Sprawdzamy, jak awaryjne są nowoczesne silniki

Robert Rybicki
Robert Rybicki
Najpierw w aucie przestaje działać ogrzewanie. Jeśli akurat go nie używamy, być może zwróci naszą uwagę to, że w mglisty poranek, tuż po odpaleniu silnika, z rury wydechowej przez chwilę wydobywa się intensywniejszy niż zwykle biały obłoczek pary wodnej. Gdybyśmy na tym etapie zajrzeli pod maskę, zauważylibyśmy brak lub znaczny ubytek płynu w układzie chłodzenia. Po uzupełnieniu go, wraca ogrzewanie, ale tylko na krótki czas. Wody w chłodnicy ciągle ubywa, i to w coraz szybszym tempie, a biały obłoczek za samochodem robi się coraz wyraźniejszy. Nie mogło być gorzej
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu