• Testujemy cztery osobne kamery w cenie od ok. 340 zł do 550 zł oraz trzy zestawy złożone z dwóch kamer (od ok 580 zł do ponad 1100 zł)
  • Jako gadżet można także potraktować funkcję ostrzegania o zmianie pasa ruchu. To jeden z tych dodatków, który dość szybko zacznie nas denerwować
  • Zanim zaczniemy jazdę z nowym wideorejestratorem należy go skonfigurować. Zajmie nam to kilka minut. Podpowiadamy, jak to zrobić i dobrać odpowiednią kartę pamięci

Za kamerę samochodową wysokiej klasy możemy zapłacić nawet więcej niż za porządny smartfon. Ceny najdroższych zestawów przekroczyły bowiem próg 2 tys. zł - tyle trzeba zapłacić za najbardziej zaawansowane zestawy złożone z dwóch kamer o bardzo wysokich parametrach. Na szczęście na porządny sprzęt wystarczy znacznie mniejsza kwota. Już za kilkaset złotych możemy bowiem znaleźć urządzenia o świetnych parametrach i bardzo bogatym wyposażeniu.

Do kolejnego testu wybraliśmy kilka urządzeń w różnych cenach. To cztery osobne kamery w cenie od ok. 340 zł do 550 zł oraz trzy zestawy złożone z dwóch kamer (od ok 580 zł do ponad 1100 zł). Sprawdziliśmy czy wyższa cena ma odpowiednie przełożenie na jakość nagrań. W dotychczasowych testach zdarzało się bowiem, że tańsze i gorzej wyposażone produkty niewiele ustępowały znacznie droższym urządzeniom.

Duża rozpiętość cen oznacza spore różnice w wyposażeniu. Najtańsze testowane produkty ustępują bowiem droższym urządzeniom nie tylko pod względem parametrów (zamiast rozdzielczości Full HD mamy już znacznie lepsze 4K) ale i wyposażenia. Płacąc więcej możemy liczyć na praktyczne funkcje wspomagające kierowcę jak ostrzeganie o ryzyku kolizji (monitorowanie dystansu od poprzedzającego auta) czy przypominanie o odjeździe auta przed nami (dobre szczególnie dla tych, którym nie raz zdarza się zagapić). A to nie wszystko.

WIFI w kamerze - czy to potrzebne rozwiązanie?

W droższych zestawach stosuje się łączność WIFI po to, by kamerę połączyć z aplikacją w smartfonie. Program w telefonie przyda się, by wygodnie przejrzeć zgromadzone nagrania czy zdalnie zmienić ustawienia urządzenia. Rozwiązanie lepiej traktować jako gadżet, gdyż bez WIFI można się obyć na co dzień. W praktyce z bezprzewodowej łączności korzysta się rzadko, gdyż właściwie nie ma potrzeby tracić czasu na nawiązanie połączenia i wczytanie plików. Trudno także oczekiwać, że będziemy często zmieniali ustawienia urządzenia. Raz skonfigurowane powinno nam długo służyć.

Jako gadżet można także potraktować funkcję ostrzegania o zmianie pasa ruchu. To jeden z tych dodatków, który dość szybko zacznie nas denerwować. Kamera będzie bowiem piszczeć przy każdej zmianie pasa ruchu (bez względu na to, czy mamy włączony kierunkowskaz czy też nie). Na co dzień zatem funkcja szybko staje się bezużytecznym dodatkiem, który ma wpływ na cenę sprzętu.

Praktycznym dodatkiem, który niestety wciąż ma znaczący wpływ na cenę to tylna kamera (za zestaw złożony z dwóch kamer trzeba zapłacić co najmniej kilkaset złotych). Sprzęt mocowany do tylnej szyby przyda się nie tylko po to, by gromadzić filmy video z tego co się dzieje za naszym autem. Urządzenie wykorzystamy także np. jako kamerę cofania (może się włączyć, gdy zaświeci się tylna lampa lub wtedy, gdy aktywujemy przyciskiem na przedniej kamerze). Kto zatem planuje montaż uniwersalnej kamery cofania powinien rozważyć także opcję zestawu z wideorejestratorem.

Jak skonfigurować wideorejestrator?

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat

Zanim zaczniemy jazdę z urządzeniem należy je skonfigurować. Przy pierwszym uruchomieniu kamery wybieramy zatem menu ustawień i sprawdzamy przynajmniej kilka podstawowych opcji.

  1. Możemy zmienić język menu na polski (o ile jest dostępny co nie jest takie oczywiste).
  2. Ustawiamy datę i godzinę. Można to zrobić ręcznie lub wybrać opcję automatycznego odczytu czasu na podstawie GPS (o ile urządzenie jest wyposażone w antenę).
  3. Warto sprawdzić ustawienia ekranu (podgląd obrazu można wyłączyć, by np. kamera nie przeszkadzała podczas nocnej jazdy). W niektórych modelach zamiast podglądu obrazu możemy zobaczyć np. prędkościomierz.
  4. Jeśli wystarczą nam same filmy (bez dźwięku) to wówczas możemy wyłączyć mikrofon w urządzeniu.
  5. Długość nagrywanych filmów łatwo dostosować. Im będą krótsze, tym więcej plików będzie na karcie pamięci.
  6. Parametry kamery. Włączenie WDR poprawia jakość obrazu nie tylko w nocy, ale także w słoneczne dni (np. przy silnym słońcu lepiej widać obiekty w cieniu). Ekspozycja zaś służy do regulacji jasności (gdy częściej jeździmy w nocy możemy zwiększyć poziom).
  7. Tryb parkingowy. Automatyczne nagrywanie zdarzeń (po wykryciu ruchu lub wibracji) w zaparkowanym aucie jest możliwe tylko po podłączeniu kamery do stałego zasilania (by ochronić akumulator przed rozładowaniem stosuje się specjalne moduły typu smartbox). W przeciwnym wypadku tryb parkingowy nie będzie działać!
  8. Jeśli kamera zawiera funkcje asystentów wspomagających kierowcę (ostrzeganie o przekroczeniu pasa ruchu, zachowaniu odstępu czy jazdy w korku) to wówczas należy dokonać pierwszej konfiguracji. Wystarczy postępować zgodnie z wyświetlanymi wskazówkami i dopasować mocowanie urządzenia. W przeciwnym wypadku funkcje asystentów nie będą działać.
  9. Przed rozpoczęciem nagrywania należy sformatować kartę pamięci. Najlepiej wykonać to w kamerze (funkcja znajduje się w menu ustawień).

Jak wybrać kartę pamięci do kamery?

Rzadko kiedy trafimy na kartę pamięci dołączoną fabrycznie do urządzenia. Zwykle pozostaje zatem dokupić nośnik (to obecnie koszt ok. kilkudziesięciu złotych). Nie wystarczy jednak dowolna karta MicroSD jaką znajdziemy w sklepie czy w szufladzie w domu. By kamera pracowała prawidłowo trzeba spełnić kilka wymogów.

Producenci zwykle zalecają karty pamięci klasy 10 (szybkość zapisu). Jeśli wybierzemy produkt niższej klasy (np. 4), to wówczas filmy nie będą zapisane prawidłowo (zamiast normalnego filmu będą się pojawiać co chwila tzw. zamrożony obraz, jakbyśmy często włączali pauzę podczas odtwarzania). Zwróćmy także uwagę na pojemność zalecaną przez producenta. Nie ma zatem sensu inwestować w kartę 128 GB, jeśli urządzenie rozpoznaje jedynie nośniki do 64 GB pojemności.

Jak zamontować kamerę w samochodzie?

Najlepszym miejscem montażu są okolice lusterka wstecznego (nie polecamy miejsc pokrytych ciemną warstwą maskującą lub podgrzewanych fragmentów szyby). Jeśli jednak preferujemy inną lokalizację, to kluczowe jest jedno: urządzenie nie może przesłaniać nam widoczności. Nawet jeśli nie będzie nam przeszkadzać, to może na to zwrócić uwagę policjant podczas kontroli. Dobierając miejsce warto spoglądać na ekran, by upewnić się czy np. nic nie przysłania widoku. W przypadku urządzeń bez ekranu, ale z WIFI warto uruchomić aplikację w telefonie (program rekomendowany przez producenta kamery), by sprawdzić podgląd obrazu.

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
  1. Przed montażem należy oczyścić szybę z kurzu i tłuszczu. Wystarczy zwykły środek do mycia szyb. Można także sięgnąć po szmatkę nasączoną alkoholem (niekiedy jednorazową ściereczkę dołączają producenci kamer).
  2. Przyssawkę lub klejony uchwyt delikatnie dociskamy do szyby (powinna równomiernie przylegać). W przypadku przyssawki używamy dźwigni (uwaga, w niektórych gdy użyjemy zbyt dużej siły możemy połamać mechanizm docisku).
  3. Przewód zasilający prowadzimy przy użyciu nakładek mocujących (przyklejane do szyby lub deski rozdzielczej). W miarę możliwości kabel można delikatnie wsunąć za podsufitkę, osłonę słupka przedniego i uszczelkę drzwi. Przewód można poprowadzić za przednim schowkiem (w wielu autach łatwo go zdemontować). Wtyk ładowarki podłączamy do gniazda zapalniczki.
  4. Z kamery zdejmujemy wszystkie folie ochronne (na ekranie i obiektywie).
  5. Wideorejestrator delikatnie nakładamy na uchwyt i podłączamy do zasilania. Zwróćmy uwagę czy przewód nie zwisa z kamery.

MIO C541

Niewielka i bardzo porządnie wykonana kamera popularnej marki. Uchwyt urządzenia przykleja się do szyby (w komplecie druga naklejka), więc trzeba poświęcić więcej uwagi na wybranie właściwego miejsca mocowania. Kamera jest osadzona dość sztywno w mocowaniu, więc lepiej ostrożnie zdejmować ją z uchwytu.

Menu jest proste w obsłudze. Pierwsza konfiguracja (wybór języka, formatowanie karty, ustawienie daty) zajmie zaledwie kilka minut. Kamera może nagrywać w trybie parkingowym (dość czuły sensor, którego pracę można regulować). Wymagane jest jednak podłączenie do stałego zasilania poprzez opcjonalny moduł smartbox.

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 4

Bardzo dobra jakość dziennych nagrań. Kamera świetnie radzi sobie nawet w ostrym słońcu (dobrze widoczne tablice aut zaparkowanych w cieniu). Także wjazd i wyjazd z tunelu w słoneczny dzień nie oznacza oślepiania obiektywu. Bez problemu rozpoznamy to co trzeba w autach szybko nadjeżdżających z naprzeciwka.

ZDJĘCIE W NOCY - 3,5

Silne światło z naszych reflektorów oznacza, że tablice rejestracyjne poprzedzającego auta staną się niewidoczne. Podobnie jest z numerami mijanych zaparkowanych aut. Poziom jasności nocnych ujęć jest jedynie zadowalający. Na szczęście poziom szumów nie jest wysoki.

+ dobra reakcja na szybką zmianę oświetlenia

+ relatywnie niewiele szumów w filmach zarejestrowanych nocą

+ świetna jakość nagrań w ciągu dnia

+ wysoka jakość wykonania

- jedynie zadowalający poziom jasności w nocy

- nie sposób odczytać tablic aut w nocnych ujęciach

- silne światło padające na poprzedzające auto oznacza nieczytelne numery

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 1920x1080p (30 fps)

Kąt widzenia 130 stopni

Przesłona F 1,8

Maksymalna pojemność karty 128 GB

Zasilanie bateria 240 mAh

Optyka Sony

Format video H.264/ MP4

OCENA – 4

Navitel R1050

Małe, pomysłowe urządzenie (z funkcją ostrzegania przed fotoradarami) z mocowaniem klejonym do szyby i uchwytem magnetycznym. Wyróżnia się wzornictwem i wymiarami (łatwo ukryć za lusterkiem). Sprzęt dobrze wykonano i nieźle wyposażono. W komplecie jest zapasowa naklejka na uchwyt, ściereczka do czyszczenia obiektywu i roczna licencja na nawigację Navitel Android z mapą Europy.

Kamerę wyposażono w WIFI, dzięki czemu sprzętem można sterować poprzez aplikację w telefonie. Aplikacja przyda się do zmiany ustawień oraz odtwarzania plików video. W samej kamerze nie można za to odtworzyć nagrań. Trzeba także przywyknąć do obsługi przy użyciu małych przycisków.

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 3

W filmach nie brakuje detali i czytelnych tablic (mimo, że obraz jest nieco przepalony), ale pod względem ostrości Navitel nieco ustępuje konkurentom. Nie ma jednak żadnego problemu z odczytaniem tablic samochodów, które mijamy w ruchu miejskim.

ZDJĘCIE W NOCY - 3

O ile na poziom jasności nocnych filmów nie można narzekać, to już pod względem szczegółowości jest jedynie przeciętnie. Nie ma co liczyć na rozpoznanie tablic rejestracyjnych w mijanych zaparkowanych autach jak i w ruchu. Przy włączonej stop klatce obraz jest już niestety rozmazany.

+ czytelne tablice mijanych aut w ruchu

+ satysfakcjonujący poziom jasności nocnych filmów

+ dobra współpraca z aplikacją w telefonie

- brak możliwości odtwarzania filmów w kamerze

- nieco przepalony obraz w filmach za dnia

- mniej ostry obraz niż w innych kamerach w teście

- dość rozmazana stop-klatka w nocnych ujęciach

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 1920x1080p (30 fps)

Kąt widzenia 165 stopni

Przesłona bd.

Maksymalna pojemność karty 64 GB

Zasilanie bateria 180 mAh

Optyka Sony

Format video MP4

OCENA – 3,5

Transcend Drive Pro 230

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Transcend DrivePro 230

Dość bogato wyposażony wideorejestrator samochodowy. W standardzie karta pamięci 16 GB, łączność WIFI, moduł GPS/Glonass oraz udana aplikacja. Program działa zadziwiająco szybko, gdyż błyskawicznie uzyskuje się dostęp do zapisanych nagrań (można je odtwarzać i pobrać do pamięci smartfona). Pod tym względem Transcend góruje nad rywalami.

Niestety nie obeszło się bez wad. Dziwi brak menu w języku polskim. Brakuje także solidniejszego uchwytu. Fabryczne mocowanie wygląda tak jakby producent chciał nieco oszczędzić. Na pocieszenie pozostaje jedno: kto opanuje język obcy doceni urządzenie za bardzo wygodną obsługę i spory ekran.

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 4

Trudno mieć zastrzeżenia. Transcend na tle zbliżonej cenowo konkurencji ma nieco ciemniejszy obraz, ale kontrast i nasycenie kolorów są na dobrym poziomie. Obraz jest dość ostry, przez co widać mnóstwo szczegółów. Z odczytaniem tablic mijanych aut nie ma żadnych problemów.

ZDJĘCIE W NOCY - 3,5

Jakość nocnych filmów jest całkiem dobra. Kamera dobrze radzi sobie z nagłą zmianą warunków oświetlenia. Tak w innych modelach tablice aut znajdujących się blisko są nieczytelne. Wystarczy jednak zachować większą odległość i jest znacznie lepiej z rozpoznaniem numerów.

+ wystarczający poziom jasności i relatywnie niewiele szumów

+ wysoka jakość wykonania urządzenia

+ karta pamięci w zestawie z kamerą

+ wysoka jakość obrazu przy filmach nagranych w dzień

- stosunkowo niski poziom jasności przy ujęciach dziennych

- przy silnym świetle z reflektorów tablice poprzedzających aut są niewidoczne

- brak języka polskiego w menu urządzenia

- niezbyt wygodny uchwyt mocujący z przyssawką

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 1920x1080p (30 fps)

Kąt widzenia 130 stopni

Przesłona F 2,0

Maksymalna pojemność karty 128 GB

Zasilanie bd.

Optyka Sony Exmor

Format video H.264/ MOV

OCENA – 4

Xblitz True 4K

Kamerę można docenić m.in. za bardzo wygodny uchwyt z przyssawką. Pod względem łatwości zakładania i zdejmowania kamery Xblitz przoduje w teście. Nieźle prezentuje się także menu, co ułatwia konfigurację urządzenia. Ciekawostką jest możliwość zmiany formatu video, czyli kodeka H.264 na nowszy H.265.

Kamerą można sterować poprzez aplikację (łączność WIFI). Program działa dość szybko i stabilnie (z tego samego korzysta Orllo). Przyda się do odtwarzania nagranych filmów. Niestety zdarza się, że transmisja filmu do telefonu jest co chwilę przerywana. Kamera nie współpracuje z komputerem. By skopiować nagrane filmy trzeba skorzystać z adaptera USB dołączonego do sprzętu.

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 3,5

Sporo szczegółów, dobre nasycenie kolorów i brak problemów z odczytaniem numerów. Xblitz dobrze wypada na tle konkurencji, tym bardziej, że wyróżnia się wysoką rozdzielczością 3840x2160 pikseli (filmy nagrywane przy 30 kl/s). Przy jeździe pod słońce obraz jednak nieco wypalony. Ostrość przeciętna.

ZDJĘCIE W NOCY - 3

Trudno rozpoznać numery mijanych zaparkowanych samochodów. Obraz z kamery jest wyraźnie ciemniejszy niż w innych kamerach przez co widać mniej szczegółów na filmach. Potencjał wysokiej rozdzielczości niestety nie jest do końca wykorzystany w nocnych ujęciach.

+ dobra płynna reakcja na zmianę oświetlenia w nocy

+ minimalny poziom szumów w nocnych ujęciach

+ dobra jakość wykonania i wygodna obsługa (także przez aplikację)

+ wygodne zdejmowanie i zakładanie kamery na uchwyt

- obraz jest nieco złagodzony na czym nieco cierpi poziom ostrości

- stosunkowo niski poziom jasności przy ujęciach nocnych

- tablice mijanych aut są nieczytelne

- kopiowanie zdjęć do komputera wymaga użycia adaptera karty pamięci

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 3840x2160p (30 fps)

Kąt widzenia 150 stopni

Przesłona bd.

Maksymalna pojemność karty 256GB

Zasilanie bd.

Optyka OmniVision

Format video H.264, H.265

OCENA – 3,5

MIO 798 Dual

Oto najdroższy zestaw w teście. To już komplet dwóch bardzo porządnie wykonanych kamer (druga przyklejona do tylnej szyby i połączona przewodowo z przednią). W wyposażeniu nie zabrakło WIFI (sterowanie przez wygodną w użyciu aplikację). Program przyda się m.in. do aktualizacji danych o fotoradarach. Większość kluczowych ustawień sprzętu zmienia się jednak poprzez menu w urządzeniu.

Kamerę wzbogacono o pakiet funkcji wspomagających kierowcę (trzeba je ręcznie włączyć przy pierwszej konfiguracji). Najbardziej przydaje się ostrzeganie przed kolizją (gdy nie zachowamy odpowiedniego odstępu) oraz przypominanie o odjeździe poprzedzającego auta. Układ reaguje nie tylko na samochody, ale także np. na uchylaną bramę.

ZDJĘCIE W DZIEŃ 4,5

Przyjemny dla oka obraz z dobrym nasyceniem kolorów i odpowiednim poziomem ostrości. MIO świetnie sobie radzi w silny słoneczny dzień, gdy dojdzie do nagłej zmiany oświetlenia. Dobrze również wypada przy jeździe pod słońce. Tablice mijanych aut rozpoznamy z łatwością.

ZDJĘCIE W NOCY 4

Wystarczający poziom jasności, przez co na filmach z MIO zobaczymy całkiem sporo. Niestety nie odczytamy tablic rejestracyjnych nie tylko mijanych aut w ruchu, ale także tych zaparkowanych oraz poprzedzających. MIO dobrze reaguje na zmienne warunki oświetleniowe (np. przy wyjeździe z tunelu).

+ wystarczający poziom jasności podczas nocnych ujęć

+ dobra reakcja na nagłą zmianę oświetlenia w nocy

+ świetne ujęcia w ciągu dnia – tablice aut w ruchu są widoczne

+ wysoka jakość wykonania

- problemy z odczytem tablic rejestracyjnych w nocy

- numery pojazdów mijanych w ruchu w nocy są nie do odczytania

- poprzez aplikację nie można zmienić wielu ustawień kamery

- wysoka cena zestawu

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 1600P (25 fps) przód, 1080P (30 fps)

Kąt widzenia 150 stopni

Przesłona F 1,8

Maksymalna pojemność karty 128GB

Zasilanie bateria 240 mAh

Optyka Sony Starvis

Format video H.264/ MP4

OCENA – 4

Orllo Razor 4K

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Orllo

Xblitz i Orllo są do siebie bardzo podobne. Obie firmy korzystają z bliźniaczego menu i akcesoriów. Sprzęt zatem bardzo wygodnie zakłada się i zdejmuje z uchwytu z przyssawką. W Orllo można również zmienić kodek ze standardowego H.264 na nowszy H.265 (co nie jest takie oczywiste w innych produktach). Wszelkie ustawienia można zmieniać w menu lub wygodniej poprzez program do smartfona. Aplikacja przyda się także do podglądu obrazu na żywo czy pobierania filmów czy zdjęć. Zdarza się, że odtwarzanie bywa przerywane.

W przeciwieństwie do Xblitz kamera współpracuje z komputerem. Można jej użyć nawet jako kamery internetowej w sytuacji, gdy nie mamy kamery zaprojektowanej specjalnie do domowego sprzętu. W samochodzie tylny zestaw może zaś pełnić rolę kamery cofania (po odpowiednim połączeniu).

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 5

Wyśmienicie. Nawet gdy mijane auta poruszają się z typową prędkością w mieście to tablice są bardzo wyraźne na stop klatce. Kamera radzi sobie również w sytuacji, gdy w silnym słońcu wjedziemy do ciemnego tunelu (przy wyjeździe również). Świetna kolorystyka, nasycenie i kontrast.

ZDJĘCIE W NOCY - 4

Jakość filmów jest na wysokim poziomie. Choć poziom jasności nie jest zbyt dużym, to jednak widać sporo szczegółów i mamy szanse odczytać numery niektórych pojazdów. Najtrudniej (choć nie jest to niemożliwe) jest wtedy, gdy światła z naszych reflektorów padają na tablice poprzedzającego auta.

+ wysoka jakość filmów w ciągu dnia. Świetna kolorystyka

+ dużo szczegółów w ciągu dnia. Dobry poziom ostrości

+ nawet w nocy niekiedy można rozpoznać tablice rejestracyjne

+ możliwość używania jako kamery internetowej w komputerze lub cofania w aucie

+ dobra jakość wykonania sprzętu

- nieco za niski poziom jasności podczas nocnych ujęć

- numery pojazdów mijanych w ruchu w nocy są nie do odczytania

- aplikacja współpracująca z kamerą niekiedy bez powodu przerywa odtwarzania filmów

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 3840x2160p (30 fps), tył 1080p

Kąt widzenia 160 stopni

Przesłona F 2,0

Maksymalna pojemność karty 512 GB

Zasilanie bateria 250 mAh

Optyka OmniVision

Format video H.264 i H.265

OCENA – 4,5

Viofo A129 Pro Duo

Foto: Tomasz Okurowski / Auto Świat
Viofo A129 Pro Duo

Bardzo solidny zestaw dwóch kamer z bogatym wyposażeniem. W komplecie znajdziemy szmatkę do czyszczenia obiektywu, zapasowe naklejki (kamery przykleja się do szyby) oraz specjalny plastikowy klucz do zdejmowania klejonego uchwytu. W Viofo można na stałe ustawić podgląd obrazu z obu kamer (łatwo docenić w sytuacji, gdy nie mamy kamery cofania w aucie).

Obsługa kamery jest dość prosta. Trzeba jednak przywyknąć do tego, że gdy urządzenie jest zamocowane na klejonym uchwycie to wówczas dostęp może być nieco utrudniony (szczególnie trudno spoglądać na ekran). Ustawienia kamery można zmieniać poprzez wygodne menu lub aplikację w telefonie. Komunikacja z aplikacją w telefonie działa bez zarzutu.

ZDJĘCIE W DZIEŃ - 5

Bardzo dobrze. Na filmach widać mnóstwo detali. Obraz jest dobrze nasycony i bardzo wyraźny. Nawet przy jeździe pod słońce nie ma problemów. Tablice aut w ruchu są bardzo czytelne. Viofo sprawdza się także przy nagłej zmianie światła (przy silnym słońcu wjeżdżamy w ciemny tunel).

ZDJĘCIE W NOCY - 4

Kamera dobrze radzi sobie w nocnych warunkach (mało szumów obrazu). Jasność nocnych nagrań jest całkiem dobra przez co widać sporo szczegółów. Szkoda jednak, że w przypadku tablic mijanych jak i poprzedzających aut mamy nikłe szanse na odczyt. Świetne nagrania na nieoświetlonych drogach.

+ dobry poziom jasności w nocnych filmach

+ dużo szczegółów w nocnych nagraniach

- niewidoczne tablice mijanych aut podczas nagrań nocnych

- przy silnym oświetleniu auta przed nami także nie zobaczymy tablic

Dane techniczne

Maksymalna rozdzielczość 3840x2160p (30 fps), tył 1080p

Kąt widzenia 130 stopni, 140 stopni tył

Przesłona F 1,8

Maksymalna pojemność karty 256 GB

Zasilanie kondensator

Optyka Sony Exmor

Format video H.264 i H.265

OCENA – 4,5

Podsumowanie

Cena, parametry czy wyposażenie to nie wszystko. Kluczowa jest przede wszystkim jakość nagrań. Choć droższe zestawy wyróżniają się wyśmienitą jakością filmów w wyższej rozdzielczości to jednak na co dzień sprawdzi się równie dobrze sprzęt bardziej przystępny cenowo. Nie zawsze warto dopłacać do urządzeń rejestrujących w rozdzielczości 4K, gdyż nie wszystkie marki w pełni wykorzystują potencjał techniki. Warto natomiast pomyśleć o komplecie 2 kamer. To dobre rozwiązanie na przyszłość.