W skrócie

Koszty eksploatacji to niewątpliwie jeden z najważniejszych czynników decydujących o wyborze modelu samochodu. Trudno jednak przewidzieć, co będzie najistotniejszą pozycją na liście wydatków – wiele zależy od klasy pojazdu, silnika, przebiegu, miejsca zakupu (nowe auto czy z rynku wtórnego). Planując zakup czterech kółek, trzeba przeanalizować też utratę wartości. Ma ona ogromny udział w kosztach użytkowania, a niestety, często o tym zapominamy!

W czasach komunizmu właściciele aut nie znali pojęcia „utrata wartości”. Samochód wyjeżdżał z salonu i – niemal automatycznie – zyskiwał na wartości, nawet trzykrotnie! Jak to możliwe? Mimo gospodarki planowej działały wówczas proste mechanizmy rynkowe: zakup nowego auta był przywilejem, na który nierzadko czekało się latami, zaś popyt na rynku wtórnym był ogromny. Teraz o takiej sytuacji można tylko pomarzyć – wyjazd z salonu oznacza automatyczną stratę na poziomie ok. 10 proc. wartości. Generalnie pierwsze 2 lata to czas największej straty – jeśli nie procentowej, to na pewno kwotowej.

Postanowiliśmy zatem sprawdzić, z jakimi kosztami musicie się liczyć, gdy kupujecie samochód – nowy i używany. Auta podzieliliśmy na trzy kategorie wiekowe: w najmłodszej założyliśmy, że kupujemy samochód w salonie i sprzedajemy po trzech latach (czyli cenę nówki zestawiliśmy z wartością egzemplarzy z 2012 r.). Kolejna kategoria to auta 4-letnie (z 2011 r.), z którymi również rozstajemy się po trzech latach (czyli w tabeli podaliśmy wartości egzemplarzy z 2008 r.). Najstarsza grupa to samochody z lat 2004-07 (8-latek w perspektywie także 3-letniej eksploatacji).

Dlaczego nie uwzględniliśmy starszych aut? Odpowiedź jest dość prosta: wraz z wiekiem rocznik ma coraz mniejsze znaczenie, wagi nabiera za to rzeczywisty stan samochodu. W starszych przedziałach wiekowych utrata wartości będzie zależała od tego, jak właściciel dbał o auto i jak zmienił się jego stan. Jeśli w ciągu kilku lat od zakupu kilkunastoletniego samochodu rdza pochłonęła całe progi, pojawiły się wycieki oleju i luzy w podwoziu, których właściciel na bieżąco nie usuwał, zmiana wartości może być równie dokuczliwa, jak w przypadku znacznie nowszych aut – np. z 10 000 zł może spaść niemal do zera. Jeśli jednak właściciel regularnie dbał o pojazd, a dodatkowo przeprowadził np. remont karoserii, można liczyć na to, że działania te zostaną docenione – wartość się nie zmieni lub nawet wręcz wzrośnie!

Już przyjemność wyjazdu z salonu kosztuje nas sporą część wartości auta

Dlaczego do wyliczeń przyjęliśmy trzyletnią eksploatację, mimo że osoby kupujące auta (zwłaszcza nowe) zakładają, że będą nimi jeździć dłużej? Problemem są: częste zmiany modeli, liftingi, wprowadzanie nowych silników, wersji wyposażeniowych itp. Wszystkie te elementy sprawiają, że zmienia się wartość auta, w związku z czym zestawienie cen przestaje być obiektywne.

Cykl „Szukamy mistrza wartości” podzieliliśmy na kilka części. Zaczynamy od aut miejskich (segment B), w kolejnych numerach zaprezentujemy rankingi większych pojazdów. Pod uwagę z reguły braliśmy bazowe wersje – zarówno silnikowe, jak i wyposażeniowe. Jeśli jednak producenci modyfikowali ofertę, opieraliśmy się na kolejnych odmianach danego modelu. W przypadku droższych wersji koszty zazwyczaj są nieco większe. Nie we wszystkich przypadkach udało się zestawić dokładnie takie same warianty. Przykład: VW Polo, obecnie dostępny w salonach, w końcu ubiegłego roku przeszedł dość gruntowny lifting i ma zmienioną paletę silników – posiłkowaliśmy się więc cenami nowych samochodów sprzed zmiany.

Foto: archiwum / Auto Świat
W przypadku nowych aut najmniej stracimy decydując się na Renault Clio z silnikiem 1.2, które po trzech latach użytkowania straci na wartości 30,5 %.

Utrata wartości to ważny czynnik, szczególnie w przypadku zakupu nowych samochodów. Ile możecie stracić już po trzech latach na aucie segmentu B? Różnice okazują się znaczące – w przypadku naszego mistrza (Renault Clio) musicie liczyć się ze spadkiem wartości na poziomie 30 proc., podczas gdy najgorszy pod tym względem model (DS 3) straci aż połowę wartości.

Porównując poszczególne modele, opieraliśmy się na procentowej utracie wartości – wydaje się to bardziej uczciwe, ponieważ wiadomo, że tania w zakupie Dacia bez problemu wygra z drogimi modelami premium. Jednak nabywców często interesują kwoty pieniężne, jakie dokładnie stracą. Mistrzynią w tej kategorii okazuje się właśnie Dacia, a ściślej – model Sandero. Bazowe auto po trzech latach straci co prawda 34 proc. wartości, ale będzie to suma zaledwie 10 300 zł. Na przeciwległym biegunie znajduje się DS 3 – jeśli zdecydujecie się sprzedać samochód już po 3 latach, weźmiecie za niego o ponad 30 000 zł mniej!

Im starsze auta, tym utrata wartości jest mniejsza – widać to na przykładzie 4-letnich pojazdów. Najlepszy samochód ze średniej kategorii wiekowej traci tylko 20 proc. (Citroën C3, którego wartość mocno obniża się w ciągu pierwszych 3 lat). Są jednak też auta, których wartość bardzo wyraźnie spada. Przykład: egzotyczna na naszym rynku Łada Kalina – nawet o 40 proc. w dół! Procenty z pewnością oznaczają już znacznie niższe wartości bezwzględne.

W przypadku kilku modeli strata nie przekroczy 5000 zł. W najgorszym zbadanym przypadku, którym okazało się kultowe Mini, ciągle będzie to nieco ponad 10 000 zł. Jednak najkorzystniej pod względem utraty wartości wypadają najstarsze auta zaprezentowane w naszym zestawieniu. Co prawda, najgorszy w kategorii procentowej FSO Lanos traci aż 37 proc., tyle że oznacza to stratę… zaledwie 2000 zł. W dalszym ciągu na drugim biegunie znajduje się Mini – jeśli kupicie samochód z 2007 r. i będziecie chcieli go sprzedać po 3 latach, to musicie się liczyć ze stratą około 7000 zł. Dość dużo będzie też kosztowała jazda Lancią Ypsilon.

Wpływ na utratę wartości ma naprawdę wiele czynników, ale jednym z ważniejszych jest postrzeganie modelu na rynku wtórnym. Trochę jak w telewizyjnej „Familiadzie” – nie całkiem istotne jest to, czy rzeczywiście dany model jest dobry, czy zły, lecz to, jak reaguje na niego rynek. Z obiegową opinią można się nie zgadzać, ale często ma ona kluczowe znaczenie – skoro wszyscy mówią, że francuskie się psują, to może lepiej wybrać jakiś japoński lub niemiecki model?

To dość schematyczne myślenie nie w każdym przypadku się sprawdza. Przykłady? Nie wszystkie diesle Renault trzeba omijać szerokim łukiem, a zdarzają się takie jednostki, np. Toyoty czy VW, które niosą z sobą jeszcze większe ryzyko kosztownej awarii! W przypadku nowych aut nie bez znaczenia są m.in. promocje.

Zastanawiacie się pewnie często, czy lepiej wybrać dopiero co debiutujący model, czy też postawić na sprawdzoną konstrukcję, będącą na rynku od kilku lat. Jeśli liczycie na niską utratę wartości, lepiej wybierzcie nowy model – schodzący już jest dobrze znany na rynku, zaś po kolejnych kilku latach będzie całkiem opatrzony.

Foto: archiwum / Auto Świat
Kalina: rosyjskie auto to rarytas na rynku, ale tylko pod względem liczby egzemplarzy, a nie ich jakości. Auto – ze względu na znikome zainteresowanie – zostało wycofane z salonów. Używane egzemplarze szybko tanieją.

Jednak z nowym modelem wiąże się też ryzyko – jeżeli po kilku latach wyjdzie na jaw poważna usterka, kosztowna w naprawie, notowania auta na rynku wtórnym mogą drastycznie spaść. Z pewnością lepiej omijać też nowinki techniczne. Rzeczywiście, pod względem użytkowym jazda autem z nowoczesnym doładowanym silnikiem TSI (Grupa VW) czy EcoBoost (Ford) jest znacznie przyjemniejsza i oszczędniejsza niż w przypadku przestarzałych jednostek, ale po kilku latach klienci będą się bali wysokich kosztów napraw – co prawda, np. wspomniane EcoBoosty okazują się wytrzymałe, ale wtrysk bezpośredni, doładowanie i inne elementy wymagają bardziej profesjonalnego serwisu oraz większych nakładów na części zamienne.

Nie jest to bez znaczenia, co łatwo dostrzec choćby w Clio – dzięki rozsądnej polityce cenowej i prostej budowie „bezpieczny” silnik 1.2 ma naprawdę bardzo dobre notowania.

Chcecie mało stracić? Wybierzcie bazowy silnik benzynowy

Jeżeli liczycie na niską utratę wartości, w salonach z pewnością powinniście unikać bogato wyposażonych odmian. Za dodatki trzeba słono zapłacić, często ostateczna cena ma się nijak do wyjściowej. Takie auto zapewne znacznie łatwiej sprzedacie (na rynku wtórnym klienci też doceniają dodatki!), ale strata procentowa będzie z reguły większa niż w przypadku wersji bez „ekstrasów”.

Czy warto inwestować w lepsze silniki? Zaglądamy oto do cennika Yarisa. Bazowa odmiana z motorem 1.0 ma atrakcyjną cenę 39 900 zł, trzylatek jest wyceniany na 27 500 zł (utrata wartości: 12 400 zł, czyli 31 proc.). Jeśli wybierzecie silnik 1.3, zapłacicie 44 700 zł. Po 3 latach uda się odzyskać 29 400 zł, czyli utrata wartości wyniesie ponad 15 000 zł (34 proc.). Na najbogatszy wariant Dynamic trzeba wydać już 58 600 zł, co oznacza stratę po trzech latach ponad 20 000 zł (36 proc.)!

Kolejne pytanie zazwyczaj dotyczy diesla. Nawet w przypadku podstawowej odmiany wyposażeniowej utrata wartości wyniesie również ponad 20 000 zł (blisko 40 proc.). Ten z pewnością ważny element także powinniście wziąć pod uwagę, gdy zaczniecie obliczać, czy diesel rzeczywiście się opłaca. Kto jest zwolennikiem samochodów z mocniejszymi silnikami, topowymi dieslami lub sportowych odmian, a liczy dokładnie utratę wartości, powinien skierować swe zainteresowanie na rynek wtórny – po wyjeździe z salonu wersje te znacznie tracą na wartości i po kilku latach stają się bardzo łakomymi kąskami.

W przypadku nowych samochodów klasy B utrata wartości to ważny składnik kosztów eksploatacji. Można przyjąć, że w czasie 3 lat średnio stracicie ok. 15 000 zł. Jeśli rocznie będziecie pokonywać 15 tys. km, to – zakładając spalanie średnio 7 l/100 km – w tym samym czasie na stacjach benzynowych wydacie podobną kwotę.

Użytkowanie auta z podstawowym benzyniakiem na gwarancji i korzystanie z usług ASO (zarówno przeglądy, jak i naprawy) sprawią, że wydacie znacznie mniej – można przyjąć, że będzie to nie więcej niż 3000 zł. Niewiele kosztować też będzie ubezpieczenie. Oczywiście, wydatki na paliwo są znacznie bardziej dokuczliwe, bo tankować trzeba co jakiś czas, a utraty wartości nie odczuwa się w tak bolesny sposób – dopiero podczas odsprzedaży samochodu. Nie oznacza to jednak, że można ją lekceważyć.

Utrata wartości aut segmentu B w przedziale wiekowym 0-3 lata

Ranking Nowy (zł) 2012 (zł) Utrata (zł) Utrata (%)
1. Renault Clio 1.2/73 KM 41 450 28 800 -12 650 -30,52
2. Toyota Yaris 1.0/69 KM 39 900 27 500 -12 400 -31,08
3. VW Polo 1.2/60 KM 42 990 29 000 -13 990 -32,54
4. Dacia Sandero 1.2/75 KM 29 900 19 600 -10 300 -34,45
5. Mini One 1.6/75 KM 67 600 44 200 -23 400 -34,62
6. Suzuki Swift 1.2/94 KM 43 900 28 100 -15 800 -35,99
7. Lancia Ypsilon 1.2/69 KM 44 910 28 300 -16 610 -36,99
8. Kia Rio 1.2/85 KM 41 490 25 800 -15 690 -37,82
9. Honda Jazz 1.2/90 KM 51 500 31 200 -20 300 -39,42
10. Seat Ibiza 1.2/60 KM 38 600 23 200 -15 400 -39,90
11. Nissan Micra 1.2/80 KM 41 490 24 900 -16 590 -39,99
12. Mazda 2 1.3/75 KM 47 500 28 400 -19 100 -40,21
13. Fiat Punto 1.2/69 KM 36 990 21 800 -15 190 -41,07
14. Peugeot 208 1.0/68 KM 41 000 24 100 -16 900 -41,22
15. Skoda Fabia 1.2/60 KM 35 700 20 700 -15 000 -42,02
16. Audi A1 1.2 TFSI/86 KM 70 600 40 400 -30 200 -42,78
17. Ford Fiesta 1.25/60 KM 45 850 26 200 -19 650 -42,86
18. Alfa Romeo MiTo 1.4/70 KM 49 900 28 500 -21 400 -42,89
19. Opel Corsa 1.2/70 KM 44 050 25 000 -19 050 -43,25
20. Mitsubishi Colt 1.3/95 KM 43 690 24 700 -18 990 -43,47
21. Hyundai i20 1.25/85 KM 43 400 24 300 -19 100 -44,01
22. Citroën C3 1.0/68 KM 44 400 23 800 -20 600 -46,40
23. DS 3 1.2/82 KM 63 400 32 200 -31 200 -49,21

Utrata wartości aut segmentu B w przedziale wiekowym 4-7 lat

Ranking 2011 (zł) 2008 (zł) Utrata (zł) Utrata (%)
1. Citroën C3 1.1/60 KM 17 900 14 300 -3600 -20,11
2. Toyota Yaris 1.0/69 KM 21 300 16 900 -4400 -20,66
3. Peugeot 207 1.4/73 KM 19 000 15 000 -4000 -21,05
4. Ford Fiesta 1.25/60 KM 22 000 17 200 -4800 -21,82
5. Alfa Romeo MiTo 1.4/80 KM 26 400 20 400 -6000 -22,73
6. Seat Ibiza 1.2/70 KM 24 300 18 300 -6000 -24,69
7. VW Polo 1.2/60 KM 25 900 19 500 -6400 -24,71
8. Skoda Fabia 1.2/60 KM 18 600 13 900 -4700 -25,27
9. Peugeot 206+ 1.1/60 KM 16 800 12 500 -4300 -25,60
10. Nissan Micra 1.2/65 KM 17 100 12 700 -4400 -25,73
11. Subaru Justy 1.0/70 KM 22 800 16 700 -6100 -26,75
12. Renault Thalia 1.2/75 KM 17 700 12 900 -4800 -27,12
13. Chevrolet Aveo 1.2/84 KM 16 600 12 000 -4600 -27,71
14. Mitsubishi Colt 1.1/75 KM 18 000 13 000 -5000 -27,78
15. Opel Corsa 1.0/60-65 KM 19 700 14 100 -5600 -28,43
16. Honda Jazz 1.2/90 KM 25 300 18 100 -7200 -28,46
17. Renault Clio 1.2/75 KM 18 400 13 100 -5300 -28,80
18. Mazda 2 1.3/75 KM 26 600 18 800 -7800 -29,32
19. Fiat Grande Punto 1.2/69 KM 19 600 13 800 -5800 -29,59
20. Lancia Ypsilon 1.2/60 KM 22 700 15 900 -6800 -29,96
21. Mini One 1.4/75 KM 37 000 25 900 -11 100 -30,00
22. Suzuki Swift 1.3/92 KM 22 800 15 900 -6900 -30,26
23. Hyundai i20 1.2/78 KM 17 200 11 900 -5300 -30,81
24. Dacia Sandero 1.4/75 KM 16 500 11 200 -5300 -32,12
25. Hyundai Getz 1.1/66 KM 14 500 9800 -4700 -32,41
26. Łada Kalina 1.4/89 KM 15 200 9500 -5700 -37,50

Utrata wartości aut segmentu B w przedziale wiekowym 8-11 lat

Ranking 2007 (zł) 2004 (zł) Utrata (zł) Utrata (%)
1. Skoda Fabia 1.2/54 KM 11 100 9000 2100 -18,92
2. Suzuki Swift 1.3/92 KM 13 100 10 600 2500 -19,08
3. Mitsubishi Colt 1.1/75 KM 12 200 9800 2400 -19,67
4. Renault Clio 1.2/60 KM 8600 6700 1900 -22,09
5. VW Polo 1.2/54 KM 14 400 11 200 3200 -22,22
6. Subaru Justy 1.3/94 KM 14 000 10 800 3200 -22,86
7. Peugeot 206 1.1/60 KM 8700 6700 2000 -22,99
8. Nissan Micra 1.2/65 KM 11 300 8500 2800 -24,78
9. Ford Fiesta 1.3/70 KM 10 400 7700 2700 -25,96
10. Honda Jazz 1.2/78 KM 14 400 10 500 3900 -27,08
11. Mazda 2 1.25/75 KM 13 300 9500 3800 -28,57
12. Citroën C3 1.1/60 KM 12 400 8800 3600 -29,03
13. Seat Ibiza 1.2/64 KM 12 200 8600 3600 -29,51
14. Chevrolet Aveo 1.2/72 KM 9900 6900 3000 -30,30
15. Hyundai Getz 1.1/63 KM 9600 6600 3000 -31,25
16. Mini One 1.6/90 KM 21 200 14 500 6700 -31,60
17. Lancia Ypsilon 1.2/60 KM 13 900 9500 4400 -31,65
18. Opel Corsa 1.0/60 KM 9800 6300 3500 -35,71
19. FSO Lanos 1.4/75 KM 5400 3400 2000 -37,04

Jak wyliczyliśmy utratę wartości?

Wszystkie notowania pochodzą z Eurotaxu. Firma ta wydaje informatory rynkowe, w których bardzo dokładnie wycenia wszystkie wersje nadwoziowe, silnikowe i wyposażeniowe poszczególnych modeli. Specjaliści odnotowują też ceny nowych samochodów (aktualne lub ostatnio obowiązujące) i je także przyjęliśmy do naszego zestawienia.

Utrata wartości bywa bardzo bolesna!

Szczególnie dotyczy to aut kupionych w salonie – w ciągu trzech lat samochody segmentu B tracą od ok. 30 do nawet 50 proc. Z czasem straty są mniejsze, ale tak czy inaczej, warto sprawdzić, które auta tracą mniej, a które więcej.