Ten podatek rosnący wraz z wiekiem auta miał chronić polski rynek przed zalewem używanych aut z zagranicy. Wszystko działało dobrze, bo podstawą opodatkowania była wartość auta w Polsce. Nie było też powodów, aby podważać te przepisy - do czasu przystąpienia polski do UE były one legalne.- Akcyza w tej formie powinna zniknąć wraz z wejściem Polski do UE. Prawo unijne gwarantuje swobodny przepływ towarów w granicach Unii. Państwa nie mogą więc wprowadzać ceł ani innych opłat, które dyskryminują towary pochodzące z innych krajów UE. Dotyczy to także aut używanych.- Akcyza jednak pozostała, zmienił się tylko sposób jej naliczania: nie od wartości katalogowej auta w Polsce, a od ceny, jaką nabywca zapłacił za auto. W praktyce akcyzę naliczano od kwoty wpisanej na umowie. W niektórych wypadkach wpisywano kwoty jednego albo kilku euro. Ministerstwo Finansów twierdziło: "Podatnicy unikają podatku, bo zaniżają kwoty na fakturach. Płacą tylko tyle, ile chcą - co łaska. A więc wszystko w porządku". Podatnicy mieli wybór: albo zapłacić uczciwie gigantyczny podatek, albo zaniżyć wartość auta i uniknąć opłat, ale łamiąc prawo. W ten sposób fiskus zyskiwał "haka" na podatników. Większość oszustw była tolerowana, jednak w razie potrzeby fakt zaniżenia akcyzy można było w dogodnym momencie wykorzystać przeciwko podatnikowi. Wielu jednak płaciło uczciwie.- Unikanie podatków nawet niezgodnych z prawem to przestępstwo. W przypadku stwierdzenia oszustw (w skrajnych przypadkach) urzędy celne zaczęły ścigać podatników. Dotyczyło to głównie fałszowania faktur - to przestępstwo najłatwiej wykryć. W przypadku zgłaszania kwot rzędu kilku euro za wartościowe auta urzędystwierdzały np., że transakcja nie była sprzedażą, a darowizną. Jednak przez dłuższy czas urzędnicy celni i skarbowi aż do najwyższego szczebla przymykali oko na omijanie akcyzy. Dzięki temu mają zajęcie (i źródła dochodu) na kilka lat, a wielu podatników zamiast zysków - kłopoty. WALKA O ZWROT - Już w pierwszym tygodniu po wstąpieniu Polski do UE redaktorzy "Auto Świata" wyruszyli do Niemiec opisywać tamtejszy rynek aut używanych. Bałagan w przepisach był ogromny, procedury niejasne. Brakowało nawet przepisów wykonawczych do ustawy. Niemniej jednak kupiliśmy BMW z 1992 r., a wkrótce także VW Golfa z 1989 r. Po zapłaceniu wymaganych podatków zażądaliśmy zwrotu akcyzy. Wnioski o zwrot pieniędzy trafiły do urzędów celnych. - Na nielegalność akcyzy zwróciła uwagę Komisja Europejska. Ani jednak to, ani nasze argumenty, ani wypowiedzi ekspertów nie robiły wrażenia na przedstawicielach Ministerstwa Finansów. Szczególnie zaciekle bronił akcyzy wiceminister J. Neneman. - Maciej Brzeziński (red. "Auto Świata") wielokrotnie odwoływał się od niekorzystnych decyzji administracji celnej. Ostatecznie sprawa trafiła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Na rozprawie przed ETS przedstawiciele władz polskich prosili o ograniczenie skutków działania wyroku (jeśli byłby niekorzystny) ze względu na ogromne potencjalne koszty. Chcieli, aby wyrok nie działał wstecz z powodu ogromnych kosztów. Tłumaczyli też, że podatnicy i tak "obchodzą" przepisy, a więc nie ma o czym mówić. Czyżby uważali, że takie działania są usprawiedliwione? Warto to zapamiętać!- W odpowiedzi na artykuły dotyczące nielegalności akcyzy tysiące Czytelników "Auto Świata" złożyło wnioski o zwrot akcyzy. To oraz zbliżające się orzeczenie ETS zmusiły polskie włądze do ustąpienia. Po ponad 2,5 roku nielegalnego obowiązywania, 1 grudnia 2006 roku, akcyza została zmniejszona do 3,1 i 13,6 proc. w zależności od pojemności silnika auta. Koniec wyciągania pieniędzy i paskudnych praktyk zmuszania podatników do nadużyć!- 18 stycznia 2007 zapadł wyrok: akcyza nielegalna. Trybunał nie zgodził się na ograniczenia działania wyroku. Wniosek Ministerstwa Finansów w tej kwestii nie spełnił nawet wymagań formalnych. TAK JEST- Dziś wszyscy, którzy zapłacili zbyt wysoki podatek akcyzowy za auto kupione w krajach UE po 1 maja 2004 roku, mają prawo upomnieć się o zwrot nadpłaty, a urzędy nie mają prawa tego odmówić. Urzędy nie mogą powoływać się już na przepisy krajowe. Dopuszczalny podatek to 3,1 proc., czyli taki sam dla wszystkich nowo rejestrowanych aut. Wyjątek: za auta z silnikami powyżej 2.0l płacimy aż 13,6 proc. Co do legalności tej wyższej opłaty można mieć jednak wątpliwości. Warto uzbroić się w cierpliwość i nie tracić nadziei, bo ta sprawa zapewne jeszcze wróci (patrz. tekst "Dyskryminacja dużych silników?" na str. 34).Co to jest nadpłata?ETS w postępowaniu prejudycjalnym (sąd europejski odpowiada tylko na konkretne pytania krajowego sądu) stwierdził niezgodność akcyzy z prawem UE.- Akcyza na stare auta nie może być wyższa niż akcyza na auta nowe.- Akcyza na nowe auta wynosi 3,1 proc. (silniki do 2000 ccm) i 13,6 proc. (silniki powyżej 2000 ccm).- Każdy, kto zapłacił więcej (np. 65 proc. ceny auta o wartości 10 tys. zł zamiast legalnej akcyzy w wysokości 3,1 proc.), powinien otrzymać różnicę: 6500 zł minus 310 zł, czyli 6190 zł. To jest właśnie nadpłata. Podstawą obliczenia podatku może być w pewnych przypadkach wartość katalogowa z dnia kupna auta. Dotyczy to pojazdów nieuszkodzonych o przeciętnym stanie zużycia.SprawdzanieUrzędnicy Ministerstwa Finansów grożą sprawdzaniem wartości auta: "Jeśli zgłoszona wartość auta będzie różna od rynkowej, będziemy prześwietlać transakcję". To brzmi groźnie. Czy mają prawo?Naszym zdaniem: - Większość osób, która zdecydwała się kupić auto za granicą, zapłaciła mniej, niż zapłaciłaby w Polsce. To właśnie różnica cen skłoniła wiele osób do zakupów za granicą. Sam fakt zapłaty kwoty niższej od wartości auta w Polsce nie może być przyczyną szykan ze strony urzędników. Nie ma co się bać: skorzystanie z tzw. okazj nie jest przestępstwem!- W przypadku kupna aut powypadkowych lub uszkodzonych przed naprawą ich wartość nie może być oceniona według katalogu. Jeśli po 2 latach nie da się określić rzeczywistej wartości auta w dniu transakcji (bo stan auta uległ zmianie), wszelkie wątpliwości powinno się rozstrzygać na korzyść podatnika.- W przypadku drastycznego zaniżania wartości aut (np. 1 euro za dobre auto) działania urzędów dowodzące, że mamy do czynienia z darowizną lub ukryciem prawdziwej wartości transakcji, są uprawnione. Nabywcom takich aut nie polecamy prób odzyskiwania akcyzy. Urzędom zaś zalecamy umiar - państwo świadomie 2,5 roku utrzymywało nielegalny podatek, który zachęcał do nadużyć.- Jeśli decyzja urzędników narusza prawa podatnika, możesię on odwoływać. Następnie można złożyć skargę do sądu administracyjnego. Każda niekorzystna decyzja urzędu celnego powinna być poparta argumentami i dowodami w danej sprawie - jeśli ich nie ma, decyzja będzie cofnięta przez sąd.Dyskryminacja dużych silników?Nie ma nic złego w tym, że za większe auto płaci się większy podatek, np. pod pretekstem większej uciążliwości dla środowiska. Gdyby np. za każdy centymetr sześcienny pojemności silnika podatek wzrastał o jakiś niewielki, ale równy ułamek procenta, nie byłoby sprawy. Ale dlaczego za samochód o pojemności 2000 ccm płacimy 3,1 proc., a za auto z silnikiem o poj. 2001 ccm prawie 4,5 raza tyle? To niesprawiedliwe, ale gdy w danym kraju produkuje się w mniej więcej równych proporcjach auta z "dużymi" i "małymi" silnikami, wciąż trudno się przyczepić. Dopiero gdy okazuje się, że w kraju utrzymującym taki podatek składane są głównie małe auta, możemy mówić o dyskryminacji towarów importowanych. Tak jest właśnie w Polsce! Postępowanie przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości, jakie właśnie miało miejsce w sprawie akcyzy, nie ma na celu rozwiązania wszystkich problemów i luk prawnych danego kraju. ETS jedynie odpowiada na pytania, jakie zadał sąd krajowy, rozpatrując daną sprawę. Odpowiedź wiąże wszystkie organy danego kraju rozpatrujące sprawy podobne. Jeśli więc jakiś sąd polski natknie się na kwestię zwrotu akcyzy za auto z silnikiem ponad 2.0, sprawa może do ETS trafić ponownie. Jeśli się tak stanie, podatnicy odzyskają pieniądze, a Ministerstwo Finansów popadnie w tarapaty: niekorzystny wyrok dotyczyłby także aut nowych (w cenie "salonowej" wliczona jest akcyza!), a o zaniżaniu cen nie byłoby mowy!(MB)Jak zrobić korektę? Czysty druk deklaracji AKC-u można pobrać w urzędzie celnym lub ściągnąć z internetu. Na 3. stronie wpisujemy prawidłową wysokość akcyzy według wyroku ETS (3,1 lub 13,6 proc.). Szczegóły znajdziecie na www.auto-swiat.pl