Jadę po śliskim czy nie? Takie pytanie zadaje sobie wielu kierowców po zapowiadanych bardzo trudnych warunkach do jazdy. Niestety, to nie jest tak, że gołoledź jest albo jej nie ma. Czasem możemy na nią trafić na długich odcinkach dróg, a czasem jest tylko pod domem i okresowo. I o ile jeszcze wsiadając do samochodu, możemy ocenić jakość nawierzchni, tak podczas jazdy już nie jest to takie proste. Na szczęście jest sposób, by upewnić się, jaka jest nawierzchnia bez wysiadania z auta.
Poznaj kontekst z AI
- Przeczytaj także: Pada marznący deszcz w całej Polsce. Czy jest sposób na "czarny lód"?
Jak sprawdzić, czy droga jest śliska?
Nie oczekujcie żadnych nowoczesnych rozwiązań, ponieważ o ile dzisiejsze samochody są naszpikowane elektroniką, to z takim zjawiskiem, jak gołoledź sobie nie radzą i nie podpowiedzą, gdzie ona jest, a gdzie jej nie ma. By się upewnić, po jakiej drodze jedziemy, musimy zastosować metodę hamowania.
Polega on na sprawdzeniu jakości nawierzchni poprzez mocne naciśnięcie na pedał hamulca. Przed próbą należy jednak upewnić się, że wokół nas nie ma innych samochodów, by nie zmuszać kierowców do niepewnych i nieprzewidywalnych manewrów. Pamiętajmy też, żeby nie stosować tej metody przy wysokich prędkościach — wystarczy 10-20 km na godz., by dowiedzieć się, jaka jest nawierzchnia.
Kiedy wiadomo, że jedziemy po lodzie?
Jeśli po naciśnięciu hamulca od razu poczujemy uruchomienie się ABS-u (usłyszymy charakterystyczny dźwięk jednostajnego i szybkiego pukania) i zauważymy, że samochód się ślizga, to wszystko jest jasne. Jeśli jednak po silnym naciśnięciu hamulca auto "stanie dęba", mamy pewność, że nawierzchnia jest przyczepna. Musimy pamiętać, że sposób ten choć skuteczny, to należy go robić z bardzo dużą dbałością o bezpieczeństwo nasze i otoczenia oraz po prostu wykazać się wyobraźnią.
Podczas wyjazdu w trasę taki sposób powinno się stosować co kilkanaście kilometrów albo po prostu wtedy, gdy mamy wątpliwości co do stanu nawierzchni. Inną metodą, która jednak może być złudna, jest po prostu obserwowanie drogi — jeśli nienaturalnie się błyszczy, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest ona pokryta lodem. Tutaj jednak łatwo o pomyłkę z mokrą drogą. Z drugiej strony, nawet jeśli się pomylimy i będziemy jechać wolniej, to nic się nie stanie. Gorzej, jeśli uznamy, że gołoledź to tylko mokra droga...
Jak jeździć po oblodzonej drodze?
Warto też pamiętać, że na drodze pokrytej lodem trzeba zastosować specjalną technikę jazdy. Kierowca nie powinien robić żadnych gwałtownych ruchów, a manewry takie, jak zmiana pasa, czy pokonywanie zakrętów powinny odbywać się najpłynniej, jak się da i bez pośpiechu. Dodatkowo nie wolno hamować podczas pokonywania zakrętu (na suchej nawierzchni również nie powinno się tego robić) i ogólnie starać się delikatnie używać hamulca oraz często korzystać z hamowania silnikiem.
Gołoledź to jedno z najniebezpieczniejszych zjawisk na drodze, dlatego podczas poruszania się po "czarnym lodzie" wymagane jest maksimum cierpliwości. Takie zjawisko najczęściej pojawia się w mieście, ale pamiętajmy, że na drogach krajowych, pośród pól i w miejscach, gdzie ruch jest niewielki, istnieje spora szansa, że także trafimy na oblodzenie drogi.