Wjeżdżamy w lipiec z całą masą nowych odcinkowych pomiarów prędkości, a CANARD było w czerwcu wyjątkowo zapracowane. Lista czerwcowych nowych fotoradarów i OPP przekroczyła 20, a w tempie włączania kolejnych punktów można się było pogubić. Kierowcy za to gubią się na samych OPP, bo czasem po prostu nie wiadomo, ile można jechać. Będzie to tym bardziej uciążliwe, że wiele osób ruszy w wakacyjne podróże w nieznane strony.
Ile można jechać na odcinkowym pomiarze prędkości?
Najwięcej nowych OPP uruchamianych jest teraz na drogach szybkiego ruchu. I wbrew pozorom nie są to wcale maszynki do mandatów. Dlaczego? Znakomita większość kierowców jeździ przepisowo, a odcinkowy pomiar prędkości ich do tego jeszcze mocniej mobilizuje. Mandatów z większości odcinków wcale nie liczy się w dziesiątkach tysięcy. Tylko wybrane OPP rzeczywiście "łapią na potęgę"
Bo problem pojawia się, jak na danej drodze obowiązuje niższe ograniczenie prędkości niż 120 km na godz. na drodze ekspresowej i 140 km na godz. na autostradzie. Najlepszy przykład to Wrocław, gdzie na autostradzie A4 można jechać 110 km na godz. I to właśnie ten OPP jest rekordzistą. W 2025 r. wyłapał 39 175 wykroczeń! To ponad 100 kierowców dziennie. W poprzednich latach był jeszcze skuteczniejszy.
Na drodze najważniejsze są znaki! Jeśli jakiegoś nie zauważymy... to cóż. I tak dostaniemy mandat, choć łamaliśmy przepisy nieświadomie. Naszym zdaniem należy zmienić w Polsce znaki i ułatwić kierowcom przepisową jazdę. Przy znaku informującym o początku OPP powinna być informacja, ile można jechać. Wtedy prawo łamaliby tylko ci, co robią to umyślnie. Nie karalibyśmy za gapiostwo i roztargnienie. Oczywiście niezauważenie znaku o niższym ograniczeniu, to błąd kierowcy, ale czemu mu nie pomóc w jego naprawieniu?
Auto Świat
Nowe znaki informujące o odcinkowym pomiarze prędkości
Wjeżdżam na odcinkowy pomiar prędkości i nie wiem, ile jechać. Co robić?
- Patrz na innych. Kierowcy zwykle jadą trochę poniżej obowiązującego ograniczenia prędkości, więc kiedy wy jedziecie 140 km na godz. i nagle wszystkich wyprzedzacie, to możliwe, że przeoczyliście znak.
- W trasie zawsze warto mieć włączoną nawigację. Ja akurat korzystam z Google Maps, nawet kiedy wiem, jak dojechać do celu. Mapy (i rywale też) mogą np. ostrzec, że na trasie doszło do wypadku i wytyczy inną trasę, omijającą korek. Przydatne! Tak samo, jak wskazania ograniczeń prędkości, które Google Maps od jakiegoś czasu wyświetla. Nie można ich brać za pewnik, ale jako przydatną podpowiedź — już tak. Mapy twierdzą, że na OPP można jechać wolniej niż zwyczajowe 120/140 km na godz.? Powinno wam to dać do myślenia.
- Nowe samochody mają wbudowane systemy rozpoznawania znaków (auto robi to na podstawie kamer i wgranych danych w nawigację). Systemy lubią się mylić, ale to kolejna z podpowiedzi, które mogą was uratować przed mandatem.
Idealnego sposobu na uniknięcie mandatu z odcinkowego pomiaru nie ma, ale można sobie jakoś poradzić.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jaki mandat można dostać na odcinkowym pomiarze prędkości?
Taka pomyłka, jak na wrocławskiej autostradzie A4, może być naprawdę kosztowna. Jadąc 140 km na godz., mamy na liczniku aż o 30 za dużo. A to może oznaczać mandat 400 zł i siedem pkt karnych albo nawet 800 zł i dziewięć punktów karnych.
Przed wakacjami nie podnoszono mandatów. Tak prezentuje się taryfikator mandatów za przekroczenie prędkości w 2026 r.:
- Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km na godz. — mandat 50 zł i 1 punkt karny,
- o 11–15 km na godz. — mandat 100 zł i 2 punkty karne,
- o 16–20 km na godz. — mandat 200 zł i 3 punkty karne,
- o 21–25 km na godz. — mandat 300 zł i 5 punktów karnych,
- o 26–30 km na godz. — mandat 400 zł i 7 punktów karnych,
- o 31–40 km na godz. — mandat 800 zł/ 1600 zł i 9 punktów karnych,
- o 41–50 km na godz. — mandat 1000 zł/ 2000 zł i 11 punktów karnych,
- o 51–60 km na godz. — mandat 1500 zł / 3000 zł i 13 punktów karnych,
- o 61–70 km na godz.— mandat 2000 zł/ 4000 zł i 14 punktów karnych,
- o 71 km na godz. i więcej — mandat 2500 zł/5000 zł i 15 punktów karnych.
Onet
infgrafika odcinkowy pomiar prędkości
Dlaczego na autostradach i drogach ekspresowych obniża się ograniczenie prędkości?
- Przyczyna dodatkowych ograniczeń może wynikać np. z uwarunkowań technicznych trasy,
- może wynikać z braku pasa awaryjnego
- niższe ograniczenia stawiane są też z powodu nienormatywnego łuku drogi, zarówno w poziomie, jak i w pionie,
- kolejny powód to duże natężenie ruchu na danym odcinku. Dlatego często takie ograniczenia stawiane są na obwodnicach albo bardzo ważnych węzłach
- częsta kwestia to zapisy decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach i potrzeba ograniczenia emisji hałasu. Tutaj dobrym przykładem jest Południowa Obwodnica Warszawy,
- niższy limit prędkości na odcinkach dróg przebiegających w tunelu mają z kolei wpływ kwestie bezpieczeństwa i przepisy unijne,
- ograniczenie limitu prędkości może również zostać wprowadzone, kiedy pogorszy się stan techniczny drogi,
- może o nim decydować też... porywisty w danej okolicy wiatr,
- no i oczywiście wszystkie prace budowlane na danej drodze. Czasem zdawałoby się gotowe drogi mają ograniczenie do 80 km na godz., ponieważ albo kończone są prace poza główną trasą, albo czekają na odbiory.
GDDKiA
Autostrada A2 - rozbudowa o trzeci i czwarty pas