Logo

Ta drobna rzecz rozładowuje akumulator w nocy. To dlatego pada akumulator w samochodzie

Przy kilkunastostopniowym razie efektywna pojemność akumulatora spada o połowę w porównaniu do pojemności akumulatora przy temperaturze rzędu 20 st. C na plusie. Co gorsza, akumulator zimą bywa niedoładowany, nawet ta połowa dostępnej teoretycznie pojemności zazwyczaj nie jest wykorzystywana w pełni. To oznacza, że nawet nieduży dodatkowy pobór prądu może przeważyć szalę: akumulator się rozładuje.

Tymczasem nawet w starszych samochodach są urządzenia, które zawsze pobierają prąd na postoju, gdy wszystko wydaje się wyłączone. Prąd pobierają różne sterowniki: sterownik silnika, skrzyni biegów, różnych elementów wyposażenia, ale też np. radio samochodowe, które potrzebuje odrobinę energii elektrycznej do podtrzymania swojej pamięci.

Poboru prądu nie widać, ale... widać, że różne rzeczy działają na postoju

W nowszych samochodach sytuacja silnie się komplikuje, ponieważ są one wręcz naszpikowane czujnikami, które zachowują stałą gotowość i zużywają prąd. Wprawdzie prądu elektrycznego nie widać, ale działanie różnych urządzeń bardzo łatwo jest zaobserwować. Od, weźmy dostęp bezkluczykowy: podchodzisz do samochodu z kluczykiem schowanym głęboko w torbie, a samochód odblokowuje zamki w drzwiach. W wielu autach trzeba wsunąć rękę pod klamkę, aby się otworzył albo nacisnąć przycisk na klamce – gdyby jednak w pobliżu nie było kluczyka, system by nie zadziałał. A skoro system wyczuwa obecność kluczyka, to znaczy, że cały czas skanuje przestrzeń, aby natychmiast zarejestrować jego obecność, gdy tylko pojawimy się obok samochodu z kluczykiem w kieszeni czy w torbie. To jednak wiąże się ze zużyciem energii.

To samo dotyczy różnego rodzaju oświetlenia powitalnego: podchodzisz do samochodu i natychmiast zapalają się różne lampki np. umieszczone w lusterkach, gdy jest ciemno, włącza się też oświetlenie wnętrza. To też oznacza, że nie tylko te lampki, których działanie łatwo zaobserwować, zużywają energię elektryczną, lecz także czujniki, które uruchamiają oświetlenie.

Wciąż jednak, jeśli wszystko działa idealnie, pobór prądu wymienionych elementów powinien być na tyle nieduży, że akumulator to wytrzyma. Nawet na mrozie.

Oto prawdziwy "killer" akumulatora. Masz go, bo chciałeś

Wszelkie alarmy oraz immobilizery akcesoryjne to złodzieje prądu
Wszelkie alarmy oraz immobilizery akcesoryjne to złodzieje prąduMateusz Pokorzyński / Auto Świat

Szczególnie niebezpieczne dla akumulatora, zwłaszcza zimą, okazują się akcesoryjne elementy wyposażenia. Akcesoryjne, czyli takie, które zostały zamontowane poza fabryką. Najczęściej montowanym wyposażeniem tego rodzaju jest autoalarm z dodatkowym immobilizerem. Autoalarm, którego obecności nie przewidział producent samochodu, może mieć tak wysoki pobór prądu na postoju, że nawet w dodatnich temperaturach wystarczy 10 dni postoju, by silnik samochodu nie odpalił. Pobór prądu niektórych autoalarmów jest tak wysoki, że "mordują" one akumulatory nawet w samochodach hybrydowych na tyle, że energii nie starcza do uruchomienia elektroniki niezbędnej do włączenia samochodu. Akumulator trakcyjny jest pełny, ale akumulator 12V jest rozładowany – i nigdzie nie pojedziesz.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Jakie urządzenia mogą rozładować akumulator podczas postoju?
Jakie są sposoby na ochronę akumulatora podczas dłuższego postoju?
Co robić, gdy akumulator szybko się rozładowuje?
Jakie proste błędy mogą prowadzić do rozładowania akumulatora?

Przy silnym mrozie nie trzeba 10 dni, aby unieruchomić samochód – często wystarczą dwa-trzy dni. Jeśli więc zauważasz, że akumulator w twoim samochodzie szybko się rozładowuje, nie zaczynaj interwencji od wymiany akumulatora na nowy, bo to jest tylko leczenie objawowe, które tak naprawdę nie rozwiązuje problemu. W serwisie, jeśli chcą ci wymienić akumulator, poproś najpierw o zmierzenie upływu prądu na postoju. Jeśli z czystej matematyki wynika, że przy występującym poborze prądu teoretycznie akumulator rozładowuje się w ciągu np. 100-150 godzin (na mrozie trzeba to podzielić co najmniej przez dwa), to jedynym skutecznym rozwiązaniem jest ograniczyć ucieczkę prądu.

Co można robić: to może nie zabrzmi dobrze, ale rozwiązaniem jest demontaż akcesoriów, które pobierają zbyt dużo energii, w tym autoalarmu, albo wymiana ich na lepszy model, który zużywa mniej energii; alternatywnym sposobem jest wymiana akumulatora na większy, o większej pojemności – o ile jest to możliwe, jeśłi jest na niego miejsce

Co jeszcze może drenować akumulator?

Akumulator może być rozładowywany także przez inne akcesoria, np. kamerki z funkcją czuwania, nieprawidłowo podłączone wzmacniacze czy lokalizatory. Co do zasady każde urządzenie podłączone do stałego źródła zasilania aktywnego na postoju jest podejrzane.

A nagłe rozładowanie akumulatora może wynikać z...

Zdarzają się też proste błędy, które prowadzą do rozładowania akumulatora, która, nawiasem mówiąc, na mrozie może doprowadzić do jego nieodwracalnej usterki (w rozładowanym akumulatorze narażonym na działanie niskiej temperatury może zamarznąć elektrolit). A zatem:

  • niedomknięte drzwi
  • pozostawiona włączona lampka oświetlenia wnętrza
  • uszkodzony czujnik domknięcia drzwi czy klapy bagażnika

Jak można ochronić akumulator, przewidując dłuższy postój?

Niezawodnym sposobem, jeśli mamy garaż albo możemy podjechać pod dom, gdzie mamy dostęp do sieci elektrycznej, jest podłączenie ładowarki do akumulatora. Obecnie w sprzedaży jest bardzo dużo dobrych ładowarek, które można bez obaw pozostawić podłączone do samochodu na wiele dni, a choćby i na wiele miesięcy, które nigdy nie przeładują akumulatora, bo wyłączają się po osiągnięciu odpowiedniego napięcia; jednocześnie, gdy napięcie w instalacji auta spadnie poniżej krytycznego poziomu z powodu rozładowania akumulatora, taka ładowarka sama się uruchomi i naładuje akumulator, a potem znów się wyłączy. Niektórzy właściciele japońskich hybryd masowo wyposażanych w prądożerne autoalarmy akcesoryjne radzą sobie w ten sposób, że wyprowadzają z akumulatora ukrytego pod osłonami specjalną wtyczkę do ładowarki i, pozostawiając samochód na dłużej, w prosty sposób podłączają ładowarkę do auta. To nie tylko zapobiega niespodziewanemu unieruchomieniu samochodu, lecz także chroni akumulator przed przedwczesnym zużyciem czy uszkodzeniem.

Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu