Włącznik tej funkcji oznaczony jest w większości samochodów tak samo: to "zawracająca" strzałka trochę podobna do tej, która wymalowana na lewym skrajnym pasie jezdni pokazuje, że z tego pasa ruchu zawracamy. Klikasz i odcina dopływ świeżego powietrza z zewnątrz.
Funkcja pierwsza: obieg zamknięty ratuje przed smrodem i zapachem spalin
Jeśli przejeżdżamy obok pola, na którym rolnik właśnie rozrzuca naturalny nawóz i nam się ten zapach nie podoba, klikając funkcję "obieg zamknięty" możemy zablokować dopływ powietrza z zewnątrz do kabiny samochodu. Tak samo, gdy jedziemy za jakimś samochodem, który dymi na niebiesko lub na czarno z rury wydechowej — klikamy obieg zamknięty i chronimy się przed nieprzyjemnym zapachem i szkodliwymi substancjami. Oczywiście dopóki mamy włączony obieg zamknięty, te niechciane substancje, które już dostały się do wnętrza, zostają razem z nami. I to jeden z powodów, dla których trzeba przy pierwszej sposobności obieg zamknięty wyłączyć.
Latem jednak obieg zamknięty ma jeszcze jedną istotną funkcję.
Kliknij ten przycisk, a wnętrze samochodu szybciej się schłodzi
Jeśli latem wchodzisz do rozgrzanego auta i chcesz jak najszybciej schłodzić jego wnętrze, najszybciej zrobisz to tak:
- 1 Włącz silnik, otwórz okna i zacznij jazdę z otwartymi oknami, aby wywiało rozgrzane powietrze.
- 2 Zamknij okna, ustaw pożądaną temperaturę i uruchom obieg zamknięty klimatyzacji.
- 3 Teraz klimatyzacja samochodu "przepracowuje" tę samą porcję powietrza, nie dostaje ciepłego powietrza z zewnątrz i dzięki temu auto szybciej się schłodzi.
- 4 Aby mieć czym oddychać, najpóźniej po kilku minutach musisz wyłączyć obieg zamknięty.
Gdy pada deszcz, nigdy tego nie włączaj w samochodzie
Funkcja obiegu zamkniętego ma też swoje ograniczenia i skutki uboczne. Włączona na dłużej sprawia, że maleje ilość tlenu w powietrzu we wnętrzu samochodu. Nadużywając funkcji obiegu zamkniętego sprawiamy, że może nas boleć głowa, możemy czuć się senni. Największy jednak skutek uboczny obiegu zamkniętego i to pojawiający się niemal natychmiast to parowanie szyb od wewnątrz podczas deszczowej czy choćby tylko wilgotnej pogody. Nie może być inaczej, skoro po włączeniu obiegu zamkniętego szybko rośnie w powietrzu poziom wilgoci.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
A zatem podczas deszczu, zwłaszcza jeśli w samochodzie jedzie kilka osób, obiegu zamkniętego lepiej po prostu nie włączać, bo może to skutkować niemal natychmiastowym zaparowaniem szyb.
Co ciekawe, w niektórych samochodach zamknięty obieg powietrza włącza się samoczynnie, choć nie zawsze wyłącza się, gdy już naprawdę powinien.
Jak działa klimatyzacja w chińskich samochodach?
W wielu chińskich autach automatyka klimatyzacji sama włącza obieg zamknięty i zdecydowanie go nadużywaŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
W wielu chińskich samochodach układy klimatyzacji i wentylacji działają według zupełnie innych założeń niż w samochodach, z jakimi mieliśmy do tej pory do czynienia i sprawia to wielu kierowcom zaskakujące problemy. Otóż wiele chińskich samochodów ma układy wentylacji dostosowane do działania w warunkach niebezpiecznie silnego zanieczyszczenia powietrza — i stąd czujniki zawartości cząstek stałych w powietrzu napływającym do kabiny. Układy te w wielu modelach samoczynnie sterują obiegiem zamkniętym.
Także w samochodach, które nie mają żadnych czujników jakości powietrza, często zamknięty obieg powietrza — jeśli klimatyzacja działa w trybie automatycznym — sterowany jest w pełni automatycznie i nie mamy na to żadnego wpływu, chyba że wyłączymy całkowicie automatykę klimatyzacji. Systemy używają zamkniętego obiegu powietrza nie tylko do tego, aby chronić nas przed zanieczyszczonym powietrzem (gdy np. w korku staniemy tuż za dymiącym samochodem), lecz także do tego, aby wspomagać schładzanie i ogrzewanie wnętrza. Działa to bardzo różnie — niestety — także podczas deszczowej pogody. A czasem przez większą część podróży. Dlaczego? Bo tak. W efekcie może się zdarzyć, że korzystając z automatycznej klimatyzacji, mamy nieustający problem z zaparowanymi szybami.
W takiej sytuacji często jedynym rozwiązaniem jest wyłączyć automatykę klimy, samodzielnie ustawić intensywność nawiewu i korzystać z klimatyzacji tak, jakby była to klimatyzacja półautomatyczna.