Gdy pojawia się stromy ośnieżony podjazd, znów musimy je założyć, co zwłaszcza w przypadku produktów z niskiej półki (ale i tych ze średniej również) jest bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem. Największe bowiem wyzwanie wiąże się z poprawnym montażem łańcuchów, sama jazda to – poza koniecznością utrzymywania niskiej prędkości – pestka.

Bogaci oszczędzają czas

Montaż najprostszych łańcuchów, za które płacimy np. 150 zł, to, w zależności od warunków, od pół godziny w górę. A warunki zwykle nie są dobre – zatrzymujemy się, gdy już nie bardzo daje się dalej jechać, w głębokim śniegu, na mrozie. Łańcuchy bez napinacza trzeba prawidłowo dociągnąć pod rygorem porysowania felg, nakłada się je po kawałku (najpierw góra, potem trzeba poruszyć autem, no i po kilkuset metrach jazdy trzeba je skontrolować i dociągnąć. Po 2-3 km (najpóźniej) – ponownie kontrola naciągu. 

Łańcuchy klasy 350-600 zł mają już z reguły automatyczne napinacze, a zatem trzeba je tylko poprawnie zamontować, co w przypadku przemyślanych markowych konstrukcji jest trochę łatwiejsze niż w wypadku najtańszych produktów azjatyckich, ale też nie takie całkiem oczywiste (zwłaszcza w stresie na poboczu drogi, szczególnie nocą).

Problemu nie mają natomiast użytkownicy łańcuchów mocowanych specjalnym adapterem rozporowym do felgi (do otworu na śrubę mocującą koło). Takie łańcuchy właściwie montują się same... Przykręcasz je do koła i ruszasz. Jedyny problem to cena – nawet 1700 zł za zestaw (ceny wahają się m.in. w zależności od wielkości koła, właściciele SUV-ów płacą więcej). Drogo, jeśli mamy użyć ich raz. 

A może wypożyczyć?

Ponieważ łańcuchów używa się sporadycznie (nikt rozsądny nie korzysta z nich, jeśli nie jest to absolutnie niezbędne), to jednak zdarza się, że łańcuchy kupujemy, ale nigdy nie wyjmujemy nawet z pudełka, a z czasem sprzedajemy wraz z samochodem w nienaruszonym stanie. To opłaca się w ogóle inwestować? To nie jest kwestia opłacalności – jeśli jedziemy zimą w Alpy, to po prostu trzeba te łańcuchy mieć. Jest to obowiązek w przypadku niektórych dróg, który zostaje zniesiony tylko w sytuacji, gdy droga oznakowana znakiem „łańcuchy” jest czarna. Może będą potrzebne, a może nie...

W takiej sytuacji może być opłacalne wypożyczenie łańcuchów, co kosztuje 15-30 zł za dobę w zależności od klasy sprzętu. Za wzięcie łańcuchów na 10 dni zapłacicie zatem nawet 300 zł. Dużo, ale i tak trzy-cztery razy mniej niż wynosi wartość tego sprzętu. Najpopularniejszą formą wypożyczania łańcuchów jest obecnie wzięcie ich ze sklepu za kaucją równą ich wartości. Jeśli łańcuchów użyjecie, musicie je kupić. Jeśli oddacie zaplombowane pudełko, zapłacicie tylko za wynajem. To dlatego, że raz użyty łańcuch jest już stary, wykazuje silne właściwości użytkowania, tym samym nie ma w zasadzie wartości handlowej. Co nie znaczy oczywiście, że jest to sprzęt jednorazowego użytku. Jeśli łańcuchy są już wasze, dzięki odpowiedniej ich konserwacji będziecie mogli użyć ich kilkakrotnie. 

Jak dobrać łańcuchy i jak ich używać?

  1. Łańcuchy dobieramy na podstawie rozmiaru opon, jednak należy wziąć pod uwagę także ograniczenia wynikające z konstrukcji auta i z zakresu ewentualnego tuningu zawieszenia. Im mniejsza przestrzeń pomiędzy kołem a nadkolem, tym drobniejsze muszą być oczka łańcucha.
  2. Najprostsze w montażu są łańcuchy mocowane adapterem do otworu w feldze przewidzianego na śrubę koła. Są one jednak także najdroższe. 
  3. Zwłaszcza w przypadku łańcuchów o tradycyjnej konstrukcji montaż nie jest wcale łatwy i oczywisty. Zaleca się przetestowanie łańcuchów, czyli przynajmniej jednorazowy ich montaż „na sucho” – pod domem, za dnia i przy sprzyjającej pogodzie. Nie jest to oczywiście możliwe, jeśli wypożyczone ze sklepu łańcuchy zamierzacie oddać w nienaruszonym stanie. 
  4. Łańcuchy co do zasady montuje się na osi napędowej.
  5. Podczas jazdy należy zachować ostrożność i utrzymywać bezpieczną prędkość. Szczególnie niebezpiecznie jest na zjazdach w przypadku samochodów z napędem na przednią oś – gwałtowne odjęcie gazu na zakrętach wywołuje silną nadsterowność, przez co tył auta wyprzedza przód i łatwo o utratę kontroli.
  6. Choć w prasie, nawet niemieckiej, pojawiają się instrukcje, jak samodzielnie zrobić łańcuchy śniegowe, lepiej nawet nie próbujcie! 

Uwaga ważne!

Łańcuchy muszą być dobrane rozmiarem do wielkości koła. Decydująca jest też ilość miejsca pomiędzy kołem a nadkolem i zawieszeniem auta. Przykładowo, ten sam samochód z zamontowanymi kołami np. 16-calowymi „przyjmie” dowolne łańcuchy, a już po zamontowaniu kół 18-calowych – tylko łańcuchy z drobnymi oczkami. Im mniejsze oczka łańcucha, tym mniejsza przestrzeń jest potrzebna pomiędzy kołem a nadwoziem. Albo odwrotnie: im mniej przestrzeni (co wynika np. z obniżonego zawieszenia), tym mniejsze muszą być oczka łańcucha – np. 7 a nie 9 mm. 

Łańcuchy śniegowe – sprawdź ceny!

Taurus Diament 12mm gr.50 – sprawdź ceny

Taurus Diament 9mm gr.120 – sprawdź ceny

Melchioni łańcuchy śniegowe, 2 sztuki – sprawdź ceny

Maggi THE ONE łańcuchy śniegowe, typ: 75 – sprawdź ceny

Koenig Koenig K-Summit K44 łańcuchy śniegowe KO/KSK44 – sprawdź ceny

Thule CB-12 łańcuchy śniegowe, 2 szt. CB-12 102 – sprawdź ceny

Weissenfels NM44020STD002 M44 – Prestige 2 Clack&Go, łańcuchy śniegowe na koła samochodowe, 1 para – sprawdź ceny

König 2004403 Zip 12 łańcuchy śniegowe, 1 para – sprawdź ceny

Metalowe łańcuchy śnieżne Goodyear GODKN0. – sprawdź ceny

MICHELIN łańcuch Easy Grip, kompatybilny z ABS i ESP, TV/GS – sprawdź ceny

Thule K Summit 1 para łańcuchów śniegowych K-Summit XXL K67 – sprawdź ceny