedłużonej wersji jako Pullman.

Mercedes zdecydował się reaktywować przedwojenną markę, bo wcześniej wykupił prawa do niej i chciał konkurować z Rolls Royce'em i Bentleyem.

Model Maybach 62 miał 6,17 metra długości, pod maską silnik V12 o mocy 550 KM. Wyposażenie – superluksusowe, łącznie ze srebrną zastawą do szampana i rozkładanymi fotelami z tyłu.

Niestety, Maybach nie podbił rynku, ani serc bogatych klientów. Był luksusowy, perfekcyjny, lecz czegoś mu brakowało. Czego? Charakteru – za bardzo był podobny z zewnątrz do Mercedesa klasy S.

Male zainteresowanie klientów spowodowało zaprzestanie produkcji Maybachów w 2011 roku.

Jednak Mercedes nie zrezygnował z Maybacha zupełnie. Przywołał tę nazwę w 2014 roku – już nie jako samodzielną markę, lecz luksusową wersję nowej klasy S.

Klasa S Maybach Mercedesa ma 5,45 metra długości, a w najmocniejszej wersji S600 silnik V12 o mocy 530 KM pod maską.

W marcu 2015 r. przybędzie mu poważny konkurent w rodzinie – Mercedes Pullman mający 6,4 metra długości.