Młodszym czytelnikom na wstępie przydatne mogą być dwa słowa wyjaśnienia. Po pierwsze, to nie pomyłka: kiedyś było takie państwo jak Czechosłowacja. I po drugie, to nieprawda, że Tatra to jedynie producent ciężarówek, choć z taką działalnością ta firma jest przede wszystkim kojarzona. Nas jednak bardziej interesuje mniej znana strona jego produkcji – powojenne samochody osobowe.

Trzy generacje Tatry

Najpierw w latach 1956-75 powstawała Tatra 603 z obłą stylistyką nadwozia. Kolejna generacja to model 613 (opisywany), który opracowała włoska firma Vignale. Auto budowano aż 22 lata, a jego następcą stał się model 700 wprowadzony do produkcji w 1996 roku.

Jednak z racji zbyt wysokich kosztów wytwarzania (auto było produkowane ręcznie) i niewielkiego zainteresowania ze strony klientów, samochód skończył rynkowy żywot już w 1999 roku. Tym samym zakończyła się historia Tatry jako producenta samochodów osobowych. Jednak, jak to bywa z towarzyszami z czasów jedynie słusznych, Tatra jest wiecznie żywa. Teraz już nie jest to reprezentacyjna limuzyna dla aparatczyków, lecz jedynie ciekawy klasyk dla fanów starych aut.

Zła informacja dla kierowców zainteresowanych Tatrą T613 jest taka, że auto nie jest obecnie często spotykane. Dość ciężko będzie znaleźć egzemplarz w dobrym stanie technicznym. Jeżeli jednak uda się spotkać taki samochód, wcale nie oznacza to, że skończył się dla właściciela temat poszukiwań. Przecież auto trzeba serwisować, czasami wymienić zużyte lub zepsute części, a ze zdobyciem podzespołów także będzie problem.

Pierwsza myśl to poszukać w internecie. Niestety, nie tym razem. Na portalach sporadycznie występują jakieś elementy. Specjaliści od tego modelu radzą, żeby szukać podzespołów bezpośrednio w Czechach lub na Słowacji. Dobrą metodą może być też znalezienie drugiego auta w nieco gorszym stanie i traktowanie go jako dawcę części.

Jakiego auta szukać?

Godne uwagi są przede wszystkim samochody pochodzące z początku produkcji. Wówczas T613 miały jeszcze bardziej stylowy wygląd, bo ich nadwozie obficie wykończono chromem. Późniejsze egzemplarze zostały, niestety, „udoskonalone” przez czechosłowackich inżynierów – zastosowano pseudonowoczesny (czytaj: brzydszy) plastik. Na plus młodszych aut trzeba zaliczyć mocniejszy silnik, który później miał nawet elektroniczny wtrysk paliwa, oraz niższe zużycie benzyny.

Jednak niezależnie od rocznika pojazdu warto interesować się egzemplarzami w dobrym stanie technicznym oraz z kompletnym wyposażeniem – to przynajmniej po części pozwoli uniknąć problemów z poszukiwaniem brakujących podzespołów.

Wygoda dla VIP-ów z tyłu

Samochód nie ma automatycznej skrzyni biegów ani wspomagania kierownicy. Podróżuje się nim, siedząc na bardzo wygodnych siedzeniach. Te cechy kolejny raz pokazują, że w przypadku tego auta najważniejszymi osobami na pokładzie byli pasażerowie z tyłu, a nie kierowca.

Jednak mimo to prowadzenie Tatry daje mnóstwo frajdy. Niemniej warto pamiętać, że mamy do czynienia z modelem, który ma nie tylko napęd na tył, lecz także silnik umieszczony z tyłu. Przednia oś była odciążona, co sprawiało, że Tatra wolała jechać na wprost, niż skręcać.

Jest na to lekarstwo – wystarczy dociążyć umieszczony z przodu kufer, a stabilność ulega wtedy znacznej poprawie. Nadal jednak nie jest to pojazd do szaleństw na łukach. Przyjemniejsza jest spokojna podróż i delektowanie się bulgotem widlastej (chłodzonej powietrzem!) „ósemki”.